Nie milkną echa po zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy. Wczorajsze wydarzenie komentowały zagraniczne media. Artykuły na ten temat opublikowała m.in. prasa w USA, Niemczech czy Francji.

Z kolei Francuski dziennik „Le Figaro” zauważył, że współpraca rządu i prezydenta może być trudna. Zdaniem komentatora, może to wynikać z prezydenckich uprawnień do inicjatyw ustawodawczych oraz z prawa weta.
Niemieccy komentatorzy w dzisiejszych wydaniach gazet uznali za słuszny, ze względu na zagrożenie ze strony Rosji, apel prezydenta Andrzeja Dudy o większą obecność NATO w Polsce.
Jest to istotny sygnał – zwraca uwagę politolog dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.
- To oczywiście nie jest zdanie polityków niemieckich, ale to Niemcy były, obok Francji, jednym z głównych państw, które sprzeciwiały się rozmieszczeniu stałej infrastruktury i stałych sił NATO na terytorium nowych państw członkowskich wschodniej flanki sojuszu. Moim zdaniem jest to ważna zmiana tonów, przynajmniej w świecie komentatorów. To niestety nie jest świat polityków, ale otwiera może jakieś widoki na zmianę – ocenia ekspert.
Uroczystość zaprzysiężenia nowego prezydenta Polski odnotowały także wszystkie najważniejsze media na Ukrainie. Gratulacje w związku z objęciem urzędu przekazał Andrzejowi Dudzie prezydent Petro Poroszenko.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/zagraniczne-media-o-zaprzysiezeniu-...
5 Comments
Zagraniczne media o Dudzie:
07 August, 2015 - 23:21
Zagraniczne media o Dudzie: „Chce wyjść poza ceremoniał. Pod jego rządami Polska może wrócić do nieufnego populizmu”
Fot. psy.org
Zagraniczne media oscylują po zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy na prezydenta RP między ostrożnym entuzjazmem i ledwo skrywanym lękiem. Przed wyraźną korekturą kursu w polskiej polityce zagranicznej i Jarosławem Kaczyńskim, który - zdaniem szczególnie niemieckich mediów- steruje „z tylnego siedzenia” nową głową państwa.
Zaprzysiężenie nowego prezydenta Polski Andrzej Dudy wzbudziło ograniczone zainteresowanie brytyjskich mediów. Komentatorzy podkreślają jednak, że jego prezydentura może zapowiadać zmianę w relacjach polsko-niemieckich. Dwa zupełnie odmienne teksty opublikował tygodnik „The Economist”.
W komentarzu redakcyjnym napisano, że Polska „nigdy nie była tak bogata, bezpieczna i wolna, ale pod rządami Dudy jest to zagrożone”. Podkreślona została rola Warszawy jako jednej z kluczowych europejskich stolic, a także znaczenie funkcji Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej, który powinien być „największym polskim atutem w Unii Europejskiej”.
W artykule napisano, że odrzucając rządy Platformy Obywatelskiej, „kraj może wrócić do nieufnego populizmu”. Przypominając kontrowersje, które poza granicami Polski wzbudzał rząd Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-2007, podkreślono, że „spór z Niemcami ucieszyłby Rosję”.
—podsumowano. W korespondencji z Warszawy Annabelle Chapman zwróciła uwagę, że „po ośmiu latach w opozycji (Prawo i Sprawiedliwość) wygląda dziś znacznie bardziej wiarygodnie”.
Dziennikarka - pół-Polka, pół-Brytyjka - podkreśliła, że nowo zaprzysiężony prezydent Duda zdaje się doceniać wagę relacji polsko-niemieckich. Zaznaczyła jednak, odwołując się do wywiadu prezydenckiego doradcy Krzysztofa Szczerskiego dla „Rzeczpospolitej”, że „stawianie warunków, które Niemcy musieliby spełnić, aby utrzymać dobre relacje z Polską, wzbudza pewne obawy”.
Chapman napisała, że „jeśli Prawu i Sprawiedliwości uda się przyjąć bardziej pragmatyczne stanowisko, zwycięstwo tej partii może nie tylko nie kosztować Polski utraty wiarygodności, ale nawet ją wzmocnić, doprowadzając do sytuacji, której dawno nie było: realnej konkurencji dwóch partii, które w odpowiedzialny sposób walczą o władzę”.
Na stronie telewizji BBC została opublikowana relacja warszawskiego korespondenta stacji Adama Eastona, który zwrócił uwagę na to, że Duda jest „zaniepokojony zagrożeniem ze strony Rosji”, ale jednocześnie dodał, że „relacje Polski z Unią Europejską i Niemcami ulegną zmianie i prawdopodobnie staną się trudniejsze”. Easton dodał, że inauguracja Dudy „zapowiada zmianę w polskiej polityce”.
Tabloid „Daily Mirror” w bardzo krótkiej notce podkreślił, że zwycięstwo Dudy było zaskoczeniem, a wśród jego głównych priorytetów jest zwiększenie roli NATO w regionie i udział Polski w rozmowach o przyszłości Ukrainy. Ciąg dalszy na kolejnej stronie
Niemieckie media są, w większości, równie sceptyczne.
—pisze dziennik „Die Welt” w komentarzu. Zdaniem gazety wygrana Dudy i jego popularność wśród najmłodszych wyborców świadczą o „nieoczekiwanie dużym niezadowoleniu z kosztów transformacji”.
— podkreśla publicysta gazety Gerhard Gnauck. „Die Welt” zauważa, że partia, z której wywodzi się nowy szef państwa, ma duże szanse na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych na jesieni.
—zauważa Gnauck. Według niego już na pierwszy rzut oka gładki Duda robi zupełnie różne wrażenie niż szorstki w obejściu Kaczyński.
—zauważa. Dziennik „Frankfurter Rundschau” podkreśla w tekście ze środy, że pierwsze dwa miesiące prezydentury Dudy mogą mocno wpłynąć na wynik wyborów parlamentarnych.
—zauważa gazeta. Według „FR” krytycy Dudy i PiS-u „koncentrują się na sprawach krajowych i na tym, czy prezydent będzie w stanie wypracować własny, ponadpartyjny wizerunek, czy też pozostanie marionetką w rękach Kaczyńskiego”.
Dziennikarka - pół-Polka, pół-Brytyjka - podkreśliła, że nowo zaprzysiężony prezydent Duda zdaje się doceniać wagę relacji polsko-niemieckich. Zaznaczyła jednak, odwołując się do wywiadu prezydenckiego doradcy Krzysztofa Szczerskiego dla „Rzeczpospolitej”, że „stawianie warunków, które Niemcy musieliby spełnić, aby utrzymać dobre relacje z Polską, wzbudza pewne obawy”.
Chapman napisała, że „jeśli Prawu i Sprawiedliwości uda się przyjąć bardziej pragmatyczne stanowisko, zwycięstwo tej partii może nie tylko nie kosztować Polski utraty wiarygodności, ale nawet ją wzmocnić, doprowadzając do sytuacji, której dawno nie było: realnej konkurencji dwóch partii, które w odpowiedzialny sposób walczą o władzę”.
Na stronie telewizji BBC została opublikowana relacja warszawskiego korespondenta stacji Adama Eastona, który zwrócił uwagę na to, że Duda jest „zaniepokojony zagrożeniem ze strony Rosji”, ale jednocześnie dodał, że „relacje Polski z Unią Europejską i Niemcami ulegną zmianie i prawdopodobnie staną się trudniejsze”. Easton dodał, że inauguracja Dudy „zapowiada zmianę w polskiej polityce”.
Tabloid „Daily Mirror” w bardzo krótkiej notce podkreślił, że zwycięstwo Dudy było zaskoczeniem, a wśród jego głównych priorytetów jest zwiększenie roli NATO w regionie i udział Polski w rozmowach o przyszłości Ukrainy. Ciąg dalszy na kolejnej stronie
Niemieckie media są, w większości, równie sceptyczne.
—pisze dziennik „Die Welt” w komentarzu. Zdaniem gazety wygrana Dudy i jego popularność wśród najmłodszych wyborców świadczą o „nieoczekiwanie dużym niezadowoleniu z kosztów transformacji”.
— podkreśla publicysta gazety Gerhard Gnauck. „Die Welt” zauważa, że partia, z której wywodzi się nowy szef państwa, ma duże szanse na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych na jesieni.
—zauważa Gnauck. Według niego już na pierwszy rzut oka gładki Duda robi zupełnie różne wrażenie niż szorstki w obejściu Kaczyński.
—zauważa. Dziennik „Frankfurter Rundschau” podkreśla w tekście ze środy, że pierwsze dwa miesiące prezydentury Dudy mogą mocno wpłynąć na wynik wyborów parlamentarnych.
—zauważa gazeta. Według „FR” krytycy Dudy i PiS-u „koncentrują się na sprawach krajowych i na tym, czy prezydent będzie w stanie wypracować własny, ponadpartyjny wizerunek, czy też pozostanie marionetką w rękach Kaczyńskiego”.
Dziennik zwrócił uwagę na silne podziały na polskiej scenie politycznej, które „były słyszalne w trakcie przemówienia” nowego prezydenta.
—relacjonuje gazeta. „WSJ” przytoczył też wypowiedź posłanki PO Moniki Wielichowskiej, która zarzuciła prezydentowi Dudzie, że pomylił przemówienie inauguracyjne z wiecem wyborczym.
—dodał „WSJ”. Dziennik ocenił, że choć obie największe partie w Polsce zajmują konserwatywne stanowisko w kwestiach etycznych i obie wspierają silną rolę państwa w gospodarce, to „Prawo i Sprawiedliwość znacznie silniej od Platformy Obywatelskiej sprzeciwia się związkom partnerskim par homoseksualnych i ma znacznie silniejsze związki z Kościołem katolickim”.
„WSJ” zauważył też, że podczas ceremonii nieobecny był przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, którego zespół poinformował, że były premier Polski „nie został osobiście zaproszony przez prezydenta elekta”.
Informując o objęciu przez Andrzeja Dudę urzędu prezydenta RP i relacjonując jego orędzie przed Zgromadzeniem Narodowym, media w Rosji wyeksponowały tę część wystąpienia, w której mówił on o potrzebie większej obecności NATO w Europie Środkowo-Wschodniej.
Radio Echo Moskwy podało, że „w ocenie obserwatorów na razie nie należy oczekiwać, iż w stosunkach polsko-rosyjskich nastąpi zauważalna poprawa”. Ta niezależna stacja poinformowała też, że jedno z ostatnich oświadczeń Dudy przed inauguracją dotyczyło sytuacji na Ukrainie.
—przekazało Echo Moskwy. Zapowiadając czwartkową inaugurację Dudy, „Parlamentskaja Gazieta” skonstatowała, że „nie wiadomo, jakie miejsce w jego praktyce politycznej będzie zajmowała „sprawa Rosji”.
—pisał moskiewski dziennik. „Parlamentskaja Gazieta” nie wykluczyła, że „rozumienie interesów narodowych Polski przez jej nowego prezydenta skłoni go do odejścia od politycznej konfrontacji z Rosją i rozwinięcia wzajemnie korzystnej współpracy gospodarczej”.
Natomiast popularna internetowa gazeta „Wzgliad” zwróciła uwagę, że Duda „rozpoczął swoją kampanię od apeli o przeciwstawienie się Rosji, jednak teraz mówi o tym, że Polacy nie powinni mieć złych stosunków z sąsiadami”.
—podkreśla „Wzgliad”. Francuskie media, podobnie jak niemieckie i brytyjskie, zapowiadają „wyraźny skręt w prawo” polskiej polityki. Według dziennika „Le Figaro” wraz z inauguracją Dudy „w Polsce rozpoczęła się kohabitacja”.
—uważa francuski dziennik. Zdaniem hiszpańskiego dziennika „La Vanguardia” prezydentura Dudy „ułatwi PiS-owi dojście do władzy na jesieni”.
—zauważa gazeta.
Ryb, vanguardia.com, lefigaro.fr, Les Echos, welt.de, The Economist, PAP, Reuters
http://wpolityce.pl/swiat/261643-zagraniczne-media-o-dudzie-chce-wyjsc-p...
Litewscy politolodzy o Dudzie
07 August, 2015 - 23:23
Litewscy politolodzy o Dudzie: „Poświęci więcej uwagi Europie Środkowo-Wschodniej. Relacje na linii Warszawa-Wilno są jednak zbyt upolitycznione, by ulec poprawie”
Fot. PAP/Marcin Obara
Nowy prezydent Polski Andrzej Duda zwróci większą uwagę, niż jego poprzednik Bronisław Komorowski, na Europę Środkowowschodnią - twierdzą cytowani przez agencję BNS litewscy eksperci od spraw międzynarodowych.
—powiedział Ramunas Vilpiszauskas z Uniwersytetu Wileńskiego. Profesor Vilpiszauskas jest dyrektorem Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych.
Według niego stanie się tak z powodu historycznej tradycji rządów PiS - partii, z której wywodzi się nowy prezydent Polski. BNS pisze, że aktywniejsze kontakty z Europą Środkowowschodnią utrzymywał prezydent Lech Kaczyński, w którego kancelarii Duda pracował.
Inna badaczka z instytutu, docent dr Margarita Szeszelgyte uważa, że wybór Polski, by zwrócić się ponownie do regionu wschodniego, może być także podyktowany rozczarowaniem współpracą z elitą Unii Europejskiej. Według ekspertki Polska mogła wyzbyć się złudzeń, gdy okazało się, że UE na rozmowach w Mińsku w sprawie konfliktu na Ukrainie, jest reprezentowana przez Francję i Niemcy.
—powiedziała Szeszelgyte. Jej zdaniem relacje polsko-litewskie są zbyt upolitycznione, by się znacząco poprawić:
Vilpiszauskas uważa, że stosunki między Polską a Litwą „będą zależeć od uregulowania przez Litwę niezałatwionej od lat sprawy pisowni polskich nazw i nazwisk w dokumentach”.
Jego zdaniem w ostatnich latach najbardziej zaniedbaną sprawą były osobiste kontakty szefów państw. Uważa, że tego brakowało najbardziej, bo interesy Polski i Litwy w regionie są takie same.
—powiedział. Inny przedstawiciel instytutu Vytis Jurkonis uważa, że objęcie przez Andrzeja Dudę stanowiska prezydenta Polski nie doprowadzi do zasadniczych zmian w polskiej polityce, bowiem „decyzje w dużym i demokratycznym państwie nie zależą od jednej osoby”.
Natomiast poprawa relacji polsko-litewskich zależy od inicjatywy i chęci współpracy z obydwu stron. Punktów styczności, zdaniem Jurkonisa, jest wiele:
http://wpolityce.pl/swiat/261666-litewscy-politolodzy-o-dudzie-poswieci-...
Tusk strzelił eurofocha i
07 August, 2015 - 23:40
Tusk strzelił eurofocha i nastawia zachodnie media przeciwko prezydentowi Dudzie
Donald Tusk obraził się i na zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy nie przyjechał. Powodem był fakt, że marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zaprosiła go jako byłego premiera RP, ale nie dostał oddzielnego zaproszenia jako przewodniczący Rady Europejskiej. „Tusk jest przede wszystkim szefem Rady Europejskiej, a nie tylko byłym premierem” – tłumaczył jego współpracownik. Mimo, że uroczystość organizowała marszałek Sejmu – Tusk oczekiwał osobnego zaproszenia od Andrzeja Dudy.
Donald Tusk poskarżył się na to w zachodnich mediach. Mail o tym, że były premier nie weźmie udziału w ceremonii inauguracji prezydentury Andrzeja Dudy, ponieważ prezydent elekt go nie zaprosił, miał zostać wysłany do serwisu „Politico”. Jak informował portal, nadzwyczajnie ostra w swej wymowie wiadomość została wysłana przez zespół prasowy „króla Europy”.
fot. twitter.com
– I tutaj ludzie Tuska zostali złapani za rękę – powiedział w rozmowie z Michałem Rachoniem w Telewizji Republika Adam Bielan. – mówił Bielan, dodając, że to jest jednak dopiero preludium tego co nas czeka.
– podkreślił Adam Bielan.
ZOBACZ ROZMOWĘhttp://niezalezna.pl/69754-tusk-strzelil-eurofocha-i-nastawia-zachodnie-...
Elżbieta II pogratulowała
07 August, 2015 - 23:44
Elżbieta II pogratulowała Andrzejowi Dudzie
"W tym roku obchodzimy 75. rocznicę Bitwy o Anglię. Obywatele Zjednoczonego Królestwa nigdy nie zapomną heroicznego wysiłku polskich pilotów podczas tamtej kampanii" – przypomniała królowa, wyrażając przekonanie, że te relacje zostaną wzmocnione podczas przyszłorocznego szczytu NATO, którego Polska będzie gospodarzem.
http://niezalezna.pl/69752-elzbieta-ii-pogratulowala-andrzejowi-dudzie
Prof. Legutko o ataku
09 August, 2015 - 16:50
Prof. Legutko o ataku zachodnich mediów na prezydenta Dudę: "Minie sporo czasu, zanim środowiska europejskie przyzwyczają się do tego, że Polska może mieć własne zdanie". WYWIAD
fot.rlegutko.pl
— mówi portalowi wPolityce.pl prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS.
wPolityce.pl Jak media zagraniczne zareagowały na zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy?
Prof. Ryszard Legutko: Ton tych komentarzy jest w większości mało przychylny. Ale to nie powinno być dla szczególnym zaskoczeniem dla wszystkich, którzy orientują się w klimacie politycznym świata zachodniego. Pamiętajmy, że Prawo i Sprawiedliwość to jest partia, której dorobiono niekorzystny, czarny wizerunek jako partii zamkniętej, ksenofobicznej, nacjonalistycznej z fobią antyniemiecką. Ponieważ pan prezydent jest z tą partią kojarzony dlatego w stosunku do jego osoby pojawiają się takie same skojarzenia.
Z czego może wynikać ta agresja w stosunku do prezydenta Dudy oraz PiS?
Platforma Obywatelska przyzwyczaiła środowiska polityczne Europy Zachodniej do tego, że władze polskie są bezproblemowe, to znaczy zawsze zgadzają się w europejskimi hegemonami, czy będzie to Komisja Europejska czy rząd niemiecki. Polska, jak powiedział z dumą jeden z ambasadorów, przestała być problemem. W polityce europejskiej panuje dość ścisła hierarchia – wiadomo, kto rządzi, a kto ma być posłuszny. Wszyscy się już do tego przyzwyczaili. Gdy więc pojawia się podejrzenie, że w jakimś kraju do tej pory posłusznym dochodzi do władzy ktoś, kto to posłuszeństwo może wypowiedzieć, rosną obawy i wrogość. Stąd ta reakcja na Andrzeja Dudę, o którym zachodnie rządy i opinia publiczna nic nie wiedzą, tak jak nic nie wiedzą o jego najbliższym otoczeniu politycznym, a jedyne co wiedzą, to to, że teraz ta potulna Polska może stać się mniej potulna. Minie sporo czasu, zanim środowiska europejskie przyzwyczają się do tego, że Polska może zasadnie mieć własne zdanie i że z tym zdaniem należy się liczyć. Na razie są inwektywy i insynuacje.
Jacy są dziennikarze mediów zachodnich?
Pamiętajmy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, główny nurt dziennikarzy i publicystów w Europie charakteryzuje ten sposób myślenia, jaki u nas reprezentuje „Gazeta Wyborcza”, a więc szalenie zdogmatyzowany i nietolerujący jakiegokolwiek odstępstwa od przyjętej przez siebie ortodoksji. Po drugie, główny nurt w Europie jest jeszcze bardziej główny niż w Polsce, to znaczy, znacznie mniejsze niż u nas są obszary nieortodoksyjne. U nas prawica zwiększyła przez ostatnie dziesięciolecia swój stan posiadania i wpływy, natomiast w Europie wyraźnie zmniejszyła, a w niektórych krajach wręcz przestała istnieć. Stąd ta reakcja wrogości do polskich polityków prawicowych, która to wrogość jeszcze się może się zwiększyć, jeśli dojdą do tego wątki moralne i kontekst religijny. W Europie panuje ostra chrystofobia, która w stosownym czasie może się zwrócić przeciw Polsce.
Czego Zachód najbardziej obawia się w prezydenturze Andrzeja Dudy?
Kilku rzeczy. Najogólniej rzecz biorąc, boi się zmiany status quo, i to zarówno politycznego, jak i ideowego. Zachód Europy nie chce ani nowego silniejszego i mało pokornego gracza politycznego, ani wpływu prawicowego myślenia wywodzącego się spoza głównego nurtu. Polska tutaj jest szczególnie ważna. Wielka Brytania jest niepokorna politycznie, ale do potęgi Brytyjczyków Europa się już przyzwyczaiła, zaś prawica angielska jest ideowo nieodróżnialna od całej reszty. Węgry są brutalnie atakowane jako niepokorne zarówno politycznie jak i światopoglądowo, ale to kraj mały i bez poważniejszego wpływu na resztę. Powstanie Polski, która zacznie brykać politycznie i która będzie kontestować światopogląd głównego nurtu, to wizja, która wielu Europejczyków przeraża. Czeka więc nas trudny okres, a będzie jeszcze trudniejszy, kiedy – co daj Boże – Prawo i Sprawiedliwość stworzy rząd.
Dlatego trzeba już teraz szukać przyjaciół i sojuszników na zachodzie Europy, aby zmniejszyć ten impet ataku. Pamiętajmy jednak, że to jest ten rodzaj walki, który można wygrać. Jeśli przez wystarczająco długi okres przyszły polski rząd i obecny prezydent zachowają stanowczość, wtedy rządy i instytucje europejskie zaakceptują nowy stan rzeczy. W tej chwili europejski zachód uważa, że zmiany w Polsce są trochę na niby i że można zwolenników zmian zakrzyczeć i zniechęcić inwektywami. Gdy się zorientują, że to nic nie da, zmienią swoją retorykę i swój stosunek.
http://wpolityce.pl/polityka/261755-prof-legutko-o-ataku-zachodnich-medi...