Wrocław

 |  Written by polfic  |  9
"Wg Palade jeden z lemingradów tzn. Wrocław już padł, bo PIS ma tam 33%, a PO tylko 23.5%. No, to się w głowie nie mieści."

Takie słuchy chodzą.

http://puli.salon24.pl/664852,wielkie-bum-w-najnowszym-sondazu#comment_1...
0
Brak głosów

9 Comments

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
odtańczyłam taniec zwycięstwa laugh
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika ro

ro
Zasadniczo jestem przeciwny unijnej "modzie" na akredytacje. Mam na myśli nie tylko cyrogra... to jest certyfikaty wydawane laboratoriom analitycznym, ale takż tak zwane ISO o różnych dość głupawych numerach (9002, 14001, 18000), uważam, że per saldo więcej przynoszą szkody, niż pożytku.

Ale w jednym przypadku zrobiłbym odstępstwo od swoich przekonań: mianowicie w stosunku do rozmaitych CEBOSów, Magnów Poloniów, OBOPów, i temu podobnych. Zasada powinna być prosta: może sobie taka "sondażownia" robić badania, ale publikować wolno tylko wtedy, gdy ma akredytację.
A tę uzyskuje bardzo prosto: w wyznaczonym terminie przed wyborami przeprowadza pod nadzorem specjalnej komisji akredytacyjnej badania i przedstawia komi wynik. Jeżeli wybory dadzą zgodny wynik, sodażonia otrzymuje certyfikat (na czas określony).
devil
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Święte słowa z tym ISO. Firmy je mają, a nie znam żadnej, która by się do procedur stosowała. Na szczęście, bo gdyby się stosowała przestałaby istnieć.smiley
Ale problem jest inny, to potężna bariera dla nowotworzących się firm.
Obrazek użytkownika ro

ro
To znaczy: stosują się, ale najdalej do drugiego audytu. Potem wszystko wraca do normy. 
devil
Obrazek użytkownika polfic

polfic
"ale najdalej do drugiego audytu"

Nawet nie,najczęściej kupują audytora smiley
Obrazek użytkownika ro

ro
A czy ja?...

Mówiąc poważnie - trochę jestem w temacie: uczestniczę w tych jasełkach u moich klientów do audytu certyfikującego.
Jest tak: przed audytem  wstępnym wyciąga się i prostuje wszystko: sprawy formalne, ale także zaniedbania techniczne, które mogłyby skutkować czymś gorszym, z prokuratorem w tle.
Do audytu certyfikującego każda procedura, sensowna czy idiotyczna na ogół jest pilnowana nie tylko na papierze.  I na ogół audyt certyfikujący nie wykazuje uchybień.

Co dzieje się potem - tego już nie wiem, cheeky bo jak napisałem na wstępie uczestniczę w ISO moich klientów tylko do audytu certyfikującego.
I wychodzę przed kolacją.devil
 
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Ja za to wiem, co się dzieje potem smiley.
Ale tu mi podpadłeś, że uczestniczysz w tym niecnym procederze smiley

Więcej notek tego samego Autora:

=>>