„Nasz Dziennik” ujawnia: Major Marek K., oficer Biura Ochrony Rządu, został znaleziony martwy w swoim domu w podwarszawskich Ząbkach. W 2010 roku brał udział w przygotowaniu wizyt prezydenta i premiera 7 i 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu. W tej sprawie zeznawał w prokuraturze.
Marek K. był szefem wydziału, który zabezpieczał wizyty najważniejszych osób w państwie. Nadzorował też sprawy związane z nadzorem technicznym tzw. VIP-ów w czasie, gdy podsłuchiwano polityków.
W nocy z poniedziałku na wtorek rodzina odnalazła martwego funkcjonariusza w jego domu z rozciętym łukiem brwiowym. Jak podkreśla policja, rana ta nie mogła być przyczyną śmierci. Major nie miał skłonności depresyjnych.
Na początku sierpnia br. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście uchylił decyzję Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, która umorzyła śledztwo w sprawie organizacji lotów prezydenta i premiera do Smoleńska w 2010 r. Prokuratura musi wznowić tzw. cywilny wątek śledztwa smoleńskiego.
Więcej na ten temat w jutrzejszym „Naszym Dzienniku”.
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/91121,niewyjasniona-smierc-bor-owca.html
1 Comments
Kolejna zaskakująca śmierć...
13 August, 2014 - 14:20
Minister Sienkiewicz mówił, że ta służba jest siedliskiem patologii. Kolejny oficer Biura nie żyje. Co dzieje się w BORze?
W Ząbkach znaleziono ciało Marka K., 44-letniego majora z Biura Ochrony Rządu. „Rodzina funkcjonariusza od kilku dni nie miała z nim kontaktu, chciała sprawdzić, co się dzieje. Drzwi do mieszkania były zamknięte, a nikt nie reagował na telefony, więc wezwano ślusarza” – opowiada „Rzeczpospolitej” jeden z policjantów. Okazało się, że oficer leżał zakrwawiony, na jego łuku brwiowym widać było ranę.
Już na wstępie policja wykluczyła, by mogło dojść do zabójstwa. Wskazuje się, że mieszkanie K. było zamknięte od środka. Prokuratura uznaje, że zapewne doszło do samobójstwa albo nieszczęśliwego wypadku. Jednak to wciąż jedynie wstępne hipotezy.
„Dobrze mu się ostatnio układało. Kupił mieszkanie. Awansował. Był w kierownictwie” - wskazują jednak koledzy zmarłego. Jeden z nich sprawę stawia jasno: "Taka osoba nie chce umrzeć".
To druga w tym roku śmierć funkcjonariusza BOR. Kilka miesięcy temu funkcjonariusz zastrzelił się ze służbowej broni. Powodem był zawód miłosny.
Coś złego dzieje się w Biurze Ochrony Rządu. Minister Sienkiewicz wskazał, że jest świadomy potrzeby reformy tej instytucji, ale z racji wiedzy funkcjonariuszy BOR na temat ekipy rządowej nic z nią nie robi. Szef MSW bierze w ten sposób na siebie odpowiedzialność za to, co ma miejsce w tej formacji...
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków