
PAP/Radek Pietruszka
Oberwanie chmury nad Małopolską spowodowało, że pociąg Pendolino z premier Ewą Kopacz wracającą do Warszawy z Małopolski, zatrzymał się w niedzielę po godz. 21 w okolicach Miechowa (Małopolskie).
W pociągu podano informację, że z powodu złych warunków atmosferycznych na trasie pociąg będzie opóźniony o 10 minut. Opóźnienie jednak się przedłużyło i o godz. 21.30 podano, że pociąg zwiększył opóźnienie do 60 minut. Informacja o opóźnieniu została przyjęta ze spokojem.
Pociąg relacji Kraków Główny-Warszawa Wschodnia wyruszył z Krakowa o godz. 20.40, do Warszawy planowo miał dotrzeć po godz. 23.00. Premier Kopacz od piątku gościła w Małopolsce. W sobotę w Nowym Sączu była w firmie Newag SA, w Muszynie spotkała się z rodziną prowadzącą pensjonat, brała udział w spływie Dunajcem, a w niedzielę w Tarnowie na Małopolskim Festiwalu Smaku próbowała lokalnych produktów.
Ostatnim punktem jej wizyty był udział w charytatywnym meczu koszykówki między drużyną Wojska Polskiego a ekipą Gortat Team polskiego koszykarza z NBA Marcina Gortata.
Na portalach społecznościowych rozeszła się pogłoska, że tym samym pociągiem, który utknął w polu, podróżuje też poseł PiS Antoni Macierewicz. No cóż, sorry - taki mamy klimat.
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/259741-stoi-w-polu-pendolino-a-w-nim-e...
1 Comments
Poseł Macierewicz o podróży z
20 July, 2015 - 23:32
Poseł Macierewicz o podróży z Ewą Kopacz: Na skutek spóźnienia premier odjazd pociągu opóźnił się o kilka minut i trafiliśmy w burzę... WYWIAD
fot. wPolityce.pl
— mówi Antoni Macierewicz, komentując objazd szefowej rządu po Polsce.
wPolityce.pl: Pojawiła się informacja, że spotkał się Pan z Ewą Kopacz w Pendolino. Czy to prawda i jak to spotkanie przebiegało?
Antoni Macierewicz: To jakieś nieporozumienie, ja nie spotkałem pani Ewy Kopacz. Będąc w pociągu dowiedziałem się, że jedzie nim także pani Kopacz. Poza tym, że na skutek oczekiwania na nią odjazd pociągu opóźnił się o kilka minut i trafiliśmy w burzę, która spowodowała godzinne opóźnienie pociągu, to nie miałem żadnego kontaktu z panią premier.
Jak Pan ocenia kampanię Ewy Kopacz, jej podróż po Polsce i wyjście do ludzi?
Platforma Obywatelska oparła swoją kampanię na pomysłach człowieka, który przegrał własną kampanię, czyli pana Michała Kamińskiego. W związku z tym trudno się dziwić, że ta idzie dokładnie w tym samym kierunku, w którym szła jego kampania. Nie należy się temu specjalnie dziwić. Ta partia sama decyduje, czy chce mieć takie same wyniki jak miał pan Kamiński. Ja się nie będę tym specjalnie martwił. W skutkach najważniejsze jest to, że pani Kopacz i cała Platforma Obywatelska nie ma zamiaru sięgnąć po jedyne środki, które mogły by być skuteczne.
Co ma Pan na myśli?
Chodzi mi o uczciwość, otwartość i prawdziwy bilans tego co w ciągu tych ośmiu lat zostało zrobione, a co zostało zmarnowane i zaniechane, i w czym Platforma Obywatelska jest winna wobec Polaków. Tej uczciwości nie ma, a ta uczciwość jest dzisiaj tym, czego Polacy oczekują. Nie ma jej za grosz w działaniach Platformy i pani Ewy Kopacz. Za wszelką cenę próbują kontynuować zachowanie Donalda Tuska i jego rządu, czyli arogancję, butę i przekonanie, że się wszystko robi najlepiej. Nie ma nawet cienia szczerości co do tego w jakim stanie Platforma zostawia Polskę. A bez uczciwej diagnozy nie możliwości naprawy.
Mówi Pan o najważniejszym środku, jakim jest uczciwość. Ale Platforma użyła środka, który zastosował sztab Andrzej Dudy w kampanii prezydenckiej, czyli wyjścia do ludzi. Wydaje mi się, że to może być wybicie z ręki poważnego argumentu PiS-owi.
Oceniam tę kampanię tak jak robią to ludzie, z którymi spotykam się codziennie. Zarówno w dużych i mniejszych miastach, jak i na wsiach. Najważniejszym przymiotem polityków jest uczciwość i szczerość. Ci, którzy ich nie posiadają mogą używać najróżniejszych substytutów i narzędzi socjotechnicznych, ale one nie zastąpią istoty rzeczy. Żadne udawanie pana prezydenta Dudy, jeżeli nie będzie w tym zawartej jego uczciwości, nie da efektu, który przyniosło w kampanii prezydenckiej. W jego przypadku nie chodziło tylko o to, że się spotykał z ludźmi, a o to, że naprawdę z Polakami o sprawach polskich rozmawiał, a nie w szpilkach wychodził na plażę.
http://wpolityce.pl/polityka/259830-tylko-u-nas-posel-macierewicz-o-podr...