Orszak Trzech Króli pod honorowym patronatem czwartego

 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  2
Tuż przed końcem roku dowiedzieliśmy się, że Orszak Trzech Króli, który odbędzie się w Warszawie swoim patronatem, na prośbę organizatorów, obejmie swoim patronatem prezydent miasta stołecznego, Hanna Gronkiewicz-Waltz. Gdy skomentowałem to najpierw u siebie na facebooku, nie planując jeszcze pisania dłuższego tekstu na ten temat, pewien kolega oskarżył mnie o to, stawiam znak równości między uczestnikami imprezy a panią prezydent, czyniąc ich tym samym winnymi zwolnienia dyrektora Chazana.  To oczywiście bzdura, choć już w sprawie odpowiedzialności katolików, którzy po aferze w szpitalu na Madalińskiego wybrali prezydent na kolejną kadencję, wyobrażam sobie dyskusję. Natomiast o ile nie mam pretensji do ludzi, którzy na orszak się wybiorą (w odróżnieniu od nieszczęśliwej patronki), to do organizatorów mam żal. Dyskusja, która toczy się w mediach katolickich od kilku dni, pokazuje, że nie jestem w tym odosobniony.

O zachowaniu się Gronkiewicz-Waltz i jej stosunku do kwestii religijnych pisałem wielokrotnie, zarówno na blogu, jak na łamach „Gazety Polskiej Codziennie”, myślę, że wszyscy, którzy trafią na ten artykuł, mniej więcej znają listę zastrzeżeń i nie ma sensu jej tu kolejny raz przywoływać – na Chazanie się rzecz w każdym razie nie zaczęła, choć była to sytuacja najbardziej jaskrawa. I o ile przed odwołaniem dyrektora szpitala na Madalińskiego, którego konsekwencją było przeprowadzenie w tej placówce pierwszej (a pewnie nie ostatniej) po wielu latach aborcji, zaproszenie HGW mógłbym traktować w kategorii przesadnego, lecz nie szczególnie karygodnego, przejawu chęci życia dobrze z władzą lokalną, o tyle dziś trudno jest mi przejść do porządku dziennego nad argumentacją organizatorów. Ci zaś mówią, że przecież miejskich włodarzy zapraszają wszędzie, a poza tym organizują imprezę inkluzywną, inną niż marsze świętości życia. Chcą przekonywać nieprzekonanych i nie działają w opozycji do kogokolwiek.

To bardzo pięknie, chciałoby się rzec, tylko czy w imię tej inkluzywności nie tracą przypadkiem z oczu czegoś większego? Czy naprawdę warto przymykać oczy na kluczową dla chrześcijaństwa kwestię ochrony życia, po to, by ktoś przyszedł przejść się w radosnym pochodzie, zwabiony nazwiskiem pani prezydent, co swoją drogą trudno mi sobie wyobrazić? Czy też nie zwracać uwagi na konsekwencje jej zeszłorocznych działań, licząc na to – jak inny znajomy komentator na facebooku – że dzięki temu straż miejska nie będzie nękać organizatorów z powodu śmieci, zostawionych przez jego uczestników, jak ponoć bywało wcześniej? Na tak niziutkim poziomie zamierzamy operować? Jeśli pierwsza aborcja w szpitalu na Mokotowie nie była momentem, by powiedzieć ‘non possumus” to nie wiem, co miałoby nim być.
5
5 (12)

2 Comments

Obrazek użytkownika nurni

nurni
być może przeoczony - ale nie wedzieć czemu mam wyborną pamięć dla różnych takich pozornie drobiazgów.

Kardynał Nycz wziął i zaprotestował przeciw zwolnieniu pana Chazana.
Tyle że nie zrobił tego gdy ten proces się toczył, trwały protesty, listy otwarte - ale dopiero wówczas gdy sprawa już się dokonała.

Jak by co to byłem z wami moi umiłowani i oburzeni wierni....

To miasto nie zasługuje ani na taką prezydent, ani na takiego metropolitę.
Ulepionych z tej samej gliny.
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Chcesz powiedzieć, że dobrze im tak, tym "Warszawiakom", bo sobie po raz kolejny raz wybrali babsztyla podobnego do nich samych?
Znam co najmiej kilku porządnych Polaków i Warszawiaków i to ze względu na nich życzę jak najlepiej Warszawie (dzięki informatykom z Warszawy wyszliśmy z ostatniego, prawie śmiertelnego... zawału portalowego, że tak to kwieciście określę).
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Więcej notek tego samego Autora:

=>>