Nadzwyczajne orędzie Władimira Putina zakończyło się podpisaniem traktatu o włączeniu Republiki Krym i miasta Sewastopol do Federacji Rosyjskiej.
Zanim do tego doszło, rosyjski przywódca prawie przez godzinę przemawiał do zebranych w najbardziej reprezentacyjnej sali Kremla członków parlamentu i najwyższych urzędników, wyjaśniając motywy działań Rosji w odniesieniu do Krymu. Obecna była delegacja z tego półwyspu.
Putin stwierdził, że krymskie referendum wprawdzie zostało przeprowadzone z pomocą rosyjskich wojsk, ale jest ważne, głosowanie było prawidłowe, frekwencja wysoka, wynik jednoznaczny. Przyłączenie Krymu cieszy się poparciem zarówno jego mieszkańców, jak i obywateli Federacji Rosyjskiej.
Według rosyjskiego prezydenta, obecność rosyjskich sił była w pełni zgodna z prawem i to ona uchroniła mieszkańców od przelewu krwi. – Mówi się o agresji, o interwencji. W historii nie było jeszcze zbrojnej interwencji bez choćby jednego wystrzału – stwierdził. Na Krymie doszło jednak do licznych przypadków pobicia lojalnych wobec Ukrainy obywateli, a także dziennikarzy. W niedzielę znaleziono martwego Tatara Reszata Amietowa ze śladami tortur na ciele – porwano go, gdy chciał wstąpić do armii ukraińskiej.
– Krym zawsze był i pozostanie nieodłączną częścią Rosji. Według faktów Krym może być tylko rosyjski – to główna myśl wystąpienia Władimira Putina. Według niego, jest on miejscem o znaczeniu historycznym, źródłem duchowych korzeni Rosji, gdyż w Chersonezie (obecnie Sewastopol) ochrzcił się w 988 roku św. Włodzimierz. Putin, wspominając chrzest Rusi, nazwał świętego księciem, ale już nie wspomniał, że był to książę kijowski… Dla niego Krym jest znakiem „podstaw kultury, wartości i cywilizacji, które łączą narody Rosji, Białorusi i Ukrainy”. W ocenie prezydenta, za przynależnością półwyspu do Rosji przemawia też jego włączenie do imperium rosyjskiego przez Katarzynę II oraz obecność grobów sowieckich żołnierzy z II wojny światowej. – Na Ukrainie mówi się o wstąpieniu do NATO. Nie wyobrażam sobie, żeby wojska NATO znalazły się w Sewastopolu, mieście sowieckiej chwały. To dobrzy żołnierze, lubimy ich spotykać, ale lepiej niech my ich gościmy w Sewastopolu, a nie oni nas – stwierdził Putin.
Prezydent Rosji mówił o błędnej i bezprawnej decyzji władz sowieckich o włączeniu Krymu do Ukraińskiej SRS. Zdaniem Władimira Putina, Chruszczow chciał przypodobać się ukraińskiej partyjnej nomenklaturze, z której się wywodził, oraz zrekompensować wcześniejsze represje stalinowskie. – Ale wtedy nie można sobie było wyobrazić, że Rosja i Ukraina nie będą razem w jednym państwie. Tak jednak się stało – wskazał. Wówczas – kontynuował – także Rosja pogrążyła się w kryzysie, zapomniała o Krymie i bazie sewastopolskiej. Była zbyt słaba, by bronić swoich interesów, ale nie mogła się pogodzić ze skutkami rozpadu ZSRS. – Rosjanie stali się największym rozdzielanym narodem w świecie – podsumował.
Dalsza historia to – według Putina – szereg ustępstw ze strony Rosji na rzecz Ukrainy. Dotyczyły one uregulowań żeglugi na Morzu Azowskim i w Cieśninie Kerczeńskiej. Wszystko to dlatego, że Moskwa liczyła na pozytywny rozwój współpracy z Ukrainą, lecz sprawy potoczyły się niepomyślnie dla Moskwy. Władze prowadziły przymusową asymilację Rosjan, niszczyły rosyjskie pomniki (chodzi o pomniki Lenina i innych sowieckich przywódców).
Rosyjski prezydent zaznaczył, że rozumie protesty Ukraińców i cele Majdanu, gdyż wszystkie dotychczasowe władze Ukrainy nie służyły obywatelom, tylko „doiły państwo”, pogrążając je w korupcji, bałaganie i biedzie, ale to, co się stało w lutym, to państwowy przewrót, terror, zabójstwa i pogromy. Rządzą nacjonaliści, neonaziści, rusofoby i antysemici, następcy Bandery. Obecna władza w Kijowie jest – według Putina – nieprawomocna, a przy tym nie kontroluje sytuacji w kraju.
W tej sytuacji Rosja odpowiada na prośby mieszkańców Krymu o pomoc. – Inaczej byłaby to zdrada – oświadczył rosyjski prezydent. Zapewnił, że w Rosji szanowana będzie odrębność i prawa wszystkich mieszkańców Krymu. Obiecał Tatarom naprawienie historycznych krzywd, jakimi były przesiedlenia w czasach carskich i sowieckich. Putin zapewnił, że na Krymie będą obowiązywać trzy języki: rosyjski, ukraiński i krymskotatarski.
Społeczność tatarska zdecydowanie opowiedziała się za pozostaniem Krymu w ramach Ukrainy i zbojkotowała referendum. Samozwańcze władze krymskie i rosyjskie twierdzą jednak, że wielu Tatarów głosowało, i to za wejściem do Rosji.(...)
http://www.naszdziennik.pl/swiat/71728,putin-przesuwa-granice.html
2 Comments
W Sewastopolu frekwencja wyniosła 123 proc.
19 March, 2014 - 20:32
Podobnych nadużyć mogło być we wczorajszym referendum na Krymie, w którym oficjalnie głosowało ponad 80 proc. mieszkańców, a ponad 95 proc. z nich opowiedziało się za przyłączeniem półwyspu do Federacji Rosyjskiej, zdecydowanie więcej.
Zdaniem szefa Komitetu Wyborców Ukrainy Andrija Kriski głównym narzędziem służącym do fałszowania wyników była uproszczona procedura dodawania ludzi do spisu wyborców w dzień referendum. Kriska dodaje, że w ten sposób jedna osoba mogła oddać swój głos w kilu punktach wyborczych.
Mieszkająca w Symferopolu dziennikarka Katherine Serhatskova na swoim profilu facebookowym donosiła wczoraj, że dostała kartę do głosowania chociaż nie jest obywatelką Krymu - "tylko na tej podstawie, że jest Rosjanką"...
Więcej tutaj:
http://fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/opinie/news-ukrains...
_________________
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków
@ciociababcia
20 March, 2014 - 10:41
Pozdrawiam.Ursa Minor