PKW przeprowadzi dziś test nowego systemu do obsługi wyborów. Program został opracowany przez Krajowe Biuro Wyborcze.

Awaria spowodowała, że wyniki poznaliśmy tydzień od głosowania.
NIK stwierdziła poważne nieprawidłowości w KBW. Izba wskazała na naruszenia przepisów przy przetargu na system informatyczny. Teraz potwierdza to także Urząd Zamówień Publicznych. Jak napisał jeden z dzienników osoby, odpowiedzialne za przetarg mogły dowolnie przyznawać punkty oferowanym systemom.
Poseł Jarosław Zieliński, były wiceminister spraw wewnętrznych zauważa, że obecny rząd ma od dawna problemy z informatyzacją. Dodaje, że parlamentarzyści, podczas posiedzenia dwóch połączonych komisji administracji i cyfryzacji, i spraw wewnętrznych, będą pytali rząd i PKW o bezpieczeństwo systemu wyborczego.
- Są kwestie przetargów, pytania o prawidłowość tych przetargów, o czas, o to, kto zawinił, jak to wszystko będzie wyglądało. Z drugiej strony wiemy, że są poważne kłopoty nawet ze spisami wyborców – aplikacja Źródło jest dysfunkcjonalna. Nowe rejestry państwowe wprowadzone od 1 marca nie działają tak jak trzeba. Może się okazać – co sygnalizują gminy – że będziemy mieli do czynienia ze spisami wyborców, w których mogą występować osoby, które już zmarły, a nie będzie osób żyjących i uprawnionych do głosowania. Jest to ogromny problem i zamieszanie – wskazuje poseł Jarosław Zieliński.
Test nowego systemu ma się zakończyć dziś po południu. Przedstawiciele PKW informowali wcześniej, że głosy podczas wyborów prezydenckich będą liczone ręcznie.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/pkw-przetestuje-nowy-system-do-obsl...