"Spory o trudną historię. Prezes IPN Ukrainy: potrzebny jest dialog "

 |  Written by Ursa Minor  |  2
 
Polscy i ukraińscy historycy mają wiele rozmów przed sobą
Polscy i ukraińscy historycy mają wiele rozmów przed sobą Foto: PAP/EPA/ALEXEY FURMAN
Pewne fakty można razem ustalić na podstawie źródeł, ale interpretacja często będzie się różnić - ocenił szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz, pytany o spory historyczne między Polską i Ukrainą.
Posłuchaj
24'11 Wywiad Pawła Buszki z prezesem ukraińskiego IPN Wołodymyrem Wiatrowyczem i rozmowa z historykiem, prof. Janem Żarynem (Więcej świata/Jedynka)

Dialog jest potrzebny, ale nie tylko po to, by próbować znaleźć wspólną ocenę, ale żeby spróbować usłyszeć argumenty drugiej strony – mówił Wołodymyr Wiatrowycz w rozmowie z korespondentem Polskiego Radia w Kijowie, Pawłem Buszką.

Wołodymyr Wiatrowycz był pytany m.in. o swój stosunek do żołnierzy wyklętych. Odpowiedział, że powinni być uszanowani, jako ci, którzy kontynuowali walkę z komunistycznym reżimem. - Jedyne zastrzeżenia, które mogę tu sformułować, to zastrzeżenia wobec biografii tych konkretnych żołnierzy polskiego podziemia, którzy walczyli przeciwko ukraińskim narodowowyzwoleńczym formacjom, albo wręcz przeciwko ukraińskiej ludności cywilnej – powiedział.

Prezes ukraińskiego Instytutu mówił też o tym, że sprawę Wołynia jego zdaniem trzeba oceniać w rozszerzonym kontekście. A różnice między historykami z obu krajów są niezwykle głębokie - dotyczą bardzo wielu spraw, również tak podstawowej sprawy, jak bilans ofiar.

Prezes IPN mówił w tej rozmowie również m.in. o otwarciu archiwów KGB, co jest częścią dekomunizacji. - To może być ciekawe również dla polskich historyków. Jestem przekonany, że w tych archiwach znajdziemy również istotne dokumenty dotyczące polsko-ukraińskiego konfliktu. Również działalności polskiego podziemia na zachodniej Ukrainie – zaznaczył.

***

Prof. uniwersytetu im. Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie Jan Żaryn, pytany o relacje z z Ukrainą, stwierdził, że trzeba rozpatrywać je w kilku wymiarach. - Z punktu widzenia bieżącej polityki  - na pewno jesteśmy zainteresowani, by Ukraina była naszym partnerem politycznym – mówił gość Jedynki. Podkreślił, że chcemy by również inne państwa ciągu ABC, położone między trzema morzami (Adriatykiem, Bałtykiem, Morzem Czarnym) tworzyły solidarny zrąb, oparty na wspólnych interesach. - Są i rozbieżne interesy, ale niech nie one stanowią główną troskę przyjaciół, tylko nieprzyjaciół – podkreślił.

Historyk stwierdził, że Polacy i Ukraińcy inaczej interpretują choćby I Rzeczpospolitą, XX wiek, a już zwłaszcza pierwszą połowę XX wieku, czas po I wojnie światowej i potem wydarzenia w czasie II wojny.

Prof. Jan Żaryn powiedział też, że istnieje część tematów, o których można rozmawiać wspólnie i szukać wręcz wspólnych zapisów podręcznikowych. - Możemy znaleźć wspólną płaszczyznę jeśli chodzi np. o podejście do komunizmu - mówił. Zaznaczył, że oba kraje przeszły przez doświadczenie totalitaryzmu sowieckiego, choć każde w inny sposób.

Gość Jedynki mówił też, że pewne wątki historii można świadomie kontynuować, inne odciąć, i mamy tutaj wybór, nie jesteśmy na nie skazani. - Jeśli Ukraińcy chcą być w Europie, nie powinni pozostawić na swojej ziemi śladów gloryfikowania przestępców – podkreślił przy tym.

- Na płaszczyźnie relacji takich międzyludzkich, wspólnotowych, np. z dziedziny szeroko pojętej edukacji, jesteśmy na bardzo dobrym poziomie – dyskutujemy, rozmawiamy – odpowiedział historyk, pytany, na jakim jesteśmy etapie w procesie dochodzenia do zrozumienia polsko-ukraińskiego.

***

Więcej na temat polsko-ukraińskich sporów o historię w audycji Jedynki. Zachęcamy do wysłuchania całego wywiadu i komentarza gościa Jedynki.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Paweł Lekki

Materiał: wywiad korespondenta Polskiego Radia Pawła Buszki z prezesem IPN Ukrainy, Wołodymyrem Wiatrowyczem

Goście: prof. Jan Żaryn, historyk, Uniwersytet im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, redaktor naczelny miesięcznika "wSieci Historii".

http://www.polskieradio.pl/7/1696/Artykul/1602501,Spory-o-trudna-histori...

5
5 (1)

2 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Czytaj także

Instytuty Pamięci Narodowej Polski i Ukrainy odnawiają dialog historyczny

 
 
 
 
Logo IPN
Logo IPNFoto: IPN
W Kijowie zakończyło się środę w pierwsze posiedzenie Ukraińsko-Polskiego Forum Historyków. Jego celem będzie fachowa dyskusja nad najbardziej drażliwymi kwestiami we wspólnej przeszłości, w tym nad zbrodnią wołyńską i UPA.
Posłuchaj
00'59 Ukraińcy i polscy historycy wspólnie o sprawach trudnych. O szczegółach z Kijowa Paweł Buszko/IAR

- W interpretacji i kwalifikacji tych wydarzeń na pewno będą różnice, ale warto o nich sobie powiedzieć. Z mojego punktu widzenia kluczowe jest to, byśmy wspólnie doszli do pewnej podstawy, czyli faktografii, co do której obie strony się zgadzają i której, na podstawie dokumentów, zaprzeczyć nie można – powiedział zastępca prezesa IPN Paweł Ukielski.

W obradach Forum Historyków uczestniczy dwunastu znanych ekspertów. Ze strony polskiej przewodniczy mu profesor Waldemar Rezmer, a z ukraińskiej – profesor Jurij Szapował. Wyniki ich spotkań będą publikowane m.in. na stronach internetowych obu IPN.

- Głęboko wierzę, że na podstawie obrad forum można będzie budować publicystykę, przekaz popularny na ten temat. Historycy, którzy uczestniczą w tych pracach, obawiali się, że porozmawiają sobie, a nic z tego nie wyniknie. Zapewniłem, że patronują temu forum dwie potężne w swoich krajach instytucje, a zatem ich ustalenia będą istotne – podkreślił Ukielski.

"Najważniejsze żebyśmy się nawzajem usłyszeli"

Szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz ocenił, że choć Forum Historyków nie doprowadzi do wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie konfliktu z lat wojennych i powojennych, to stanie się ważnym polem wymiany poglądów.

Czytaj więcej
mosciska 1211.jpg
Ukraina: pochowano polskich obrońców Lwowa z 1939 roku

- Najważniejsze jest to, żebyśmy się nawzajem usłyszeli. Żebyśmy zrozumieli, że są wydarzenia, na które każda ze stron patrzy w inny sposób. To jest właśnie dialog. Chcemy wymieniać się informacjami, przedstawiać swoje poglądy i nawzajem je weryfikować – powiedział.

W relacjach historycznych z Ukrainą dla Polski najbardziej bolesną kwestią jest akcja zbrojna Ukraińskiej Powstańczej Armii przeciwko ludności polskiej Wołynia, Polesia i Galicji Wschodniej. Jej celem było całkowite usunięcie Polaków z tych terenów. Oblicza się, że w wyniku działań UPA zginęło około 100 tys. Polaków.

Na Ukrainie antypolski aspekt działalności UPA nie jest szeroko znany. Formację tę traktuje się dziś jako główną siłę narodowowyzwoleńczą i jedyną organizację walczącą w drugiej wojnie światowej pod ukraińskimi flagami.

Ukraińcy także mają wobec Polaków swoje pretensje. Tłumaczą, że zbrodnia wołyńska to wynik polskiej polityki lat międzywojennych wobec ich grupy narodowościowej, i przypominają pacyfikacje ukraińskiej ludności Galicji z 1930 roku. Wypominają także Polsce Akcję Wisła z 1947 r., która polegała na wysiedleniu Ukraińców z terenów Polski południowo-wschodniej na tzw. Ziemie Odzyskane.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1540564,Instytuty-Pamieci-Narodow...

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Wojciech Smarzowski: pojednanie ma sens, jeśli nie zamiata się tematów pod dywan

 
 
 
Główną rolę męską w filmie Wołyń zagrał Arkadiusz Jakubik. Na zdjęciu w Wojciechem Smarzowskim podczas kręcenia filmu
Główną rolę męską w filmie "Wołyń" zagrał Arkadiusz Jakubik. Na zdjęciu w Wojciechem Smarzowskim podczas kręcenia filmuFoto: mat. promocyjne
- Pojednanie jest wtedy, gdy ktoś przeprosi, ktoś coś nazwie, padną odpowiednie słowa . Zamiatanie prawdy o zbrodniach jest prostą drogą do nowych zbrodni - mówił w Jedynce reżyser filmu "Wołyń".
Posłuchaj
06'25 Wojciech Smarzowski o filmie "Wołyń" (Dosłownie kultura/Jedynka)

Trwają prace nad montażem najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego. Znana jest już data jego premiery. Film wejdzie na ekrany kin 7 października 2016 roku.

Reżyser przyznał w Jedynce, że przy jego realizacji brał pod uwagę pojawiające się ukraińskie głosy o tym, że film może zepsuć to, co udało się naprawić w stosunkach polsko-ukraińskich. - Po drugiej stronie jest nie tylko krytyka, ale też potrzeba przygotowania widza ukraińskiego na kawałek historii, o którym nie ma on pojęcia - powiedział Smarzowski. Zwrócił też uwagę, że napisano wiele książek nt. Wołynia. - Kto dziś czyta książki? Film to masowa bomba. Wierzę, że dyskusja o filmie zacieśni pojednanie, o którym mówimy - tłumaczył reżyser.

 
Arkadiusz Jakubik o filmie "Wołyń"

Wojciech Smarzowski przypomniał, że chciał, aby połowę filmu zrobił Ukrainiec. Pomysł jednak spalił na panewce. - Myślę, że oni nie mają takiego reżysera, z którym miałbym łączność pokoleniową i który byłby na tyle odważny, aby o tych wydarzeniach opowiadać. Oni chyba nie są przygotowani, aby o tym mówić - tłumaczył reżyser.

Reżyser przyznał również, że kilku ukraińskich aktorów odmówiło udziału w "Wołyniu" z powodów ideologicznych. Cześć również dlatego, że pojawiła się plotka jakoby film powstawał za pieniądze od Rosjan. Z nagrania audycji można się dowiedzieć, dlaczego "Wołyń" jest najważniejszym filmem Smarzowskiego, jaki jest stosunek reżysera do kina i na co zwraca uwagę w filmach.

***

Tytuł audycji: Dosłownie kultura

Prowadzi: Joanna Sławińska

Gość: Wojciech Smarzowski (reżyser)

http://www.polskieradio.pl/7/4017/Artykul/1560521,Wojciech-Smarzowski-po...

 

Więcej notek tego samego Autora:

=>>