Jutro odbędzie się głosowanie nad projektem ustawy o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Zaapelujmy do posłów o głosowanie za jej odrzuceniem.
„Konwencja ta urąga kobiecości. Nie identyfikuje prawdziwych źródeł przemocy: postępującego rozluźnienia norm moralnych, uzależnień, seksualizacji wizerunku kobiety w mediach, w tym w reklamach. Zawiera szereg innych wad i budzi istotne wątpliwości natury konstytucyjnej. Nie wprowadza nowych dobrych przepisów do polskiego prawa. To, co pozytywne w Konwencji, mamy już w naszym prawie” – pisze Magdalena Korzekwa, menedżer Kampanii CitizenGO.
Pod petycją „STOP ratyfikacji genderowej Konwencji Rady Europy! Zaapeluj do posłów” podpisało się prawie 90 tysięcy osób. Te deklaracje zostaną przekazane politykom jako prośba o głosowanie za odrzuceniem tej ustawy. Stanowi to niezaprzeczalny dowód na to, że społeczeństwo nie zgadza się na wprowadzanie feministycznych przepisów.
„Konwencja nie stanowi skutecznego instrumentu zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet. Konwencja nie identyfikuje jej rzeczywistych źródeł, lecz forsuje ideologiczną teorię o przemocy jako zjawisku motywowanym genderowo. Dokument utrzymuje, jakoby różnice w pojmowaniu ról męskich i żeńskich stanowiły źródło stereotypów i ostatecznie przemocy względem kobiet” – czytamy we wspomnianej petycji.
Nie możemy dopuścić do ratyfikacji tej Konwencji, ponieważ jest ona zbędna, ideologiczna, stawia za wzór kraje z największym stopniem przemocy, pomija główne uwarunkowania przemocy, a także promuje przemoc. TUTAJ można podpisać petycję zawierającą apel do posłów o głosowanie za odrzuceniem tej ideologicznej ustawy.
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/99629,nie-dla-chorej-ideologii.html
3 Comments
89.859 osób podpisalo petycję
25 September, 2014 - 13:12
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków
Powstrzymaj ideologiczną propagandę!
26 September, 2014 - 13:40
Dzięki zgłoszonej poprawce do tak zwanej Konwencji przemocowej zyskaliśmy dwa tygodnie na apelowanie do posłów, by głosowali przeciwko ratyfikowaniu tej niebezpiecznie ideologicznej ustawy.
Podczas środowej debaty nad Konwencją Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej Małgorzata Sadurska w imieniu Prawa i Sprawiedliwości zgłosiła poprawkę do projektu ustawy. Proponowana zmiana dotyczy zastąpienia sformułowania „Sejm wyraża zgodę na ratyfikację Konwencji” zapisem „Sejm nie wyraża zgody na ratyfikację Konwencji”. Marszałek Sejmu skierował rozpatrzenie tej poprawki do dwóch komisji.
– Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisja Spraw Zagranicznych nie zdążyły zaopiniować zgłoszonej przeze mnie poprawki przed dzisiejszym posiedzeniem Sejmu. W związku z tym głosowanie nad ratyfikacją Konwencji odbędzie się dopiero za dwa tygodnie. Zyskaliśmy czas na przekonywanie posłów, szczególnie z Platformy Obywatelskiej, żeby nie popierali tej ustawy – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Małgorzata Sadurska, poseł PiS.
Nie tylko posłowie prawicy zabiegają o odrzucenie tzw. przemocowej Konwencji. Środowiska katolickie i pro-lifowe również sprzeciwiają się ideologicznym zapisom unijnej ustawy. Dowodem na to jest chociażby internetowa petycja „STOP ratyfikacji genderowej Konwencji Rady Europy! Zaapeluj do posłów”, pod którą podpisało się ponad 90 tysięcy osób. Te deklaracje zostaną przekazane politykom jako prośba o głosowanie za odrzuceniem ideologicznych przepisów.
Nie możemy dopuścić do ratyfikacji Konwencji, ponieważ będzie to oznaczać redefinicję pojęcia płci i małżeństwa na niezgodne z prawem natury i Kościoła. Ustawa ta jest zbędna, ideologiczna, stawia za wzór kraje z największym stopniem przemocy, pomija główne uwarunkowania przemocy, a także promuje przemoc. TUTAJ można podpisać petycję z apelem do posłów o głosowanie za jej odrzuceniem.
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/99855,powstrzymaj-ideologiczna-propag...
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków
Groźba utraty tożsamości
26 September, 2014 - 14:05
Warszawa, 26 września 2014 r.
Beata Kempa
Poseł na Sejm RP
Wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego
Sprawiedliwa Polska
Szanowna Pani
Prof. Małgorzata Fuszara
Sekretarz stanu
Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania
Dlaczego nie popieramy Konwencji RE o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej?
Klub Sprawiedliwej Polski stanowczo opowiada się za walką z przemocą wobec kobiet i dzieci oraz z przemocą domową. Nie możemy jednak zgodzić się na ratyfikację Konwencji RE „O zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”.
Jeżeli ktoś jest przekonany o tym, że przyjęcie tej Konwencji jest remedium na wszelkie zło związane z przemocą, to jest w błędzie. Gdy dokładnie i ze zrozumieniem wczytamy się w tekst konwencji, to znajdziemy w nim sformułowania, które nigdy nie powinny znaleźć się w żadnym dokumencie. Ta Konwencja nie wprowadza dodatkowych, lepszych instrumentów chroniących ofiarę przemocy, tylko wprowadza elementy ideologiczne. I o te elementy ideologiczne po prostu chodzi wnioskodawcom. W tym przypadku wprowadza się „tylnymi drzwiami” nową ideologię oraz próbuje wywołać rewolucję. Kiedyś mieliśmy do czynienia z walką klas, a teraz będziemy mieli do czynienia z walką płci.
Pewne środowiska w naszym kraju domagają się wprowadzenia tej Konwencji ze względu na fragment, który mówi o określaniu płci. Według tego dokumentu nie ma czegoś takiego jak płeć biologiczna, a formułuje się definicję płci jako „płeć społecznie-kulturową, czyli społecznie skonstruowane role, zachowania, działania, atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn” (pkt 3, ppkt C).
Oznacza to, że płeć danej osoby nie będzie wynikała z biologii, ale z tego, co społeczeństwo np. danego kraju będzie uważało, że jest rolą przypisaną np. kobietom lub mężczyznom. Ta Konwencja spowoduje bardzo poważne konsekwencje szczególnie wśród ludzi młodych, dzieci, dlatego że ona będzie zaburzała świadomość seksualności, tożsamości płciowej, bo na siłę będziemy wtłaczać młodym ludziom, że oprócz własnej tożsamości biologicznej mogą mieć jeszcze inną tożsamość. A przecież nie mogą mieć innej tożsamości, bo to jest akt czy stan rzeczy przyrodzony człowiekowi, a nie wykształcony.
Zgadzamy się, że w prawie powinno być zapisane wyrównywanie szans pomiędzy kobietami i mężczyznami, że kobiety powinny mieć takie same płace i prawa, że powinny zajmować równorzędne stanowiska oraz obejmować takie same funkcje jak mężczyźni. Jednak w tej Konwencji nie rozmawiamy o tej równości, o tym wyrównywaniu szans pomiędzy kobietami a mężczyznami. W Konwencji mówi się o równości płci, a nie o równości szans.
W Konwencji Rady Europy w punkcie 12 czytamy także o walce ze stereotypami. Dla pewnych środowisk takim stereotypem jest np. tradycyjna rodzina. W tekście dokumentu czytamy, że będziemy zobowiązani wyłożyć środki na pokrycie tej walki. W tej Konwencji brakuje elementów, które rzeczywiście będą pomagały walczyć z przemocą. Natomiast walczy się tam z tradycją, z rodziną. Po przyjęciu konwencji RE na pewno nie będzie lżej ofiarom przemocy domowej.
Platforma Obywatelska przez 7 lat swoich rządów nie była skuteczna w zapobieganiu przemocy domowej. Dzisiaj wszyscy, którzy bronią tej Konwencji w mediach, mówią, że te ofiary są takie uciśnione. Wobec tego pytamy, w jaki sposób i jakie instrumenty prawne zostały wprowadzone, żeby było lepiej? Ci, którzy ronią teraz krokodyle łzy nad losem dręczonych kobiet i dzieci, przejawiają daleko idącą hipokryzję. Nie tak dawno, bo w 2012 r., Solidarna Polska złożyła projekt zmian w ustawie kodeks karny, polegających na zaostrzeniu odpowiedzialności za przestępstwo zgwałcenia. Dlaczego? Dlatego że dzisiaj w trybie podstawowym najniższa kara to dwa lata. Co to powoduje? To, że 40% orzekanych kar to kary w zawieszeniu dla zbrodniarzy dopuszczających się gwałtów. Wtedy Platforma Obywatelska tej wrażliwości wobec kobiet jakoś specjalnie nie chciała przejawiać i głosowała za odrzuceniem projektem. Ci zbrodniarze chodzą na wolności do tej pory, a kobiety płaczą, przeżywając co wieczór, co dzień te traumatycznie wspomnienia. Co więcej, zaproponowaliśmy zaostrzenie odpowiedzialności, jeżeli zgwałcenie było ze szczególnym okrucieństwem. A więc mówimy o wręcz sadystycznym nastawieniu wobec kobiet i o zgwałceniu o podłożu sadystycznym. Zaproponowaliśmy podwyższenie kary do 25 lat pozbawienia wolności. Nie znalazło to uznania w oczach m.in. członków Platformy Obywatelskiej, bo do dzisiaj nie mamy tych zmian. Te projekty trafiły do komisji do spraw zmian w kodyfikacjach. Do dzisiaj projekt Solidarnej Polski stamtąd nie wypłynął.
Zatem o co chodzi w owej Konwencji, czy o rzeczywistą obronę praw ofiar przestępstw, czy o bicie piany przez ideologów czy pseudofeministki, które, zdaje się, często same nieszczęśliwe, nie rozumieją losu kobiet.
Zachęcam, żeby feministki rzeczywiście walczyły z przemocą wobec kobiet i dzieci. Proponuję, żeby wywierały pozytywną presję na czynniki decyzyjne i organy ścigania, aby skutecznie używały narzędzi prawnych, które już od dawna są zapisane w polskim prawie, lecz nie są egzekwowane. Kolejne konwencje nie poprawią losu ofiar przemocy.
Z poważaniem,
Beata Kempa
Poseł na Sejm RP
Klub Parlamentarny
Sprawiedliwa Polska
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/99885,grozba-utraty-tozsamosci.html
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków