Pro publico bono
V. Nie zabijaj
Lech Makowiecki, pieśniarz poeta
Jest mi tutaj ciepło, bezpiecznie…
Serce Twoje słyszę… I puls…
Mam to, co do szczęścia konieczne.
Nie wiem, czym jest smutek czy ból…
Jest mi tu bezpiecznie, wygodnie…
Mogę być, mogę żyć lub spać…
Nie znam ni pragnienia, ni głodu.
Całą wieczność mógłbym tak trwać…
Lubię bardzo, gdy śpiewasz czasem
Chłonę sielski, anielski śpiew…
Tylko skąd ten nagły niepokój?
Skąd ten strach, co mrozi krew?
Wiem, że boisz się… Też drżę cały!
Czuję płacz Twój… Dzielę Twój lęk!
Chciałbym uciec stąd jak najdalej!
Słyszę kleszczy złowieszczy szczęk…
Mamo, boli! Mamo, nie pozwól!
Mamo, proszę! Gdzie mam się skryć?!…
Usłysz krzyk mój…
Osłoń od złego…
Ratuj, Mamo… Pozwól mi żyć…
***
Me serduszko znów bije równo
Zło minęło, rozpierzchło się…
Jestem w Tobie…
Znów jesteś ze mną…
Kocham Ciebie. Tak jak Ty mnie…
http://naszdziennik.pl/wp/71594,v-nie-zabijaj.html
V. Nie zabijaj
Lech Makowiecki, pieśniarz poeta
Jest mi tutaj ciepło, bezpiecznie…
Serce Twoje słyszę… I puls…
Mam to, co do szczęścia konieczne.
Nie wiem, czym jest smutek czy ból…
Jest mi tu bezpiecznie, wygodnie…
Mogę być, mogę żyć lub spać…
Nie znam ni pragnienia, ni głodu.
Całą wieczność mógłbym tak trwać…
Lubię bardzo, gdy śpiewasz czasem
Chłonę sielski, anielski śpiew…
Tylko skąd ten nagły niepokój?
Skąd ten strach, co mrozi krew?
Wiem, że boisz się… Też drżę cały!
Czuję płacz Twój… Dzielę Twój lęk!
Chciałbym uciec stąd jak najdalej!
Słyszę kleszczy złowieszczy szczęk…
Mamo, boli! Mamo, nie pozwól!
Mamo, proszę! Gdzie mam się skryć?!…
Usłysz krzyk mój…
Osłoń od złego…
Ratuj, Mamo… Pozwól mi żyć…
***
Me serduszko znów bije równo
Zło minęło, rozpierzchło się…
Jestem w Tobie…
Znów jesteś ze mną…
Kocham Ciebie. Tak jak Ty mnie…
http://naszdziennik.pl/wp/71594,v-nie-zabijaj.html
Brak głosów