Od wczoraj do porzygania oglądać możemy zdjęcia Jerzego Urbana, a to dlatego, że tego rzecznika grupy przestępczej Jaruzelskiego zaproszono do należącego do Agory radia, by opowiedział w nim, że popiera Platformę. Rozumiem, że chodzi i podgrzewanie tanim kosztem emocji, ale dziwię się, że tak łatwo dajemy się nakręcać, jak ta małpa, w której klatkę walą prętami. Solidarnie – dziennikarze udający „naszych” i ci jawnie „nie nasi”. Ci drudzy zresztą zachowują się naturalnie – skoro ukochany przez nich reżim uhonorował Jaruzelskiego przed i pośmiertnie, zaś samego Urbana ich główny autorytet uznał za partnera do wódki i dyskusji na początku lat 90-tych lub wcześniej, to czemu mieliby sobie żałować? Urban pasuje do ich redakcji bardziej, niż konserwatywni dziennikarze, czasem zapraszani tam w roli paprotek, kwiatków do kożucha, czy też listków figowych.
Epatowanie Urbanem mogłoby być uzasadnione, gdyby, jak chce Roman Giertych, mogło to odebrać Platformie głosy. Skąd jednak ten pomysł? Ile głosów odebrał PO najlepszy uczeń Urbana, Janusz Palikot, gdy zdobywał kolejne szczyty zbydlęcenia jako czołowy polityk partii Tuska i przyjaciel Komorowskiego? W czasach polityki dwubiegunowej usprawiedliwić można wszystko, czy to Niesiołowskiego, atakującego dziennikarkę, czy Palikota, czyniącego innym dziennikarkom chamskie propozycje (czy ktoś jeszcze pamięta to zaproszenie na wywiad: nago, po dwóch butelkach wina?), czy Ryszarda C., mordującego pracownika biura PiS. Winę ponosi zawsze strona atakowana, bo to ona nakręca przecież spirale agresji – zapomnieliście już?
Pewnie zapomnieliście, koledzy dziennikarze, skoro umknęło Wam, że Urban, z którym się nie gada i którego się nie zaprasza, poparcie dla Platformy zadeklarował już w 2009 roku. Choć wówczas jeszcze była to wyłącznie sympatia, uzasadniona podejściem tej partii do PiS i polskości, lecz nieprzekładająca się na głos. Ten bowiem wciąż jeszcze należał do SLD. Jednak sama ta deklaracja, złożona zresztą dziennikarzom niepokornym Michałowi Karnowskiemu i Piotrowi Zarembie, którzy, na pewno w wielkim obrzydzeniem, przeprowadzili z Urbanem wywiad dla Dziennika. Fragmenty, w tym ten kluczowy, można znaleźć wciąż w archiwum tej gazety. Warto tym bardziej, że jest to dowód wielkiego poświęcenia naszych dziennikarzy, którzy narazili się w swoim czasie na potężny dyskomfort, by przekazać nam ważną informację, co myśli Jerzy Urban. Pamiętajmy o tym.
http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/150249,urban-tusk-budzi-mo...
Epatowanie Urbanem mogłoby być uzasadnione, gdyby, jak chce Roman Giertych, mogło to odebrać Platformie głosy. Skąd jednak ten pomysł? Ile głosów odebrał PO najlepszy uczeń Urbana, Janusz Palikot, gdy zdobywał kolejne szczyty zbydlęcenia jako czołowy polityk partii Tuska i przyjaciel Komorowskiego? W czasach polityki dwubiegunowej usprawiedliwić można wszystko, czy to Niesiołowskiego, atakującego dziennikarkę, czy Palikota, czyniącego innym dziennikarkom chamskie propozycje (czy ktoś jeszcze pamięta to zaproszenie na wywiad: nago, po dwóch butelkach wina?), czy Ryszarda C., mordującego pracownika biura PiS. Winę ponosi zawsze strona atakowana, bo to ona nakręca przecież spirale agresji – zapomnieliście już?
Pewnie zapomnieliście, koledzy dziennikarze, skoro umknęło Wam, że Urban, z którym się nie gada i którego się nie zaprasza, poparcie dla Platformy zadeklarował już w 2009 roku. Choć wówczas jeszcze była to wyłącznie sympatia, uzasadniona podejściem tej partii do PiS i polskości, lecz nieprzekładająca się na głos. Ten bowiem wciąż jeszcze należał do SLD. Jednak sama ta deklaracja, złożona zresztą dziennikarzom niepokornym Michałowi Karnowskiemu i Piotrowi Zarembie, którzy, na pewno w wielkim obrzydzeniem, przeprowadzili z Urbanem wywiad dla Dziennika. Fragmenty, w tym ten kluczowy, można znaleźć wciąż w archiwum tej gazety. Warto tym bardziej, że jest to dowód wielkiego poświęcenia naszych dziennikarzy, którzy narazili się w swoim czasie na potężny dyskomfort, by przekazać nam ważną informację, co myśli Jerzy Urban. Pamiętajmy o tym.
http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/150249,urban-tusk-budzi-mo...
(2)