
fot. PAP/Andrzej Grygiel
W środę rano w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) rozpoczął się strajk - poinformowali związkowcy. Żądają m.in. odwołania zarządu i rezygnacji ze zwolnienia związkowców z kopalni Budryk.
Od godz. 6 rozpoczęliśmy bezterminowy strajk we wszystkich kopalniach tzw. starej JSW. Kopalnia Knurów-Szczygłowice rozpocznie strajk o godz. 12. Będziemy się powstrzymywać od pracy do czasu spełnienia naszych postulatów”
— powiedział dziennikarzom przed kopalnią Budryk w Ornontowicach Krzysztof Łabądź ze związku Sierpień 80.
Związkowcy sformułowali pięć postulatów. Domagają się rezygnacji z planów zwolnienia dziewięciu liderów związkowych za styczniowy strajk, odwołania zarządu JSW, odstąpienie od wypowiedzenia porozumienia z maja 2011 r.
We wtorek późnym popołudniem w kopalniach zakończyło się dwudniowe referendum. Górnicy odpowiadali na pytanie:
Czy jesteś za podjęciem akcji protestacyjno-strajkowych, mających na celu wycofanie się zarządu JSW z uchwał i decyzji, które pozbawiają pracowników dotychczasowych warunków pracy, płacy i świadczeń pracowniczych?”
. 98 proc. głosujących poparło akcję protestacyjną.
Związkowcy mówią, że zarząd dolał oliwy do ognia, przesyłając im wnioski o zgodę na zwolnienie organizatorów strajku w kopalni Budryk z połowy stycznia. Według zarządu spółki był to nielegalny strajk, narażający pracowników na niebezpieczeństwo, a według związkowców - solidarnościowy protest towarzyszący akcji górników z Kompanii Węglowej.
Według związkowców zamiar zwolnienia liderów protestu jest złamaniem gwarancji rządowych. Po decyzji zarządu związek zawodowy Sierpień 80 ogłosił pogotowie strajkowe we wszystkich kopalniach węgla kamiennego. Związkowcy z Sierpnia 80 zagrozili też, że w przypadku zwolnienia organizatorów protestu, wezwą do strajku generalnego we wszystkich kopalniach.
W dniu rozpoczęcia referendum rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer zwracała uwagę, że pracownicy odpowiadali na pytanie nieodnoszące się bezpośrednio do przedmiotu sporu, który w istocie dotyczy przywrócenia posiłków profilaktycznych tzw. flapsów dla pracowników powierzchni w tym dla pracowników administracji (taki był formalny powód wszczęcia sporu zbiorowego). Związkowcy przyznawali, że sprawa posiłków otworzyła im ścieżkę do legalnego strajku. Tak naprawdę chodzi jednak głównie o zmuszenie zarządu do wycofania się z ogłoszonego niedawno planu oszczędnościowego.
Jabłońska-Bajer przypomniała, że szukając oszczędności zarząd nie zapowiada zwolnień czy likwidacji zakładów. W dniu rozpoczęcia referendum zarząd zaapelował do związkowców o rozsądek i wzięcie pod uwagę trudnej sytuacji w górnictwie. Ocenił, że zorganizowanie strajku w celu przywrócenia posiłku profilaktycznego będzie „skrajną nieodpowiedzialnością”.
W ubiegłym tygodniu zarząd JSW przedstawił publicznie plan oszczędnościowy, konieczny by - jak mówił prezes Jarosław Zagórowski - trwale poprawić kondycję firmy. JSW wypowiedziała trzy porozumienia zbiorowe zawarte ze związkami zawodowymi.
Chce m.in. zamrożenia płac w 2015 r., zmniejszenia deputatu węglowego oraz rezygnacji z dopłat do zwolnień lekarskich czy uzależnienia wypłaty czternastej pensji od zysku firmy. Czternastka za 2014 r. miałaby być rozłożona na raty. Kolejne propozycje to niepodnoszenie wynagrodzeń w 2015 r. i rezygnacja z dopłat do zwolnień chorobowych - zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi przysługuje wówczas 80 proc. wynagrodzenia, JSW dopłaca pracownikom pozostałe 20 proc.
Zarząd chce też zrezygnować z przewozów pracowniczych, naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych dla emerytów i rencistów. Chciałby płacić za pracę w soboty i niedziel również zgodnie z kodeksem pracy, a nie jak obecnie - z bardziej korzystnymi dla pracowników regulacjami wewnętrznymi. Zmniejszony ma zostać również deputat węglowy - z obecnych 8 ton dla wszystkich, do 4 ton dla pracowników dołowych i 2 ton dla pracujących na powierzchni.
Według zarządu oznacza to zmniejszenie rocznych przychodów pracowników o ok. 10 proc. Związki nie zgadzają się z tymi wyliczeniami. Ich zdaniem pracownicy, zależnie do stanowiska pracy, stracą na tych zmianach od 10 do 30 proc.
Spór między prezesem JSW a działającymi w firmie związkami toczy się od dawna. Związkowcy zarzucają Jarosławowi Zagórowskiemu pozorowanie dialogu i błędy w zarządzaniu, on związkom - opór wobec jakichkolwiek zmian, korzystnych dla firmy, która zmaga się obecnie z kryzysem całej branży. Podczas poprzedniego, październikowego sondażowego referendum w sprawie odwołania zarządu zdecydowana większość pracowników była „za”. Zarząd uznał tamto referendum za nielegalne.
Grupa JSW to największy producent węgla koksowego typu 35 (hard) i znaczący producent koksu w Unii Europejskiej. Jastrzębska Spółka Węglowa SA została utworzona 1 kwietnia 1993 roku jako jedna z siedmiu powstałych wówczas spółek węglowych. W jej skład wchodzi obecnie 5 kopalń węgla kamiennego: Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, Budryk, Knurów-Szczygłowice, Krupiński i Pniówek oraz Zakład Logistyki Materiałowej.
Do ważniejszych spółek powiązanych kapitałowo z JSW SA należą: JSW KOKS SA, Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze „Victoria” SA, Spółka Energetyczna „Jastrzębie” SA, Jastrzębskie Zakłady Remontowe Sp. z o.o., Jastrzębska Spółka Kolejowa Sp. z o.o., Polski Koks SA oraz JSW Szkolenie i Górnictwo Sp. z o.o.
Grupa jest jednym z największych pracodawców w Polsce. Łącznie zatrudnia ok. 35 tys. osób, w tym 26 tys. w JSW.
Po trzech kwartałach ubiegłego roku grupa kapitałowa JSW notowała 302 mln zł straty. Całoroczny wynik również będzie ujemny, podczas gdy jeszcze w 2011 r. grupa miała 2 mld zł zysku.
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/231499-rozpoczal-sie-strajk-w-jastrzeb...
3 Comments
Ponad 18 tys. głosów "za".
28 January, 2015 - 08:31
Załogi przychodzą do pracy, nie pracują, po 8 godzinach idą do domu i wtedy przychodzą protestować następni. Tak dziś wygląda strajk w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Związkowcy żądają m.in. odwołania zarządu i rezygnacji ze zwolnienia związkowców z kopalni Budryk.
Chcą dyscyplinarnie zwolnić związkowców z JSW
Od godz. 6 rozpoczęliśmy bezterminowy strajk we wszystkich kopalniach tzw. starej JSW. Kopalnia Knurów-Szczygłowice rozpocznie strajk o godz. 12. Będziemy się powstrzymywać od pracy do czasu spełnienia naszych postulatów - powiedział dziennikarzom przed kopalnią Budryk w Ornontowicach Krzysztof Łabądź ze związku Sierpień 80.
Związkowcy sformułowali pięć postulatów. Domagają się rezygnacji z planów zwolnienia dziewięciu liderów związkowych za styczniowy strajk, odwołania zarządu JSW, odstąpienie od wypowiedzenia porozumienia z maja 2011 r.
We wtorek późnym popołudniem w kopalniach zakończyło się dwudniowe referendum. Górnicy odpowiadali na pytanie: "Czy jesteś za podjęciem akcji protestacyjno-strajkowych, mających na celu wycofanie się zarządu JSW z uchwał i decyzji, które pozbawiają pracowników dotychczasowych warunków pracy, płacy i świadczeń pracowniczych?". 98 proc. głosujących poparło akcję protestacyjną.
Związkowcy mówią, że zarząd dolał oliwy do ognia, przesyłając im wnioski o zgodę na zwolnienie organizatorów strajku w kopalni Budryk z połowy stycznia. Według zarządu spółki był to nielegalny strajk, narażający pracowników na niebezpieczeństwo, a według związkowców - solidarnościowy protest towarzyszący akcji górników z Kompanii Węglowej.
Według związkowców zamiar zwolnienia liderów protestu jest złamaniem gwarancji rządowych. Po decyzji zarządu związek zawodowy Sierpień 80 ogłosił pogotowie strajkowe we wszystkich kopalniach węgla kamiennego. Związkowcy z Sierpnia 80 zagrozili też, że w przypadku zwolnienia organizatorów protestu, wezwą do strajku generalnego we wszystkich kopalniach.
Zamrożenie płac, zmniejszenie deputatu, rezygnacja z dopłat do chorobowego
W ubiegłym tygodniu zarząd JSW przedstawił publicznie plan oszczędnościowy, konieczny by - jak mówił prezes Jarosław Zagórowski - trwale poprawić kondycję firmy. JSW wypowiedziała trzy porozumienia zbiorowe zawarte ze związkami zawodowymi.Chce m.in. zamrożenia płac w 2015 r., zmniejszenia deputatu węglowego oraz rezygnacji z dopłat do zwolnień lekarskich czy uzależnienia wypłaty czternastej pensji od zysku firmy. Czternastka za 2014 r. miałaby być rozłożona na raty. Kolejne propozycje to niepodnoszenie wynagrodzeń w 2015 r. i rezygnacja z dopłat do zwolnień chorobowych - zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi przysługuje wówczas 80 proc. wynagrodzenia, JSW dopłaca pracownikom pozostałe 20 proc.
Zarząd chce też zrezygnować z przewozów pracowniczych, naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych dla emerytów i rencistów. Chciałby płacić za pracę w soboty i niedziele również zgodnie z kodeksem pracy, a nie jak obecnie - z bardziej korzystnymi dla pracowników regulacjami wewnętrznymi. Zmniejszony ma zostać również deputat węglowy - z obecnych 8 ton dla wszystkich, do 4 ton dla pracowników dołowych i 2 ton dla pracujących na powierzchni.
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ponad-18-tys-glosow-za-zwiazkowcy-...
Szef „Solidarności” w JSW:
28 January, 2015 - 17:44
Szef „Solidarności” w JSW: Kulczyk chce przejąć spółkę i sprzedać ją Niemcom
– Mamy swoje przecieki, że w kolejce czeka Kulczyk, aby przejąć nasze spółki za grosze i sprzedać je Niemcom – powiedział w Telewizji Republika szef NSZZ „Solidarność” w JSW. – Myśmy zostali jak reduta Ordona i bronimy kopalnie przed położeniem na nich łap przez obcy kapitał. Zarząd traktuje kopalnie jak prywatny folwark – podkreślał Ciok.
W Jastrzębskiej Spółce Węglowej rozpoczął się strajk. Protest będzie miał charakter rotacyjny i jest prowadzony na powierzchni. Górnicy domagają się m.in. wycofania decyzji o zwolnieniu z pracy liderów związkowych z kopalni Budryk oraz natychmiastowego odwołania zarządu JSW. Związkowcy nie określili, jak długo będzie prowadzona akcja strajkowa. – Zarząd mówi o tym, że każdy dzień strajku kosztuje 30 mln, ale kto kazał zarządowi ubezpieczyć się od głupich działań? – pytał Andrzej Ciok.
Szef „S” w JSW dodał również, że od kiedy funkcje prezesa pełni Jarosław Zagórowski, wszystko się zmieniło. – W strachu przed utratą stanowiska mówił nam, że pójdziemy razem z nim, jak niewolnicy z faraonem do piramidy. Wyzywał nas od „niewykształciuchów” – mówił Ciok.
Strajkujący pracownicy JSW zgłosili w sumie pięć postulatów, od realizacji których uzależniają przerwanie strajku. Oprócz dwóch już wspomnianych, górnicy chcą wycofania decyzji o wypowiedzeniu trzech porozumień zbiorowych obowiązujących w spółce. Domagają się również objęcia pracowników kopalni Knurów-Szczygłowice od 1 sierpnia takimi samymi zasadami, na jakich zatrudnieni są pracownicy pozostałych kopalń JSW. Ostatni postulat to żądanie likwidacji spółki JSW Szkolenia i Górnictwo i przyjęcia osób tam zatrudnionych bezpośrednio do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
http://niezalezna.pl/63668-szef-solidarnosci-w-jsw-kulczyk-chce-przejac-...
Apel Kazimierza Grajcarka do
28 January, 2015 - 23:30
Szanowna Pani Ewa Kopacz Prezes Rady Ministrów Pani Premier,
Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjął najgorszą z możliwych decyzji, wręczając wypowiedzenia z pracy w trybie dyscyplinarnym pracownikom, którzy poparli akcję protestacyjną w Kompani Węglowej. Jako związkowcy i pracownicy przyjęliśmy tę skandaliczną decyzję z oburzeniem. Kolejny raz w Jastrzębskiej Spółce Węglowej zostały naruszone zasady dialogu społecznego oraz zasady współżycia w przedsiębiorstwie. Kolejny raz strona rządowa będzie musiała rozmawiać z protestującymi i prowadzić dialog pod naciskiem akcji protestacyjnych.
Wielokrotnie Związki Zawodowe Jastrzębskiej Spółki Węglowej zwracały się do Zarządu tej spółki o dialog i partnerską rozmowę. Niestety według moich informacji rozpoczęte rozmowy, jeśli były prowadzone, to zawsze kończyły się niepowodzeniem, ponieważ Zarząd Spółki przedstawiał swoje propozycje, a później je wdrażał, bez wcześniej uzgodnionego stanowiska ze związkami zawodowymi. Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zamiast dialogu prowadzi zarządzanie kryzysem społecznym, najpierw ten kryzys inspirując. Można również przypuszczać, że wszystkie te antyspołeczne działania Pan Prezes Jarosław Zagórowski realizował za aprobatą wicepremiera Janusza Piechocińskiego. Wsłuchując się w wypowiedzi publiczne dotyczące górnictwa węgla kamiennego oraz ze sposobu nadzoru właścicielskiego wicepremiera, można się domyślać, że również te ostatnie decyzje dotyczące zwolnień protestujących były z nim uzgodnione i zaaprobowane.
Zatem zwracam się do Pani Premier o osobiste zaangażowanie się w rozwiązanie problemów gospodarczych i społecznych Jastrzębskiej Spółki Węglowej, gdyż wicepremier pan Janusz Piechociński wielokrotnie był pisemnie informowany o sytuacji w Spółce, ale niestety nie reagował.
Z wyrazami należnego szacunku,
Kazimierz Grajcarek
Przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki
NSZZ „Solidarność”
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/125871,potrzeba-szybkiej-reakcji.html