Skandal na Ukrainie. Rada Najwyższa tego kraju uczciła minutą ciszy zbrodniarza Romana Szuchewycza. Ponosi on główną odpowiedzialność za zaakceptowanie rzezi wołyńskiej jako taktyki UPA przeciwko Polakom.
Hołd mordercy oddano w 65. rocznicę jego śmierci. Dokonano tego na wniosek deputowanego z Partii Radykalnej Oleha Liaszki.
Szuchewycz był działaczem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Między 1934 a 1937 r. więziony był przez władze polskie za działalność terrorystyczną. Potem, w latach 1941–42 działał w oddziałach ukraińskich w służbie niemieckiej, a od 1943 r. dowodził UPA. Poległ w walce z Sowietami.
Roman Szuchewycz, jako główny dowódca UPA ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za zaakceptowanie rzezi wołyńskiej jako taktyki UPA przeciwko Polakom i przeprowadzenie ludobójczej czystki etnicznej w Małopolsce Wschodniej na polskiej ludności cywilnej, których ofiarą padło do 100 tys. osób, z czego na Wołyniu zginęło 40-60 tys. Polaków, w Małopolsce Wschodniej od 20-25 do 40 tys., a na ziemiach współczesnej Polski od 6 do 8 tysięcy Polaków.
http://niezalezna.pl/64868-ukraina-uczcila-morderce-polakow
Hołd mordercy oddano w 65. rocznicę jego śmierci. Dokonano tego na wniosek deputowanego z Partii Radykalnej Oleha Liaszki.
Szuchewycz był działaczem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Między 1934 a 1937 r. więziony był przez władze polskie za działalność terrorystyczną. Potem, w latach 1941–42 działał w oddziałach ukraińskich w służbie niemieckiej, a od 1943 r. dowodził UPA. Poległ w walce z Sowietami.
Roman Szuchewycz, jako główny dowódca UPA ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za zaakceptowanie rzezi wołyńskiej jako taktyki UPA przeciwko Polakom i przeprowadzenie ludobójczej czystki etnicznej w Małopolsce Wschodniej na polskiej ludności cywilnej, których ofiarą padło do 100 tys. osób, z czego na Wołyniu zginęło 40-60 tys. Polaków, w Małopolsce Wschodniej od 20-25 do 40 tys., a na ziemiach współczesnej Polski od 6 do 8 tysięcy Polaków.
http://niezalezna.pl/64868-ukraina-uczcila-morderce-polakow
Brak głosów

3 Comments
Ukraiński realizm
08 March, 2015 - 10:23
I o tym co trzeba, i na kiedy odłożyć.
Ktoś się podejmie?
Alchymisto?...
A może wróg mułów i wielbiciel muli, Nurni?
@ro
08 March, 2015 - 20:18
Jak widzisz, nikt nie podjął tematu.
A nawiązując, warto rzucić okiem na rozmowę, którą zamieszczam niżej.
Polecam i pozdrawiam.Ursa Minor
Ukraiński antypolonizm przybiera na sile
Ukraiński Parlament zamierza uczcić na szczeblu państwowym Petro Diaczenkę, kata Powstania Warszawskiego…
– Prawdę mówiąc, nie wiem, czemu miałaby służyć dzisiaj taka uchwała. Dla Ukraińców Diaczenko to postać tragiczna. Był żołnierzem kontraktowym Wojska Polskiego do 1939 r., potem jako oficer ukraiński w służbie niemieckiej walczył z BCh i AK, pacyfikował polskie wsie Lubelszczyzny i mordował Polaków w Powstaniu Warszawskim. Dla dużej części obywateli Ukrainy był zdrajcą, który walczył z Ukraińcami w Armii Czerwonej. Bohaterem jest tylko dla środowisk postbanderowskich. Jeżeli taka uchwała rzeczywiście wejdzie pod debatę parlamentarną, to tylko potwierdzi fakt, że Rada Najwyższa Ukrainy jest tak naprawdę przesiąknięta skrajnym nacjonalizmem. Dla Polski, a zwłaszcza dla jej elit, to kolejny dowód na to, że nie wiedzą, kogo bezkrytycznie popierają w obecnych władzach w Kijowie.
To jednak nie jedyny przejaw lekceważenia Polski. W wywiadzie udzielonym „Kurierowi Galicyjskiemu” znany ukraiński pisarz, dziennikarz i intelektualista Taras Prochaśko stwierdził, że ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej było konieczne do zbudowania ukraińskiej państwowości…
– Czytałem ten wywiad. Dla mnie wypowiadane przez człowieka kultury, poetę usprawiedliwienia dla ludobójstwa są symptomem głębokiej choroby, jaka toczy ukraińskie społeczeństwo. Mówienie, że w ich sytuacji Polacy robiliby to samo, jest obrazą naszego Narodu, który w takiej skali nigdy wcześniej nie przeprowadził takich morderstw. To ukraiński wieszcz narodowy Taras Szewczenko w wierszu „Hajdamacy” pochwalał rzeź Polaków w Humaniu. Widocznie Prochaśko idzie w jego ślady. Trzeba też nadmienić, iż na tym wierszu, tak wyraźnie antypolskim, do dzisiaj ukraińskie dzieci, także w Polsce, uczy się postaw społecznych. Można w nim przeczytać m.in., że Żyd to świnia i parch. A jednym z przesłań jest wezwanie do mordów Polaków i Żydów.
Idąc tokiem myślenia, jakby nie było przedstawiciela ukraińskich elit – równie dobrze można byłoby tłumaczyć zachowanie Putina wobec Ukrainy…
– Putin na Ukrainie walczy o interesy Rosji i Rosjan na Ukrainie. Metodą nie jest mord, ale uzyskiwanie wpływów. Podczas zajmowania Krymu nie ginęli cywile czy też żołnierze ukraińscy. To, co z całą pewnością można mu zarzucić, to to, że łamie prawa międzynarodowego, ale nie czyni ludobójstwa.
Prochaśko twierdzi, że Polacy w podobnej sytuacji postąpiliby tak samo jak UPA czy wielu innych Ukraińców. Czy marzenia o własnym państwie można budować na ludobójstwie?
– Gdyby tak było, to pytanie brzmi: po co był Trybunał w Hadze za zbrodnie dokonane w czasie wojny w byłej Jugosławii czy też Międzynarodowy Trybunał w Aruszy w Tanzanii, który sądził sprawców ludobójstwa w Rwandzie? Jeżeli według intelektualistów zachodnioukraińskich są sytuacje usprawiedliwiające ludobójstwo, to już blisko do ich społecznego uzasadnienia. Przecież na Ukrainie są osoby, które głoszą, iż trzeba unicestwić część mieszkańców Donbasu. Na szczęście na razie to tylko margines.
Jak daleko sięga ukraiński antypolonizm?
– Antypolonizm jest doktryną ukraińskiego nacjonalizmu, jest jego istotną częścią. Obecnie z uwagi na sytuację geopolityczną jest stłumiony, ale wystarczy spojrzeć na Litwę i jej stosunek do mniejszości polskiej, żeby sobie wyobrazić, co będzie w przyszłości. Do tego dochodzi fatalna polityka obecnego rządu w Warszawie, który nie widzi problemu Polaków na Ukrainie. Węgrzy widzą, a my niestety nie… To przykra rzeczywistość, ale niestety prawdziwa.
Czy w sytuacji, kiedy Polska politycznie i ekonomicznie stara się pomóc Ukrainie, kiedy rozważana jest nawet pomoc w szkoleniu ukraińskich żołnierzy i doposażeniu w sprzęt wojskowy; taka „wdzięczność” nie powinna przynajmniej dać do myślenia polskim władzom, tym bardziej że ponosimy same straty?
– Jeżeli Ukraińcy w porę się nie opamiętają, to społeczeństwo polskie przestanie być wrażliwe na ich oczekiwania i dążenia niepodległościowe. Niech zatem atamani takiej polityki nie mają wątpliwości, że nie będzie to w Polsce niezauważone. Jeżeli teraz obrażają nasz naród poprzez historyczne gesty, to społeczeństwo polskie wymusi na rządzących zmianę nastawienia do Kijowa.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/131739,ukrainski-antypolonizm-przybiera-na-sile.html
Urso
08 March, 2015 - 22:30
Opowiadanie się po którejkolwiek ze stron, jest polityczną głupotą. Przy czym opowiadanie się po stronie ukraińskiej, jest dodatkowo głupotą "biologiczną".
Bo jeżeli ktoś myśli, że po ewentualnym pokonaniu Rosji Ukraina stanie się "naszym dobrym sąsiadem"...
"Jak b u d e t r e b a"...
Na poczatek będzie Przemyśl.
I starodawne sławne ukraińskie miasto Lublin.
I Rzeszów.
I (na początek) odwieczna granica przyjaźni na Sanie.
A potem - kto wie? Rzeczpospolita Obojga Narodów?
A czemu nie? Przecież padło już tutaj, że to Ukraina ma potencjał do prowadzenia polityki jagiellońskiej i odnowy Rzeczypospolitej.
Rzeczpospolita obojga narodów.
Ukraińskiego i litewskiego.