Nawet na oficjalnej stronie Bartoszewskiego - pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do spraw dialogu międzynarodowego – nie ma słowa o tym, że ten zasłużony dla polskiej walki o niepodległość człowiek ma jakikolwiek stopień czy tytuł naukowy. Tymczasem wydawnictwo naukowe PWN mianowało najwyższym polskim stopniem naukowym człowieka, który wedle danych encyklopedycznych, nie jest magistrem.
Owszem, „profesorem” mianował go w latach 80. bawarski rząd landowy, ale to coś w rodzaju tytułu honorowego. Na tej zasadzie można nazwać Lecha Wałęsę doktorem, bo tytułów honoris causa od różnych uniwersytetów ma chyba tuzin lub więcej.
Każdy, kto jest ciekawy wykształcenia Władysława Bartoszewskiego i wie jak posługiwać się internetem, dowie się prawdy po kilkunastu sekundach serfowania. Po co narażać kombatanta na uwagi dotyczące fałszowania rzeczywistości?
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/193895-nieoczekiwany-awans-naukowy-wla...
1 Comments
Pytasz o tytuły naukowe Bartoszewskiego?
05 May, 2014 - 15:42
O Władysławie Bartoszewskim tylko dobrze albo wcale – taką zasadę zdaje się wprowadzać europoseł Platformy Obywatelskiej i kandydat na kolejna kadencję Paweł Zalewski.
To odpowiedź na publikacje prostujące kwestię wykształcenia byłego ministra spraw zagranicznych, a także pieniędzy, jakie otrzymywał on od niemieckiej fundacji.
W ubiegłym tygodniu napisaliśmy o kuriozalnej notce, jaką w „Wielkim słowniku polsko-niemieckim” zamieściło Polskie Wydawnictwo Naukowe. Wymieniając honorowych patronów książki Władysława Bartoszewskiego przedstawiono jako „profesora doktora habilitowanego”.
CZYTAJ TAKŻE: Nieoczekiwany awans naukowy Władysława Bartoszewskiego według wydawnictwa PWN
„Gazeta Polska” też podjęła ostatnio temat „profesora” informując, że do prokuratury w Karslruhe wpłynęło zawiadomienie o bezprawnym tytułowaniu go tym stopniem naukowym (a także doktora) przez Fundację Konrada Adenauera. Gazeta przypomniała również o sprawie z 2001 r. - przekazania Bartoszewskiemu (gdy był ministrem spraw zagranicznych w rządzie Jerzego Buzka) przez powiązaną z niemieckim rządem fundację Roberta Boscha pokaźnej kwoty pieniędzy.
Tygodnik cytuje raport nt. działalności fundacji w latach 1974-2000:
Portal niezalezna.pl przypomniał też pracownika fundacji, który wyjaśniał:
Bardzo ostro zaprotestował przeciw podawaniu tych faktów euro poseł PO Paweł Zalewski.
Na Twitterze umieścił kilka wpisów, na początku prezentując swój spot wyborczy, oparty na wypowiedzi Bartoszewskiego:
Medialna nagonka na prof. Bartoszewskiego sprawiła, że prezentuję wcześniej niż zamierzałem spot z jego poparciem (...)
http://wpolityce.pl/polityka/194144-pytasz-o-tytuly-naukowe-bartoszewski...