Pochwała Średniowiecza

 |  Written by Ursa Minor  |  0
 
Pochwała Średniowiecza Święta Kaplica w Paryżu (fot. Flickr)
Człowiek współczesny nie ma Boga,gdyż Ten umarł,autorem jest on sam,tajemnicy nie lubi,gdyż obraża jego rozum,a rzeczywistości nie ma zamiaru poznawać w jej istocie,gdyż do niczego nie jest to przydatne

Te dziesięć wieków historii ludzkości określone zostało średnimi przez złośliwość. Ludzie oświeceni najchętniej nazwaliby je ciemnymi, lecz sąd wartościujący należało przemycić w bardziej ogładzonej formie. Tak więc pomiędzy starożytnością a Kartezjuszem mamy do czynienia z okresem pewnego zastoju w dziejach myśli, z enigmatyczną i nieciekawą kulturą przez którą trzeba się szybko prześlizgnąć, aby odnaleźć dziedzictwo Akademii Platona dopiero w refleksji Erazma z Rotterdamu. Gotyk to barbarzyńska sztuka podporządkowana kultowi religijnemu, wykorzystująca raczej człowieka niż mu służąca. Ludzie wychowani na encyklopediach i popularnych podręcznikach mogą tę myśl skutecznie rozwinąć i podsumować stwierdzeniem, że do średniowiecza wracać nie ma po co, a wszelkie sentymenty w tym kierunku zagrażają rozwojowi cywilizacji europejskiej. Lecz za postępem ciągnie się zawsze reakcja, wierząca w przeszłość, a nie zawsze doceniająca przyszłość. Czas więc na apologię średniowiecza. Nie po to, żeby być oryginalnym, wręcz odwrotnie, żeby powrócić do tego, co wielkie i, dzięki Bogu, nareszcie nie nowe.

Czas Sztuki

"Renesansem" w kulturze nazywa się najbardziej ważkie epoki, które korzystają z tego, bądź wracają do tego, co jest dla niej podstawowe i pozwala na kontynuację istotnych dla jej specyfiki elementów. Jeżeli chodzi o kulturę zachodnioeuropejską, to renesans jest powrotem do starożytności. Radość, jaką niesie renesans kultury, jest jak najbardziej uzasadniona. Nie sposób wyobrazić sobie filozofii, fizyki czy metodologii nauk bez Arystotelesa, matematyki bez Empedoklesa, poezji bez Wergilego, historiozofii bez Herodota czy architektury bez Aeropagu. Nasz racjonalizm tkwi korzeniami w filozofii greckiej, zaś symbolika, którą operujemy, jest w dużej mierze zdominowana przez starożytne mity. Czy odrodzenie z XVI wieku, z którym zazwyczaj wiążemy słowo "renesans" jest tą wyjątkową epoką która sięgnęła jakimś nieprawdopodobnym gestem dziesięć wieków wstecz i wydobyła dla Europy znów światło antyku? Otóż niektórym historykom wiadome jest, że przed renesansem XVI-wiecznym były jeszcze dwa renesansy, zaś całe średniowiecze jest niczym innym jak epoką, która walczyła o jak najlepsze przechowanie antycznego dziedzictwa. Starożytność kończy się klęską Rzymu i zalaniem Europy zachodniej przez barbarzyńskie i dzikie narody Europy wschodniej i Azji. Średniowiecze zaczyna się próbą ratowania kultury przed ostatecznym zniszczeniem i zapomnieniem. Kasjodor w pośpiechu pisze skróty z gramatyki i retoryki, Boecjusz tłumaczy i komentuje Arystotelesa, Izydor zbiera encyklopedyczne wiadomości z medycyny, prawa, fizyki, geografii i rolnictwa. Zakon Benedyktynów gromadzi, przechowuje i kopiuje w klasztorach wszelkie dostępne jeszcze księgi, stając się niejako wielką biblioteką średniowiecza. Pierwszy renesans następuje w IX wieku. Karol Wielki przy pomocy irlandzkiego mnicha Alkuina i jego uczniów stara się uformować państwo, jego prawo i szkolnictwo na fundamencie wiedzy starożytnych. Rozkwitająca sztuka romańska usiłuje zachować klasyczne wzorce dostojności i harmonii. Drugi renesans w XII wieku przynosi zachwyt nad starożytną wizją świata i humanizmem. Powstają wielkie ośrodki kultury, takie jak wiktoryni, gdzie doświadczenie mistyczne łączone jest z rozwojem nauk. Odkrycie i przetłumaczenie dialogu "Timajos" Platona pobudza refleksję kosmologiczną i przyrodniczą. Wiek XIII to zwycięstwo Arystotelesa i zarazem złoty wiek scholastyki. Trudno podać nazwiska wszystkich, którzy uważali się za uczniów mistrza ze Stagiry: Roger Bacon, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu, Bonawentura, Siger z Brabancji, Boecjusz z Dacji. Żeby nie pozostawiać wątpliwości co do sympatii, jaką tak zwane wieki ciemne czuły do poprzedzających je stuleci jasnych, należy przypomnieć, że średniowieczni teologowie byli bliscy kanonizowania Sokratesa i Arystotelesa. Ludzie religijni tamtych czasów wyrażali w ten sposób swoją fascynację postaciami starożytnych i nawoływali przyszłych wiernych do naśladowania tej postawy. Jasno więc i uczciwie można powiedzieć, że średniowiecze to jeden wielki renesans.(...)

http://www.fronda.pl/a/pochwala-sredniowiecza,37120.html

5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>