Wciąż potrzeba podpisów pod petycją do króla Belgii Filipa I

 |  Written by Ursa Minor  |  1

Wciąż potrzeba ok. 500 podpisów pod petycją do króla Belgii Filipa I, w której każdy może zwrócić się do monarchy z apelem o to, aby nie podpisywał skandalicznej ustawy legalizującej eutanazję wśród dzieci.

http://www.naszdziennik.pl/swiat/69241,bronmy-dzieci.html

Czasu pozostało niewiele, bowiem podpisy zbierane są jeszcze tylko dziś. Czytelniku, jeśli już się podpisałeś, to zachęć innych, by także stanęli w obronie dzieci.

Projekt legalizacji eutanazji dzieci parlament Belgii przyjął 13 lutego 2014 r. Aby skandaliczne prawo weszło w życie, wymagany jest podpis monarchy. Z całego świata napływają protesty, by belgijski król zawetował prawo pozwalające na zabicie dzieci.

Doktor n. med. Krzysztof Szmyd, kierownik Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci, zwrócił uwagę, że „świadomość dziecka kilkuletniego, w którym rozumienie śmierci jest inne niż w przypadku nas, dorosłych – dzieci małe nie widzą nieodwracalnego charakteru śmierci – nie pozwala na dokonanie wolnego wyboru w tym zakresie”.

– Ten wybór będzie zdeterminowany tym, co powie mama czy tata. Młodsze dziecko na tyle rozumie świat, na ile objaśnią mu go rodzice – wskazał lekarz. Ponadto dodał, opisując pracę z dziećmi nieuleczalnie chorymi. – Nasi podopieczni, ci, którym choroba umożliwia wyrażenie swojej woli, mówią o tym, że chcą pojechać nad morze, chcą pojechać z braćmi w góry, mieć kota, o którym zawsze marzyli, czy dostać upragnioną śmieciarkę. Chcą także, by nie bolało. Nie ma proszenia o śmierć – podkreślił dr n. med. Krzysztof Szmyd.

Podobne zdanie mają przeciwnicy skandalicznej ustawy, której los jest w rękach Filipa I. Organizatorem kampanii zbierania podpisów pod petycją jest hiszpańska fundacja CitizenGO. Podpisy można składać tutaj.

0
Brak głosów

1 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Z dr. n. med. Krzysztofem Szmydem, kierownikiem Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci, rozmawia Marta Milczarska

 

Belgia zalegalizowała eutanazję dzieci. Co dla Pana Doktora jako kierownika Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci to oznacza?

- Legalizacja eutanazji wobec dzieci jest dla mnie dość trudna do zrozumienia. Mam bowiem wrażenie, że ludzie dorośli, którzy z samej swej istoty są za dzieci odpowiedzialni, mają się o nie troszczyć i je chronić, postanowili złamać to prawo i „zagrać nieczysto″. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że troska o dobro dziecka jest głęboko w nas wszystkich zakorzeniona.

Nie przekonują mnie tutaj argumenty, że eutanazja będzie oparta na zgodzie dziecka. Podzielę się osobistym doświadczeniem lekarskim.

Gdy trafia do kliniki dziecko chorujące na nowotwór złośliwy, wtedy lekarz wraz z rodzicami wyjaśnia mu, że trzeba podawać leki, po których może czuć się źle, np. wymiotować, będzie coś bolało, trzeba będzie wykonywać nieprzyjemne zabiegi, ale dziecko się zgadza, bo rozumie, że to dla jego dobra, o które my, dorośli, się troszczymy. Gdy u takiego chorego trzeba np. amputować nogę, bo jest tam guz, którego inaczej wyleczyć się nie da, tu także dziecko potrafi zrozumieć argumenty dorosłych.

Chcę przez to powiedzieć, że gdy z ust dorosłych padnie, że potrzeba eutanazji i że eutanazja jest dobra, dziecko to przyjmie, ale to nie będzie wybór dziecka.

To zawsze będzie decyzja dorosłych.

 

Czy jeszcze bardziej powinno nas niepokoić to, że w Belgii nie ma żadnej granicy wieku, od której taką eutanazję można przeprowadzić?

- Jeśli już w prawie zapisujemy, że nie ma granicy wieku, to tylko na podstawie wiedzy psychologicznej można stwierdzić, że ustawodawcy sami sobie zaprzeczają. Zasłaniają się bowiem świadomą decyzją dziecka.

A przecież świadomość dziecka kilkuletniego, w którym rozumienie śmierci jest inne niż w przypadku nas, dorosłych – dzieci małe nie widzą nieodwracalnego charakteru śmierci – nie pozwala na dokonanie wolnego wyboru w tym zakresie. Ten wybór będzie zdeterminowany tym, co powie mama czy tata. Młodsze dziecko na tyle rozumie świat, na ile objaśnią mu go rodzice.

Nie chciałbym jednak składać całej odpowiedzialności za decyzje dotyczące eutanazji na barkach rodziców. Oni w tak skrajnie trudnej sytuacji, jak nieuleczalna choroba swego dziecka często czują się bezradni, potrzebują wsparcia, wyjaśnienia, wiedzy. Ludzie z otoczenia rodziny także szukają jakichś rozwiązań, wskazówek, czasem nawet nieświadomie manipulując, gdy mówią: ”Nie chcesz spróbować np. bioenergoterapii? A jeśli dzięki temu Martynka lub Wojtuś wyzdrowieją?″. Więc rodzice, szukając po omacku, zgodzą się na wszystko. Nie będzie zatem bardzo trudno wmówić im, że eutanazja to dobry wybór. 

 

Na co dzień pracuje Pan w hospicjum. Czego tak naprawdę potrzebują dzieci i ich rodziny, które w nim przebywają?

- Pracujemy z dziećmi nieuleczalnie chorymi z terenu całego województwa dolnośląskiego. W ubiegłym roku świętowaliśmy 10-lecie swojej działalności. Nasi podopieczni, ci, którym choroba umożliwia wyrażenie swojej woli, mówią o tym, że chcą pojechać nad morze, chcą pojechać z braćmi w góry, mieć kota, o którym zawsze marzyli, czy dostać upragnioną śmieciarkę. Chcą także, by nie bolało. Nie ma proszenia o śmierć.

Nasze rodziny potrafią walczyć o każdą minutę bycia z dzieckiem. Są mamy, które nawet nasze wizyty skracają do minimum, bo chwila rozmowy z nami to chwila mniej dla dziecka. Potrzeba oczywiście zespołu medycznego, który będzie sobie radził z pojawiającymi się objawami, bez takiej pomocy pobyt w domu byłby niemożliwy. Szczęśliwie dostęp do opieki paliatywnej w Polsce bardzo się poprawia i coraz więcej potrzebujących osób może z tej pomocy korzystać.

Co warte podkreślenia, medycyna paliatywna opanowała sposoby postępowania nawet z najsilniejszymi bólami. Są procedury i już wiadomo, jak zapewnić pacjentowi komfort nawet w najskrajniejszej sytuacji – chodzi o tzw. sedację. Przy dzisiejszym postępie medycyny można sprawić, że nawet „niewyobrażalne cierpienie″ da się skutecznie leczyć.       

Jak z doświadczenia opieki nad chorymi dziećmi opisałby Pan Doktor sposób, w jaki dzieci przeżywają nieuleczalną chorobę, cierpienie, ból?

(...)

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/69141,dzieci-nie-prosza-o-smierc....

Więcej notek tego samego Autora:

=>>