SZOK !!!

 |  Written by polfic  |  15
K.... co się w tym kraju dzieje???
Ja chyba śnię. Schetyna skrarży się sekretarzowi stanu USA, że grożą mu w Polsce smiercią.
Ja pie....
Przepraszam za wulgaryzmy ale jak mam to określić?

Kto chce zabić Schetynę?
5
5 (2)

15 Comments

Obrazek użytkownika ro

ro
Z jednej strony zdementowana informacja - czyli wiarygodna.
Z drugiej strony moja naiwna wiara, że nie można być aż tak skończonym durniem...

Pamiętam, jak mnie swego czasu zaskoczył wywiad z panem Kononowiczem, byłym kandydatem na prezydenta, który obiecywał, "nie będzie niczego" i był pośmiewiskiem "całej Polski". Prochu być może ten pan by nie wymyślił, ale mówił jak normalny człowiek, a nie jak kukła wypchana i udekorowana przez żartownisia i dziennikarzy. 
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Zaraz nam Max, pewnie, wyjasni skąd pochodzi określenie o zdementowanych wiadomościach.

A Kononowicz? Był geniuszem. Geniuszem w stosunku do obecnej ekipy. No i geniuszem, bo przewidział co się stanie :)
Obrazek użytkownika ro

ro
To akurat i ja wiem - niejaki Gorczakow. Taki XIX wieczny Kosygin. Tyle że książę, co w przypadku ruskich nie ma specjalnie znaczenia.
W innych przypadkach zresztą też. Choć poznałem pewną polską księżnę (w USA) i muszę przyznać, że była to osoba budząca sympatię i szacunek. (Tylko zaraz sobie nie wyobrażaj devil)


Zgadzam się co do Twojej oceny Kononowicza w zestawieniu z Kopacz, Schetyną i... prekognicją. Ale chodziło mi o to, że z normalnego faceta zrobili medialnego dziwoląga. 
 
Obrazek użytkownika stronnik

stronnik
Jak zawsze w takich razach może być tak lub tak. Moje wątpliwości budzi zwłaszcza zdanie: "I have received deach threads and calls for voluntary resignation from the office of Minister of Foreign Affairs" Czyli zagadka do rozwikłania dla maluczkich. Ale generalnie pasuje do takiego mydłka jak on. Oni wszyscy są tacy mali, bo gdyby nie byli, byliby jak Lech Kaczyński. A nie są. A może jest to granat w szambie?
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Rzeczywiście, że trudno uwierzyć. Ale najgorsze w tym wszystkim, że z nimi można sobie to wyobrazić :)
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Nie chwal mnie. Opowiedz lepiej jak było z księżną laugh
Obrazek użytkownika ro

ro
Cóż, przekonałem się wtedy kolejny raz, że Sienkiewicz nie wymyślał nazwisk bohaterów swoich powieści. Pani Maria, de domo Kurcewicz,  z   t y c h  Kurcewiczów,  pracowała jako prawniczka w jednym z dwóch wielkich zakładów chemicznych w niewielkim mieście na Wschodnim Wybrzeżu. Byłem tam służbowo, w towarzystwie kilku osób z polskich zakładów z tej branży. Podczas wystawnej kolacji, do której doszło w klubie założonym przez francuskiego imigranta nazwiskiem du Pont, o imieniu bardziej dziwacznym niż imona bohaterów "Sagi rodu Forsythe'ów" (na szczęście miał drugie imię... Irénée), miałem przyjemność być posadzonym obok pani Marii.
Mówiła przewspaniale po polsku - myślę, że obaj nasi medialni językoznawcy, prof. prof. B. i M. mogliby się od niej paru rzeczy nauczyć. Na przykład wymowy głosek takich jak ł przedniojęzykowe, ale nieprzesadzone, jak to niestety robią aktorzy starej daty (bo młodzi mówią "ły"), albo h, na które pan profesor Miodek macha lekceważąco ręką, lub szyku wyrazów w zdaniu i ich akcentowania. Równie ważne było, co miała do powiedzenia, zwłaszcza o Polsce. Potrafiła też słuchać.
No i maniery - wyczuwało się, że nie nabyte. Przeszedłem nienajgorszą kindersztubę i raczej nie mam problemów z zachowaniem przy stole (na szczęście nie podano homara), ale wtedy łapałem się na tym, że myślę, co robię: "widelec... aha, dobrze, w lewej ręce".  devil


  
 
Obrazek użytkownika ro

ro
Znam paru facetów z PO. Jeżeli szukałbym z nimi wspólnego języka w jakiejś sprawie, to byłby to właśnie stosunek do "wydarzeń" na Kresach i "beatyfikacji" UPA.

 

Więcej notek tego samego Autora:

=>>