- „Wiodące autorytety” kontynuują prorosyjską propagandę, osłabiając poparcie dla prozachodnich dążeń Ukrainy, ubolewają nad „prześladowaną” ludnością rosyjskojęzyczną, a nawet usprawiedliwiają aneksję Krymu - wskazuje autorka, przypominając, ze niektórzy Polacy dokładnie pamiętają jeszcze referendum z 22 października 1992 r., które ZSRR przeprowadziło na terytorium Polski.
- Wydawałoby się, że podbój i aneksja wschodniej Polski to zamierzchła przeszłość, która nigdy więcej się nie powtórzy. A jednak analogiczny scenariusz realizuje się na naszych oczach - stwierdza Szonert-Binienda, podkreślając że „agresja na Krym oraz działania dywersyjne na Ukrainie są jawnym pogwałceniem systemu bezpieczeństwa w Europie opartego na poszanowaniu integralności terytorialnej państw”. Zwraca przy tym uwagę na coś jeszcze: "Społeczność międzynarodowa nagle stanęła w obliczu drapieżnego militaryzmu Rosji. Polityka resetu nie tylko okazała się całkowitą klęską, lecz również pozwoliła Federacji na maskowanie agresywnego oblicza przez dobrych kilka lat."
Prawnik opisuje też konsekwencje działania Putina: "Podjęta przez Rosję próba zburzenia tego systemu została natychmiast podchwycona przez radykalne nurty w Niemczech i innych krajach europejskich, które tęsknią za powrotem do czasów imperialnych. Nie jest przypadkiem, że aneksja Krymu spotkała się z poparciem ekstremistycznych organizacji niemieckich neonazistów, które pofatygowały się na Krym, aby zaaprobować rezultaty referendum."
Cały tekst w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”. POLECAMY!
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/szonert-binienda-jesetsmy-w-stanie-wojny-z-rosja,10572133602#ixzz31CzVVymx
1 Comments
Jakie referendum 22
09 May, 2014 - 21:09
Chyba chodzi o wybory do Zgromadzeń Ludowych Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi 22 października 1939 po zagarnięciu polskiego terytorium paktem Ribbentrop-Mołotow?