Ważne dla Polski kwestie analizujemy; nie jestem przekonany, że dyskusję powinniśmy zaczynać za pośrednictwem mediów, jak robi to premier Ewa Kopacz - powiedział szef gabinetu prezydenta Adam Kwiatkowski, pytany o apel premier o posiedzenie RBN.
Premier Kopacz zaapelowała do prezydenta, by powołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jak wskazała, wymaga tego m.in. obecna sytuacja na Ukrainie. "Bardzo prosiłabym - za państwa pośrednictwem - aby pan prezydent powołał wreszcie Radę Bezpieczeństwa Narodowego" - mówiła zwracając się do obecnych na briefingu przedstawicieli mediów.
"Wszystkie kwestie, które są istotne i mają miejsce w Polsce dotyczące naszej polityki wewnętrznej i zewnętrznej analizujemy i obserwujemy. Nie jestem przekonany, że powinniśmy dyskusję na te kwestie rozpoczynać tak, jak próbuje to robić premier Ewa Kopacz, czyli za pośrednictwem mediów" - powiedział Kwiatkowski.
Szefowa biura prasowego prezydenta Katarzyna Adamiak-Sroczyńska zapytana na Twitterze, czy do kancelarii prezydenta wpłynęła oficjalna prośba premier Kopacz o spotkanie, odpisała: "Nie ma żadnych dokumentów, również nie ma ich w BBN".
Kwiatkowski pytany, czy prezydent widzi potrzebę spotkania z premier Kopacz, o co ona zwracała się kilkakrotnie do prezydenta, odparł: "Prezydent spotkał się z ministrami tych resortów, z którymi bezpośrednio współpracuje, co wynika z zapisów konstytucyjnych: ministrem spraw zagranicznych Grzegorzem Schetyną i wicepremierem, ministrem obrony narodowej Tomaszem Siemoniakiem".
Podkreślił, że w wyjazdach zagranicznych prezydentowi towarzyszy wiceminister Henryka Mościcka-Dendys i będzie w delegacji udającej się w piątek do Berlina.
"Prezydent otrzymuje stosowne materiały z MSZ. Nie słyszałem, by dochodziło do nieporozumień" - dodał. "Osobiście zdziwiła mnie wypowiedź ministra Schetyny dotycząca formatu normandzkiego, zwłaszcza w kontekście jego wcześniejszych wypowiedzi na ten temat. Traktuję ją jako pewien element debaty publicznej, która toczy się w mediach" - powiedział.
Duda mówił, że podczas piątkowej wizyty w Berlinie będzie chciał poruszyć temat zmiany formatu rozmów dot. Ukrainy; mogłyby brać w nich udział także USA i sąsiedzi Ukrainy.
Szef MSZ Grzegorz Schetyna ocenił wypowiedź prezydenta jako "nieszczęśliwą i niezręczną".
Kopacz pytana o wypowiedź prezydenta Dudy na temat rozszerzenia formatu rozmów o Ukrainie, powiedziała, że ta wypowiedź świadczy o tym, że "pan prezydent, tak jakby odciął się od rządu, nie chce z nami rozmawiać". "Na takiej radzie, niezależnie od tego, kto z jakiej opcji politycznej pochodzi, rozmawialiśmy o takich sprawach. Bezpieczeństwo naszego państwa, ale również stabilność sytuacji u naszych sąsiadów to tematy, które potrafiliśmy omawiać ponadpartyjnie" - podkreśliła szefowa rządu.
Zdaniem wiceszefowej PiS Beaty Szydło wypowiedź Dudy ws. formatu normandzkiego była zgodna z tym, co wcześniej mówił Schetyna. "To on powiedział, że sprawy Ukrainy, bezpieczeństwo naszego regionu, to, co się dzieje za nasza wschodnią granicą musi być omawiane i rozwiązywane przy współudziale Polski" - powiedziała we wtorek.
"To było pod koniec zeszłego roku, 2014, kiedy trwały walki, kiedy był bombardowany Mariupol (...) Potem zostały podpisane porozumienie - tzw. Mińsk II, w lutym, potem dalej trwały walki. Wtedy mówiliśmy i to był bardzo czytelny głos na poziomie Unii europejskiej - rozszerzmy tę formułę" - wyjaśniał Schetyna.
W połowie marca 2015 r. przed spotkaniem ministrów SZ państw UE w Brukseli Schetyna ocenił, że należałoby zastanowić się nad skuteczniejszym formatem prowadzenia negocjacji w sprawie rozwiązania konfliktu na Ukrainie niż tzw. format normandzki, w skład którego wchodzą Rosja, Ukraina, Francja i Niemcy. "W tym gronie 12 lutego w Mińsku wynegocjowano porozumienie o zawieszeniu broni na wschodzie Ukrainy. Rozmawiamy o tym, by szukać skuteczniejszych rozwiązań (...). Mówimy o Mińsku, implementacji porozumień, ale też trzeba szukać następnego formatu, bardziej skutecznego niż normandzki" - powiedział wówczas dziennikarzom Schetyna.
Jego zdaniem lepszy mógłby okazać się format genewski, w skład którego wchodzą szefowie dyplomacji UE, USA, Rosji i Ukrainy. "Format genewski włącza i UE i USA. Intuicja mówi mi, że to będzie dobre rozwiązanie" - ocenił wtedy minister.
http://www4.rp.pl/Polityka/308269832-RBN-Pracujemy-Bez-mediow-wbrew-Kopa...