Zdjęcie: Social-Media-Video/ ReutersIslamiści jako międzynarodowa siła polityczno-religijna dzięki rekrutowaniu w swoje szeregi obywateli Okcydentu otworzyli nowy rozdział terroru. Pytanie dzisiaj nie brzmi, czy użyją tej broni w walce z Zachodem, ale kiedy jej użyją. Dziś tym samobójcą może być każdy, kto przyjmie islam w Europie i dołączy do terrorystów. Granica, którą islamiści chcą za wszelką cenę przekroczyć, byłaby ich wielkim sukcesem. Fałszywa doktryna ideologiczna zwana poprawnością polityczną, rozwijana z powodzeniem w tak zwanej epoce powszechnej tolerancji, poważnie ogranicza w Europie wolność słowa. Każdy, kto ośmieli się skrytykować islamistów, nazywany jest przez lewaków islamofobem i dyskusja na poważny temat w tym miejscu kona.
Przypomnę, że zamachów w Londynie dokonali także obywatele Wielkiej Brytanii. Owi obywatele brytyjscy mieli pochodzenie pakistańskie i jamajskie, morderca katolika Jamesa Foleya – egipskie. Niebezpieczeństwo sytuacji, gdy zamachowcami islamskimi będą rodowici Europejczycy, którzy przyjęli islam, nie jest hipotezą. To zagrożenie zapowiada 22-letnia Brytyjka Chadidżah Dare, która chce iść śladem zabójcy Jamesa Foleya i zabijać Brytyjczyków oraz Amerykanów krytykujących dżihadystów z Państwa Islamskiego. Tego nie można ignorować. Chadidżah Dare walczy w Syrii, podobnie jak ponad pół tysiąca Brytyjczyków. Oni pewnego dnia wrócą do swoich domów… wyszkoleni w obsłudze broni i w mordowaniu ludzi.
Oblicza terroru
Działalność Państwa Islamskiego, znanego niegdyś jako ISIS, budującego z powodzeniem kalifat na podporządkowanych sobie obszarach Syrii i Iraku, wzbudza lęk nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale również w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Kiedy rozmawiałem w ubiegłym roku z patriarchą Syrii Grzegorzem IIILahamem, stwierdził on wówczas, że Zachód powinien się wreszcie obudzić, ponieważ wojna w Syrii prowadzona przez terrorystów i islamistów nie jest wyłącznie sprawą Syrii czy państw ościennych, ale całego Zachodu. Nie tylko z tego powodu, że działania wojenne destabilizują rzeczywistość polityczno-ekonomiczno-społeczną, zaburzając przy okazji intratne interesy, ale ponieważ w oddziałach terrorystów i rebeliantów walczą obywatele Unii Europejskiej. Potężna fala dżihadystów dociera tu m.in. z Francji, Holandii, Niemiec, Austrii, Belgii, Hiszpanii.
W ostatnich dniach media austriackie obiegła elektryzująca wiadomość, że na terenach Austrii dokonano zatrzymania dziewięcioosobowej grupy bojowników islamskich udających się do Syrii na „świętą wojnę”. Wśród terrorystów byli głównie młodzi ludzie w wieku od 17 do 27 lat, w tym 19-letnia dziewczyna. Podzieleni na dwie bandy zostali aresztowani w Arnoldstein i Nickelsdorf. Organizator akcji ma obywatelstwo austriackie, ale tureckie pochodzenie. Pozostali ochotnicy pochodzą z Czeczenii (mieli przyznany status uchodźców) oraz z Tunezji. Jak podaje raport służb bezpieczeństwa, w Syrii i Iraku walczy obecnie 130 Austriaków (jest to wzrost o połowę w porównaniu z kwietniem bieżącego roku).
Zresztą islamiści pokazują swoją siłę także w innych krajach Europy. Terroryzują co piątek dzielnice Paryża, demonstracyjnie modląc się na ulicach stolicy Francji, pomimo prawnego zakazu laickiego państwa o niemanifestowaniu swojej religii w miejscach publicznych. Cóż, chrześcijanie dostosowali się do dyskryminującego prawa nietolerancyjnego państwa świeckiego. Muzułmanie nie.
W Niemczech ataki ekstremistów muzułmańskich na wyznawców innych religii zaniepokoiły polityków Bundestagu. Szef CDU/CSU Volker Kauder powiedział ostatnio, że nie może być tak, że chrześcijanie oraz reprezentanci innych grup religijnych muszą żyć w tym w kraju w strachu przed atakami. Konflikty religijne nie mogą być przenoszone na teren Niemiec. Stwierdził także, że organizacje i muzułmańskie związki wyznaniowe powinny zająć jednoznaczne stanowisko i definitywnie odciąć się od działań fanatyków islamskich w Niemczech. – One również ponoszą odpowiedzialność za pokojowe współżycie wszystkich obywateli w RFN – podkreślił. Zdaniem „Die Welt”, w Niemczech coraz silniej do głosu dochodzą radykalne siły islamskie, które kierują ataki przede wszystkim w stronę konwertytów z islamu na chrześcijaństwo. Według niemieckich ekspertów, ryzyko bycia ofiarą obrażania i aktów fizycznej agresji wzrosło o 100 procent. Prawo szariatu działa przecież także w Europie, ono nie ma granic geopolitycznych. Apostazja w islamie karana jest śmiercią.
Dżihad w Europie
Fakt, że dżihadyści w Europie rosną w siłę, jest przede wszystkim wynikiem poprawności politycznej lewicy, która zarządza nieudolnie Europą i z premedytacją zdradza chrześcijan. Otwartość i tolerancja górują w ideologii lewackiej nad rozsądkiem i bezpieczeństwem obywateli Unii Europejskiej i pewnego dnia wszyscy poniesiemy tego konsekwencje. Państwa UE mają ponadto swój współudział w rosnącej nietolerancji przeciwko chrześcijanom. Mało które media zachodnie podają informacje, że w krajach europejskich palone są kościoły, dewastowane cmentarze, dochodzi do pobić duchownych i świeckich wiernych.
Rozmawiałem niedawno z szefem organizacji Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie dr. Martinem Kuglerem, który stwierdził, że gdy tylko zostanie zaatakowany meczet albo synagoga, wówczas przez cały dzień w mediach mainstreamowych wiadomość ta nie schodzi z czołówek serwisów informacyjnych. Gdy zaś zostanie podpalony albo zdewastowany kościół lub cmentarz chrześcijański, wówczas zapada głuche milczenie. Mało tego, każdy taki akt nie jest definiowany zgodnie z prawem jako akt nienawiści na tle religijnym, ale jako „zwykły” akt chuligański czy akt wandalizmu.
Ponadto polityka emigracyjna dogorywa. Liczba przyjmowanych muzułmanów przestała być kontrolowana. Pytanie, którego się dotąd jeszcze nie stawia, jest zatem następujące: kiedy wyszkoleni na wojnach w świecie „arabskiej wiosny” dżihadyści zawieszą kurs na zewnątrz Europy i ogłoszą świętą wojnę wewnątrz Unii Europejskiej? Nowy Jork, Londyn, Madryt były tylko przystawką w wielkim planie islamskiej międzynarodówki.
Dr Tomasz M. Korczyński
http://naszdziennik.pl/mysl/93739,nowy-zaciag-dzihadystow.html
więcej:
http://blog-n-roll.pl/pl/koniec-europy-jak%C4%85-znamy-bezkarni-d%C5%BCi...
2 Comments
Trzy fale podboju Europy przez Muzułmanów
27 August, 2014 - 15:30
Wówczas po wiktorii wiedeńskiej z 18 września wojska sprzymierzonych ruszyły w kierunku Strzyhomia nad Dunajem, do którego dojścia bronił silnie umocniony fort Parkany. Pomimo klęski pod Wiedniem Kara Mustafa znów stanowił zagrożenie – miejsce Ibrahima paszy zajął Kara Mehmed. Korpus Mehmeda zabezpieczył Strzyhom i Nowe Zamki, sam Mustafa zaś cofnął się do Belgradu w celu zorganizowania nowej armii. Tymczasem, licząca 32 000 żołnierzy armia polsko-cesarska, dowodzona przez Króla Jana III Sobieskiego, maszerowała lewym brzegiem Dunaju na Esztergom. Wojska Sobieskiego, podzielone były na kilka znacznie od siebie oddalonych grup. Niespodziewanie 7 października, według Wikipedii, dowodzona przez strażnika koronnego Stefana Bidzińskiego straż przednia licząca 1000 polskiej jazdy i dragonii wraz z idącą za nią grupą hetmana Stanisława Jabłonkowskiego, zostały zaatakowane i rozbite przez armię turecką paszy budzińskiego Kara Mehmeda, liczącą 15 000 żołnierzy, w tym 2000 piechoty. Sobieski, który miał przy sobie 4000 żołnierzy, ruszył natychmiast z pomocą, zamierzając zatrzymać Turków do chwili nadejścia pozostałych sił. Król uszykował swą jazdę w jedną linię ze słabą rezerwą. Zarówno lewe, jak i prawe skrzydło odparły tureckie natarcia, jednak prawe, dowodzone przez hetmana Jabłonowskiego zostało rozbite w pościgu. Przez powstałą lukę wdarło się wojsko tureckie. Ponieważ wojska polskie zostały otoczone, Sobieski wydał husarzom rozkaz szarży na siły tureckie, które znajdowały się na tyłach. Na widok uchodzącej do tyłu husarii, pozostałą polską jazdę ogarnęła panika, na skutek której, omal nie stratowano króla. Król, widząc panikę, nakazał swemu synowi Jakubowi ucieczkę, a sam bezskutecznie próbował jeszcze zawrócić uchodzące wojska.
Mało znany jest fakt, że król Jan Sobieski przez pół mili uciekał wraz tylko z siedmioma towarzyszami. Razem z królem uchodził koniuszy koronny Marek Matczyński. Gdy dwóch spahisów dogoniło króla, zasłonił go nieznany z imienia rajtar pochodzący prawdopodobnie z chłopów. Sobieski poczuł się bezpieczny dopiero wtedy, gdy dotarł do nadchodzącej polskiej piechoty i regimentów jazdy Karola Lotaryńskiego. Ścigający Polaków Turcy zadali im znaczne straty. Przed całkowitą zagładą jazdę polską uratowała nadciągająca polska piechota i austriacka jazda, na widok których, Turcy wstrzymali pościg. Przez pewien czas Turcy byli przekonani, że Król Sobieski poległ. Spowodowane było to tym, że znaleźli na pobojowisku ciało wojewody pomorskiego, Władysława Denhoffa, bardzo podobnego do króla. Głowę wojewody odcięto i triumfalnie odwieziono do Budy.
Następnego dnia odbyła się druga bitwa pod Parkanami. Król Polski w dniu 8 października skoncentrował wszystkie siły i następnego dnia postanowił ponownie stoczyć bitwę. Także Turcy zwiększyli liczebność swej armii do 36 000 żołnierzy (głównie jazda), rozwijając się na północny zachód od Parkan, przy czym same Parkany obsadzone przez janczarów stanowiły osłonę lewego skrzydła armii tureckiej. Za szykiem tureckim znajdowała się rzeka Garam – dopływ Dunaju. Turcy pragnęli swym prawym skrzydłem złamać lewe skrzydło armii Sobieskiego i zepchnąć je do Dunaju. Sobieski przewidział to, dlatego oparł liczące 7500 ustawionej w szachownicę jazdy i piechoty lewe skrzydło oparł o wzgórza. W środku szyku stanęły liczące 16 000 żołnierzy wojska cesarskie, dowodzącym był Dunewald, Starhemberg, Ludwik Badeński w szyku była piechota w centrum, a jazda na skrzydłach: na lewym Jabłonowski, na prawym Lubomirski. Zadaniem lewego skrzydła i centrum było związanie Turków walką. W tym czasie prawe skrzydło polskie miało odciąć nieprzyjaciela od Parkan, uniemożliwiając w ten sposób odwrót. Dodatkowo lewe skrzydło miał osłaniać przed nadejściem Tatarów lub Węgrów Tökölego, specjalny oddział Stefana Czarnieckiego, bliskiego kuzyna hetmana Czarnieckiego.
9 października pierwsze uderzenie Turcy przeprowadzili przeciwko wojskom cesarskim i zostali odparci. Następnie większość sił tureckich zaczęła koncentrować się naprzeciw lewego skrzydła armii Króla Sobieskiego. Ataki jazdy tureckiej powstrzymywała swym ogniem polska piechota i artyleria. Później następowały kontrataki jazdy Jabłonowskiego. Przedłużająca się walka na tym skrzydle coraz bardziej absorbowała uwagę Turków, co pozwoliło Sobieskiemu podsunąć jazdę prawego skrzydła pod Parkany i odciąć Turkom jedyną drogę odwrotu przez most. Fakt ten połączony z narastającym naciskiem sił polsko-cesarskich spowodował, że Turcy rzucili się do ucieczki przez rzekę Dunaj, którego przedmoście zdobyła polska i austriacka piechota, a sam most zawalił się na skutek celnego ognia artylerii Marcina Kątskiego. Jazda turecka próbowała przeprawy przez Dunaj na Esztergom, wyginęła jednak pod ogniem Polaków i żołnierzy cesarskich. Przed zniszczeniem mostu na drugi brzeg zdążył się przeprawić jedynie Mehmed na czele 800 żołnierzy.
Druga bitwa pod Parkanami Bitwa okazała się strategicznym zwycięstwem wojsk sprzymierzonych. Kara Mehmed Pasza uratował się z bitwy wraz około 800-900 żołnierzami, którzy przeszli na drugi brzeg przed zawaleniem się mostu oraz około 2000 żołnierzy przedostało się na drugi brzeg rzeki innymi sposobami. Do niewoli wzięto 1500 Turków, którzy poprosili o łaskę, a zginęło ich około 9000. Armia chrześcijańska ruszyła w kierunku Ostrzyhomia, zaś Kara Mustafa udał się z Budy do Belgradu, aby wyjaśnić sułtanowi Mehmedowi IV okoliczności klęski. Sułtan opuścił Belgrad przed przybyciem Mustafy, co przypieczętowało los wielkiego wezyra. 19 października pod Ostrzyhom dotarł łodziami Maksymilian II Emanuel na czele 1200 brandenburczyków i 1200 jazdy bawarskiej. 22 października rozpoczęło się oblężenie i już wkrótce twierdza została poddana w wyniku niechęci Turków do walki. Turcy opuścili miasto ze wszelkimi honorami wojskowymi, choć później Kara Mustafa kazał zgładzić odpowiedzialnych za poddanie Ostrzyhomia. W grudniu do Belgradu przybył poseł sułtański z Adrianopola z listem o zmianie dowodzących. Aga janczarów i posłowie poprosili wielkiego wezyra o przekazania pieczęci, a 25 grudnia wezyra Karę Mustafę uduszono jedwabną cięciwą łuku. Tak skończyła się druga próba podboju Europy przez Muzułmanów.
Obecnej trzeciej próby podboju Europy przez Muzułmanów dokonują ich liczne dzieci we Francji, Niemczech i innych krajach Europy włącznie z Rosją gdzie budują oni liczne meczety, których w samej Francji jest ponad 1,500. Tak, więc trzecia fala podboju Europy przez Muzułmanów odbywa się na naszych oczach.
http://www.pogonowski.com/?p=2796
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków
Nowe państwo islamskie: Kalifat Nigerii
27 August, 2014 - 16:23
Islamscy terroryści utworzyli nowe państwo – kalifat Nigerii. To już drugie islamskie pseudo-państwo pierwszym jest Kalifat syryjsko – iracki. Działania islamskich radykałów niosą cierpienie i śmierć tysiącom – chrześcijan.
Terroryści z Boko Haram kontrolują cześć nigeryjskiego stanu Borno. Opanowali również fragment sąsiedniego stanu Yobe. Islamiści na terenie Nigerii dokonują ciągłych mordów na ludności – ciała zabitych wrzucają do dołów wykopanych w ziemi.
Brutalność terrorystów z państwa islamskiego była niedopuszczalna nawet dla byłego przywódcy Al-Kaidy - Osamy Bin Ladena, który nakazywał swojej organizacji zerwać z nimi wszelkie kontakty. Członkowie islamskich sekt zasłaniają się nauczaniem Koranu, który wzywa ich do dżihadu, rozumianego przez nich jako zabijanie innowierców, głównie chrześcijan.
W tworzeniu kalifatów i wojnie sekt islamskich przeciwko krajom bliskiego wschodu i Afryki środkowej coraz częściej angażują się muzułmańscy obywatele państw zachodniej cywilizacji. Dotychczas potwierdzono obecność w szeregach islamskich terrorystów, obywateli państw Wielkiej Brytanii, Austrii, USA czy Australii.
Ogłoszony kalifat na terenach Syrii i Iraku niesie ludziom głód i śmierć. Europa już wielokrotnie broniła się przed islamską inwazją, pod Płatie, Lepanto czy Wiedniem. Wiele wskazuje na to, że i tym razem interwencja , która zatrzyma rozlewającą się falę morderstw jest nieunikniona.
TV Trwam Newshttp://www.radiomaryja.pl/informacje/nowe-panstwo-islamskie-kalifat-nige...
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków