Prokuratura i sąd nie zajmą się zwrotem „polskie obozy zagłady”

 |  Written by Ursa Minor  |  2

 

fot.wPolityce.pl
fot.wPolityce.pl

Sąd okręgowy w Warszawie odrzucił wniosek, w którym domagano się, aby polska prokuratura wszczęła postępowania w sprawie używania przez niemieckie dzienniki sformułowania: „polskie obozy zagłady”.

Jak informuje Radio Maryja to Związek Polaków w Niemczech złożył wniosek, by prokuratura zajęła się sprawą używania sformułowań „polskie obozy” czy „Polskie getta” przez niemieckie dzienniki. Takie sformułowania wielokrotnie były używane przez np. dziennikarzy „Rheinische Post”.

Prokuratura odrzuciła wniosek.

W związku z tym przedstawiciele Związku zwrócili się do sądu, by nakazał śledczym, aby wszczęli postępowanie w tej sprawie

—informuje Radio Maryja.

Sąd okręgowy w Warszawie również odrzucił ten wniosek.

W uzasadnieniu stwierdził, że czynu dokonali obywatele Niemiec na terytorium Niemiec, gdzie nie jest to zakazane przez prawo

—wyjaśnia rozgłośnia.

To jest absurdalne, przecież główne znieważanie narodu Polskiego, przypisywanie win, których on nigdy nie dokonał – dokonuje się za granicą. Polska prokuratura, która powinna dbać o dobre imię Polski nie stara się ścigać oszczerców Polski i to jest niezwykłym skandalem

—powiedział Józef Galiński ze związku Polaków w Niemczech.

Sąd utajnił sprawę i nie wpuścił na salę publiczności, w tym także byłych więźniów niemieckich obozów.

Sprawą obrażania Polski i zakłamywania historii zajmuje się Ministerstwo Sprawiedliwości, który przygotował specjalny projekt ustawy.

ZOBACZ TEŻ:

Używający zwrotu „polskie obozy śmierci” wreszcie będą ścigani! Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało pakiet zmian w prawie, które pozwolą na karanie przed sądem godzących w dobre imię Polski

Ministerstwo sprawiedliwości ogłasza projekt ustawy o karaniu za zwrot „polskie obozy śmierci”

 

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/299603-prokuratura-i-sad-nie-zajma-sie...

0
Brak głosów

2 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Sąd odrzucił wniosek o postępowanie ws. używania zwrotu „polski obóz”

Radio Maryja
fot. flickr.com
Sąd Okręgowy w Warszawie nie zajmie się kwestią używania przez niemieckie gazety kłamliwego sformułowania „polskie obozy zagłady”. Sąd po raz kolejny odrzucił wniosek o wszczęcie postępowania w tej sprawie.

Kłamliwe sformułowanie „polskie obozy czy polskie getta” wielokrotnie pojawiało się m.in. na łamach dziennika “Rheinische Post”.

Zawiadomienie do prokuratury złożył Związek Polaków w Niemczech.

Józef Malinowski, przewodniczący związku, podkreśla, że uzasadnienie sądu odrzucające wniosek jest absurdalne.

– Sędzia podkreślił, że obrażanie narodu polskiego nie może być ścigane przez prokuraturę polską, ponieważ ten czyn został dokonany na terenie Niemiec, przez osobę z Niemiec, dlatego nie może być ścigany. To jest oczywiście absurdalne, bo przecież znieważanie narodu polskiego dokonuje się z reguły za granicą. Złożyliśmy ponad dziesięć takich zawiadomień do prokuratury. Już na wstępie wszystkie są odrzucane. Polska prokuratura, która powinna dbać o dobre imię Polaków, Polski, nie stara się ścigać oszczerców narodu polskiego – mówi Józef Malinowski.

Przewodniczący Związku Polaków w Niemczech dodał, że skandaliczne było też niewpuszczenie na salę sądową byłych więźniów obozów koncentracyjnych, którzy są głównymi poszkodowanymi w sprawie.

Resort sprawiedliwości przygotował już projekt ustawy, który wprowadzi kary za publiczne i fałszywe przypisywanie Polsce lub narodowi polskiemu udziału, organizowania lub współodpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy.

Zgodnie z nim za użycie zwrotu „polski obóz” ma grozić do 3 lat więzienia.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/sad-odrzucil-wnio...
Obrazek użytkownika Traube

Traube
Sąd ma, niestety, rację.
W Szwecji karane jest korzystanie z usług prostytutek, w wielu krajach muzułmańskich karany jest handel alkoholem, a w Arabii Saudyjskiej surowe kary grożą za posiadanie Biblii.
Czy miałoby jakikolwiek sens zgłaszanie do odpowiednich prokuratur obywateli obcych krajów, łamiących w swoich krajach owe przepisy?
Sens ma wynajmowanie dobrych prawników i walka o odszkodowania za zniesławienie itp. przed niemieckimi czy amerykańskimi sądami. 
Ewentualny proces w Polsce byłby farsą. Nikt z oskarżonych by przecież tu nie przyjechał.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>