Dziś o północy TV Trwam ruszy z bezpłatnym nadawaniem w ramach naziemnej telewizji cyfrowej. Start kanału jest zwieńczeniem wielomiesięcznej batalii o miejsce na multipleksie, jaką z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji toczył o. Tadeusz Rydzyk. Naziemne nadawanie Telewizja Trwam rozpocznie od transmisji Mszy św. na Jasnej Górze.
- To będzie wyraz wdzięczności Bogu i ludziom, wielkiej rzeszy Polaków, którzy trwając na modlitwie i uczestnicząc w pokojowych ulicznych manifestacjach upominali się o wolność mediów w naszej Ojczyźnie – powiedział abp Wacław Depo.
Przewodniczący Rady Episkopatu ds. Środków Społecznego przekazu zauważył, że rozpoczęcie nadawania programu przed Cudownym Obrazem Matki Bożej, ma bardzo symboliczne znaczenie.
– To przypomnienie, że jest to zwycięstwo Maryi oraz tego, że Kościół i naród łączą nierozerwalne więzy. Jako Polska, jako naród zaistnieliśmy poprzez chrzest w 966 r. i dopiero wtedy - czy ktoś się zgadza z tym czy nie - uzyskaliśmy podmiotowość, byliśmy sobą nie pod innym znakiem, tylko pod krzyżem, pod którym zawsze obecna jest Matka – podkreślił abp Depo.
Jeśli dotrzymane zostaną wszystkie umowy Trwam stanie się ogólnopolskim kanałem - bezpłatnym i dostępnym teoretycznie dla 99 proc. Polaków, tak jak TVP, TVN, Polsat i niemal 20 innych stacji dostępnych w ramach naziemnej telewizji cyfrowej.
Jego zdaniem „nie możemy zamknąć się w jakimś katolickim getcie ale byśmy umieli być otwarci dla ludzi dobrej woli, którzy przez ten obraz będą przyjmować orędzie prawdy i będą się kształtować”.(...)– Ta telewizja to wielki dar, ale i ogromne zadanie – podkreślił przewodniczący Rady Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu.
– Trzeba teraz dołożyć wszelkich starań, żeby ten przekaz był również przez nas współtworzony przede wszystkim poprzez modlitwę, ale także poprzez dobre przygotowanie programów, które będą darem dla innych – uważa abp Depo.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/74274-msza-na-jasnej-gorze-punktualnie-o-...
1 Comments
To jak odzyskanie wolności
15 February, 2014 - 19:52
Nawiążę tu do pewnego osobistego przeżycia. Kiedy nawiedzałem w roku 1990 grób św. Wacława w Pradze, wówczas po tzw. aksamitnej rewolucji na murach widniały jeszcze, choć już wyblakłe, ale bardzo znaczące słowa: „Odmówiono nam prawdy”. W tych słowach znajdowałem podstawę odrodzenia dla tego „wysuszonego” religijnie gruntu, tej czeskiej ziemi. Dlatego później nie dziwiliśmy się, że wizytę Ojca Świętego bł. Jana Pawła II w Czechach Václav Havel nazwał wprost cudem, chociaż sam powiedział, że jest agnostykiem i nie rozumie tego słowa tak do końca i w pełnym wymiarze. Wydaje mi się, że to zobrazowanie czeskie również odnosi się do naszej sytuacji społeczno-politycznej. Dostęp do prawdy wyzwala. Dlatego obecność Telewizji Trwam na multipleksie jest rzeczywiście odzyskaną wolnością. To szansa na budowanie naszego życia społecznego na prawdzie, która jest potrzebna ludziom jak powietrze.
Katolicka telewizja w każdym domu to jeszcze coś bardzo ważnego. Należy zwrócić uwagę, że wolność powinniśmy umiejętnie postrzegać w kategoriach praw Bożych. Stąd spojrzenie w świetle wiary chrześcijańskiej na człowieka, rodzinę, życie ludzkie, a także wydarzenia z życia politycznego, państwowego, jest bardzo istotne. Temu służy od lat Telewizja Trwam i teraz ta służba może być jeszcze bardziej owocna. Chodzi też o to, aby przede wszystkim ludzie zrozumieli, że prawa Boże nie są nigdy skierowane przeciw człowiekowi. One bronią człowieka, czasem przed nim samym. Jednocześnie nie kto inny, ale media katolickie wskazują, jaki jest klucz do dobrego zagospodarowania daru wolności. Tutaj spróbujmy posłużyć się takim porównaniem z Katechizmu Kościoła Katolickiego, który określa modlitwę jako spotkanie dwóch pragnień: pragnienia serca Bożego i serca ludzkiego. Żeby umieć zagospodarować wolność, trzeba poprzez modlitwę i poprzez wiarę umieć uzgodnić nasze pragnienia z pragnieniem Boga, który chce dla nas dobra. I to nie tylko w kategoriach życia doczesnego, ale przede wszystkim wiecznego, naszego zbawienia. Tego uczą takie media jak Telewizja Trwam czy Radio Maryja.
Swoją obecność na multipleksie Telewizja Trwam zainaugurowała modlitwą na Jasnej Górze. Ojciec Święty Jan Paweł II w książce „Pamięć i tożsamość” stwierdził, że macierzyńska troska Kościoła i pamięć na wzór Maryi, która zachowywała w sercu Boże sprawy, pozwala człowiekowi na przełomie XX i XXI w. odzyskiwać własną tożsamość. Dlatego wydaje mi się, że ten powszechny dostęp do programu katolickiej telewizji będzie pewną szansą na odzyskiwanie tożsamości naszego Narodu. Nie tylko dla samych katolików i ludzi wierzących, ale w ogóle dla ludzi dobrej woli.
Wszyscy będą mogli przyjrzeć się korzeniom, z których wyrastamy. Przyjrzeć się fundamentom, które będą pokazywane, czy to w historii Kościoła katolickiego, czy w powiązaniu polskiej ziemi z krzyżem, czy w opiece Królowej Polski z Jasnej Góry nad Polską. Czyż to nie dar wyproszony przez bł. Jana Pawła II jako swoiste jego dziedzictwo? Bo to papieska linia – Totus Tuus, maryjność polskiego Kościoła wraz z jego wielkimi pasterzami, jak choćby ks. kard. Hlondem czy ks. kard. Wyszyńskim, doprowadza nas do zrozumienia duszy każdego Polaka. Wizerunek Matki Bożej, który jest u początków nadawania na multipleksie Telewizji Trwam, jest siłą i znakiem jedności Polaków, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.
I jeszcze jedno ważne wyzwanie. W tym momencie powraca do nas bardzo zobowiązujące słowo Papieża Pawła VI, który zaznaczył, że dzisiaj świat ma bardzo wielu nauczycieli, ale dzisiejszy człowiek potrzebuje bardziej świadków tej prawdy, którą przekazuje. Dzisiaj Telewizja Trwam ma szansę pokazać, że jej program nie będzie tylko jednym z wielu, który można obejrzeć i odrzucić. Tutaj nie chodzi tylko o pewien oczywiście potrzebny profesjonalizm przekazu, który będzie zapewne coraz piękniejszy. Tutaj chodzi o to, aby ludzie prowadzący zarówno codzienne programy telewizyjne, jak i ci zapraszani do studia, proszeni o komentarze, byli rzeczywistymi świadkami prawdy, którzy gotowi są nawet dla niej cierpieć. Prawda wyzwala.
To coś więcej niż jedynie przekazywanie prawdy, aby pokonać czy przekonywać przeciwnika. Być autentycznym świadkiem prawdy to modlić się o pomoc Ducha Świętego. I dlatego to wołanie papieskie z placu Zwycięstwa: „Niech zstąpi Duch Twój…”, ciągle powraca, żebyśmy umieli rozpoczynać i kończyć nasze nadawanie czy przekaz informacji od ufnej modlitwy do Ducha Świętego. Aby On doprowadził nas do poznania całej prawdy i uczynił jej mężnymi świadkami.
Ks. abp Wacław Depo, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu
http://naszdziennik.pl/mysl/68277,to-jak-odzyskanie-wolnosci.html
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/68279.html
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków