Słuchałem go do pewnego czasu, gdy "jeździł" po genderowcach, multi-kulti i po dewiantach. Zmroził mnie pochwałą eutanazji, a odrzucił po (zupełnie zbędnej w poruszanym temacie) deklaracji, że jest ateistą.
udzielali przecież i Gierek Edward i Rakowski Mnietek i Oleksy i chyba nawet sam Jaruzel. Wszyscy oni robili wszystko dla idei, dla dobra wspólnego, by wzmóc, podnieść i pogłębić.. Komuchy zakłamane. Tekst o Wolniewiczu jest cenny dlatego, że część prawicy się zachwyca "prawoskrętnym filozofem".
Be careful what you wish for, cause it may come true.
Tekst o Wolniewiczu jest cenny dlatego, że część prawicy się zachwyca "prawoskrętnym filozofem".
Ta część zachwyca się dlatego, bo "prawoskrętny filozof" swego czasu ostro i nieprzejednanie stanął w obronie środowiska skupionego wokół o.Rydzyka, kiedy kpiono i wyszydzano słuchaczy Radia Maryja, rozpuszczano ploty o rzekomym maybachu O. Dyrektora i kolaboracji z Rosją. Niewielu miał wtedy O. Dyrektor przyjaciół wśród elity, oj niewielu.
Prof. Wolniewicz wtedy właśnie wsparł to środowisko, głośno spostponował liberałów-aferałów i dopiero co raczkujących lewaków, potępił aborcjonistów (choć eutanazji już nie) i wypowiadał się - jak na agnostyka a kiedyś ateistę - zaskakująco "prawoskrętnie". Trzeba mu to oddać, gwoli sprawiedliwości.
Występował on był często w Radiu Maryja, ale ostatnio jakoś o nim ani widu ani słychu...
Świetny tekst wyszperałeś, Jonathanie, chapeau bas! :-)
5 Comments
Wolniewicz
29 January, 2015 - 19:39
@Jonathan
29 January, 2015 - 19:51
Taki sam prawopokrętny staje się czasami w swych wypowiedziach komuch Rolicki.
Ach, demaskujących wywiadów-rzek
29 January, 2015 - 20:00
Be careful what you wish for, cause it may come true.
Oleksy jako pastuszek w stajence
29 January, 2015 - 20:07
apb gdański opisał tę scenę z lat chłopięcych Olina.
A Danuta Waniek grała wtedy Matkę Boską!!!
@Jonathan
29 January, 2015 - 20:59
Ta część zachwyca się dlatego, bo "prawoskrętny filozof" swego czasu ostro i nieprzejednanie stanął w obronie środowiska skupionego wokół o.Rydzyka, kiedy kpiono i wyszydzano słuchaczy Radia Maryja, rozpuszczano ploty o rzekomym maybachu O. Dyrektora i kolaboracji z Rosją. Niewielu miał wtedy O. Dyrektor przyjaciół wśród elity, oj niewielu.
Prof. Wolniewicz wtedy właśnie wsparł to środowisko, głośno spostponował liberałów-aferałów i dopiero co raczkujących lewaków, potępił aborcjonistów (choć eutanazji już nie) i wypowiadał się - jak na agnostyka a kiedyś ateistę - zaskakująco "prawoskrętnie". Trzeba mu to oddać, gwoli sprawiedliwości.
Występował on był często w Radiu Maryja, ale ostatnio jakoś o nim ani widu ani słychu...
Świetny tekst wyszperałeś, Jonathanie, chapeau bas! :-)
Pozdrawiam.Ursa Minor