Powinniśmy teraz iść do wyborów po zwycięstwo dla PiS.
Co najmniej po wiekszość parlamentarną, ale tak naprawdę - po większość konstytucyjną.
Nic mniej.
We własnym interesie.
Tak zawsze twierdziłem, ale, jako że jestem skromnym blogerem "no name":):):), powołam się na znanego blogera, pogromcę owsików, Matkę Kurkę (dla niektórych "zawodowych" publicystów okupujących od pewnego czasu Sieć, on też jest "jakimś blogerem", ale... mniejsza).
http://kontrowersje.net/wyborcy_po_macie_jeszcze_matematyczne_szanse_na_...
Teraz dwa przykłady: http://niezalezna.pl/71334-jak-newsweek-manipuluje-sondazem-zeby-uderzyc...
PS
O apologetach Kukiza, który otwartym tekstem ogłasza, że... nie będzie nic obiecywał, bo taki jest... uczciwy, zamierza natomiast... rozpie.dolić Polske "w driebiezgi", nawet nie wspomnę.
W sumie to ci sami, którzy wierzą w (manipulowane) sondaże, albo... posługują się nimi dla swoich chorych celów (tych kilkudziesięciu posłów kukizowskich w sejmie, co to niby mieliby tworzyć koalicję z "pisowskimi ku.wami"...), kawiarniani krytykanci, nieproszeni doradcy - amatorzy i "chłopscy filozofowie" spod znaku "nie święci garnki lepią".
Łatwo "filozować", kiedy nie ponosi się żadnej odpowiedzialności.
Ja bym się nie zamienił z Kaczyńskim, Dudą i Szydło, bo presja na nich jest zabójcza, ale są tacy, którzy 'wiedzą lepiej', a nawet uważają, że mogą ich, rach-ciach, zastapić.
Co najmniej po wiekszość parlamentarną, ale tak naprawdę - po większość konstytucyjną.
Nic mniej.
We własnym interesie.
Tak zawsze twierdziłem, ale, jako że jestem skromnym blogerem "no name":):):), powołam się na znanego blogera, pogromcę owsików, Matkę Kurkę (dla niektórych "zawodowych" publicystów okupujących od pewnego czasu Sieć, on też jest "jakimś blogerem", ale... mniejsza).
http://kontrowersje.net/wyborcy_po_macie_jeszcze_matematyczne_szanse_na_...
Teraz dwa przykłady: http://niezalezna.pl/71334-jak-newsweek-manipuluje-sondazem-zeby-uderzyc...
PS
O apologetach Kukiza, który otwartym tekstem ogłasza, że... nie będzie nic obiecywał, bo taki jest... uczciwy, zamierza natomiast... rozpie.dolić Polske "w driebiezgi", nawet nie wspomnę.
W sumie to ci sami, którzy wierzą w (manipulowane) sondaże, albo... posługują się nimi dla swoich chorych celów (tych kilkudziesięciu posłów kukizowskich w sejmie, co to niby mieliby tworzyć koalicję z "pisowskimi ku.wami"...), kawiarniani krytykanci, nieproszeni doradcy - amatorzy i "chłopscy filozofowie" spod znaku "nie święci garnki lepią".
Łatwo "filozować", kiedy nie ponosi się żadnej odpowiedzialności.
Ja bym się nie zamienił z Kaczyńskim, Dudą i Szydło, bo presja na nich jest zabójcza, ale są tacy, którzy 'wiedzą lepiej', a nawet uważają, że mogą ich, rach-ciach, zastapić.
Brak głosów
2 Comments
"Vox populi - vox dei"?
27 September, 2015 - 20:58
A i tak nie zawsze...
Że zainspiruję się klasykiem (płci żeńskiej): "Sorry, taką mamy demokrację":):):)
PS
Cześć artystyczna:):):) Dla tych, którzy nie zdawali matury w PRL-u - tłumaczenie:
Władimir Wysocki
Co się stało w Afryce
Warzecha śmiał zarzucać Dudzie...
28 September, 2015 - 22:00
Na kilka tygodni przed wyborami???
I, pardon, z kim???
Ludzi, którzy njie chcą tyrać za grosze do nędznej śmierci, nie musi, to chyba oczywiste, pytać o zdanie, zaś framcymeru ciotek-plotek, pchających się nachalnie ze swoim "mundrowaniem" (a zarabiającym może nie tyle, co Lis i Olejnik, ale i tak zbyt wiele, jak na ich zdolności i inteligencję) nie musi.
I nie robi tego.
Bogu dzięki!
Konia kują, a kozy nogi podstawiają...