Do roku 1993 ZHR miał wersję roty przyrzecznia dla ateistów lub agnostyków. Brzmiała ona mniej więcej tak: Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Dobru Najwyższemu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu. Na skutek zabiegów kapelana księdza Bojko i druha Hausnera (tak, tego Hausnera!) tę wersję roty usunięto. ZHR stał się organizacją li tylko chrześcijańską. Argumentowano, że w ten sposób z organizacji można się pozbyć deistów.
Nowe władze ZHR od 1993 roku w zasadzie nie prowadziły żadnych prac metodycznych, nie wydawały nowych książek, poza religijnymi śpiewnikami. Trzeba przyznać, że ZHR sprzed roku 1993, czyli sprzed zjednoczenia z ZHP-18 był organizacją bardziej twórczą, choć nieco chaotyczną. Kierownictwo związku był powiązane z Unią Demokratyczną (dh Krzysztof Stanowski), "doły" były na ogół prawicowe. Ale kierownictwu trzeba przyznać, że coś niecoś robiło. Publikowano nowe książki metodyczne, starano się odnaleźć harcerstwo w nowej sytuacji.
Uważam, że likwidacja roty przyrzeczenia dla niewierzących to nie był dobry ruch, bo wykluczano w ten sposób jednostki zdolne, acz niewierzace, ze służby dla Kraju.
1 Comments
Ciekawe
26 February, 2015 - 20:32
Nowe władze ZHR od 1993 roku w zasadzie nie prowadziły żadnych prac metodycznych, nie wydawały nowych książek, poza religijnymi śpiewnikami. Trzeba przyznać, że ZHR sprzed roku 1993, czyli sprzed zjednoczenia z ZHP-18 był organizacją bardziej twórczą, choć nieco chaotyczną. Kierownictwo związku był powiązane z Unią Demokratyczną (dh Krzysztof Stanowski), "doły" były na ogół prawicowe. Ale kierownictwu trzeba przyznać, że coś niecoś robiło. Publikowano nowe książki metodyczne, starano się odnaleźć harcerstwo w nowej sytuacji.
Uważam, że likwidacja roty przyrzeczenia dla niewierzących to nie był dobry ruch, bo wykluczano w ten sposób jednostki zdolne, acz niewierzace, ze służby dla Kraju.