Do 5 maja prezes Sądu Okręgowego w Warszawie ma odpowiedzieć na pytania Trybunału Konstytucyjnego w sprawie orzecznictwa co do wniosków służb specjalnych o zgodę na kontrolę operacyjną - postanowił w środę TK.
Prezes TK Andrzej Rzepliński odczytał treść takiego postanowienia po przerwie, zarządzonej po tym, jak na rozprawie ujawniono, że prezes sądu nie odpowiedział na pisemne pytanie TK z grudnia 2013 r. i powtórzone w styczniu. TK zwrócił się do sądów okręgowych i apelacyjnych w kwestii kontroli operacyjnej (czyli podsłuchów lub przeglądania listów przez służby). Jako jedyny nie odpowiedział właśnie Sąd Okręgowy w Warszawie.
Wiceprezes SO sędzia Beata Najjar oświadczyła w TK, że brak odpowiedzi wynika z tego, że procedury zarządzania kontroli operacyjnej są niejawne. Oświadczyła zarazem, że "nie ma wiedzy w tej kwestii, bo to niejawne postępowania, a prezes SO nie obejmuje swą wiedzą wszystkich tych spraw". "Odpowiedzi wykraczają też poza uprawnienia prezesa SO, a pytania zmierzają o wykładnię prawa w orzecznictwie SO, co nie leży w kompetencjach prezesa" – dodała Najjar. Powiedziała, że "taką wiedzę posiadają poszczególni sędziowie", choć kwestie te "nie są przedmiotem analiz czy dyskusji orzeczniczych".
W związku z tym TK zarządził przerwę. Po wznowieniu posiedzenia Rzepliński odczytał postanowienie TK, w którym m.in. przypomniano, że wszystkie organa mają obowiązek pomocy TK.
W postanowieniu mowa o tym, że sędzia Najjar powiedziała w TK, iż prezes SO nie ma dostępu do orzeczeń sądu, którym kieruje. W związku z tym TK oświadczył, że zgodnie z prawem "prezes SO dokonuje analizy orzecznictwa pod kątem poziomu jego jednolitości", a zatem - jak podkreślono - prezes dysponuje informacjami, których żąda TK.
Rzepliński dodał, że jednobrzmiące pytania do sądów dotyczyły tego, czy istnieje w ich orzecznictwie utrwalone i jednolite pojęcie przestępstw "ściganych na mocy umów i porozumień międzynarodowych"; "godzących w bezpieczeństwo państwa" i w jego "podstawy ekonomiczne" - i jakie konkretne czyny do nich się zaliczają. RPO i prokurator generalny kwestionują w swych skargach niedookreśloność takich zapisów uprawniających obecnie służby do kontroli operacyjnej.
TK pytał też sądy, czy zgadzając się na kontrolę operacyjną, określają konkretny typ środka technicznego, który może być zastosowany (RPO kwestionuje, że obecnie służby same mogą decydować, jakie środki zastosują, bo ustawy tego nie precyzują).
Ponadto, TK pytał sądy, czy jest linia orzecznicza dotycząca kontroli operacyjnej wobec osób zobowiązanych do zachowania tajemnicy zawodowej lub też - jak to określił TK - "obligacja do zniszczenia takich treści". Andrzej Seremet zaskarżył m.in. dopuszczalność podsłuchiwania osób, których tajemnice zawodowe są prawnie chronione, jak np. prawnicy czy dziennikarze.
http://prawo.rp.pl/artykul/792775,1098805-TK-a-kontrola-sluzb-specjalnyc...