"Tylko po litewsku?" W ciągu ostatnich 10 lat na Litwie zamknięto kilkadziesiąt polskich szkół

 |  Written by Ursa Minor  |  2
Tylko w ciągu ostatnich 10 lat na Litwie zamknięto kilkadziesiąt polskich szkół, początkowych i podstawowych. Teraz przyszła kolej na szkoły średnie - informuje „Nasz Dziennik”.
Jak czytamy w „Naszym Dzienniku” w sprawie planów degradacji i likwidacji tych placówek interpeluje do MSZ i MEN poseł Artur Górski. Poseł chce się dowiedzieć, jak ministerstwa monitorują sytuację polskiej oświaty na Litwie.
– Nie ma wątpliwości, że presja polskiego rządu jest niewystarczająca. Brakuje mądrej determinacji i konsekwencji w działaniu. Widać przerzucanie się od polityki agresji do polityki totalnych ustępstw, co nie pozwala skutecznie zabiegać o interesy polskiej mniejszości na Litwie – ocenia poseł.

Zdaniem Artura Górskiego, za likwidacją polskich szkół średnich nie stoi brak brak pieniędzy i mała liczba dzieci, ale fakt, że polska społeczność od wielu lat przyczynia się do sukcesów wyborczych Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.(...)

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kresy/135223,tylko-po-litewsku.html
0
Brak głosów

2 Comments

Obrazek użytkownika ro

ro
Kolejny ważny temat ucieka.
Temat "niewygodny"... 

Władza, a raczej syndykowie masy RP nie są zainteresowani tematem - i to jest dla mnie zrozumiałe; dziwiłbym się, gdyby było inaczej.
Ogarnięta hmm... ideą jagiellońską opozycja, nie powie krzywego słowa na "sojuszników".

W tej sytuacji nie zdziwi mnie, gdy działkę Polaków na Litwie, Białorusi, Ukrainie zagospodaruje SLD, a "jagielończycy" zostaną w ręką w farfurce.  



Rysunek: PACZTO.PL    Zamienione napisy:  ro 
 
Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor
Tak, u nas jakoś głośno o tym się nie mówi, a sytuacja jest naprawdę coraz bardziej dramatyczna.

Niedawno widziałam w Podbrodziu (Wileńszczyzna) szkołę litewską - wypasioną że hej, ale zdecydowanie na wyrost rozbudowaną - "przyszłościowo", bo często tylko dla nieproporcjonalnie małej liczby dzieci (pamiętajmy, że Litwini też mają niż demograficzny i emigrują na potęgę). Niemniej widok takiej superszkoły nęci  polskich rodziców (i rosyjskich także)  infrastrukturą, wyposażeniem, basenami, bajerami etc. i trudno się temu dziwić.
A jakieś pięćdziesiąt metrów dalej stoi sobie szkoła polsko-rosyjska, a właściwie w większości polska i jest to widok jakby żywcem przeniesiony z zapyziałej Polski Ludowej. Widok opłakany, obraz nędzy i rozpaczy: zielonkawe płytki pcv na korytarzach, kilka kranów na całą szkołę, nieszczelne okna, przeciekający dach, brak materiałów dydaktycznych do nauki polskiego (za to do j.litewskiego jak najbardziej pod dostatkiem), brak przyborów szkolnych, brak podstawowych sprzętów, map, encyklopedii, ale czyściutko, panie nauczycielki uśmiechnięte serdecznie i - paradoksalnie dzieci jednak dużo, dużo więcej niż w szkole litewskiej.
Skąd taka dysproporcja w infrastrukturze i zaopatrzeniu w pomoce? Ano stąd, że aby otrzymać dotację unijną dla Polaków wymagane są wyśrubowane warunki, praktycznie niespełnialne. Musi być także zgoda władzy, przy czym tam, gdzie rządzi samorząd litewski blokuje on jak może jakąkolwiek pomoc dla Polaków, kusząc tym, co nowoczesne, bogate - ale litewskie. Na razie w rejonach, gdzie Polacy są większością, jeszcze ich społeczności trzymają się ze sobą w miarę mocno, ale już coraz częściej zdarzają się wyłomy, tłumaczone względami stricte pragmatycznymi i tym, że "który rodzic nie chciałby, żeby jego dziecku było lepiej, żeby zrobiło karierę itp.?"
Po ukończeniu litewskich szkół perspektywy na tzw. życie na poziomie są zdecydowanie bardziej obiecujące niż daje wykształcenie w placówkach polskich.

To tylko jeden wycinek tej układanki, która wcale nie jest tak czarno-biała jak nam się ona wydaje z naszego punktu widzenia - z Macierzy, jak pięknie o Polsce mówią Kresowi Polacy.

To okropne, ale ta ich wyśniona Macierz zaniedbuje swoje dzieci od lat, dając jedynie puste obietnice.
Jest mi wstyd, ilekrorć o tym myślę. Płonęłam ze wstydu i złości za każdym razem, kiedy słuchałam mniej lub bardziej zawoalowanych pretensji. Jakże słusznych!

Najwyższy czas zmienić te rządy nieudaczników, złodziei, oszustów i zdrajców. POgonić tych d...ów gdzie pieprz rośnie, byle dalej od nas!

Pozdrawiam.Ursa Minor
 

Więcej notek tego samego Autora:

=>>