"Zamierzał postawić zarzuty Grabarczykowi. Został odsunięty od śledztwa"

 |  Written by Ursa Minor  |  2

Prokurator Krzysztof Drygas, który rozważał postawienie zarzutów ministrowi Cezaremu Grabarczykowi, został odsunięty od śledztwa - do tych informacji dotarli reporterzy śledczy RMF FM. Chodzi o postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Ostrowie Wielkopolskim, która wyjaśnia, czy minister sprawiedliwości powinien odpowiadać za niejasne uzyskanie zezwolenia na broń.

Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk /Rafał Guz /PAP
Minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk
/Rafał Guz /PAP

Przełożeni prokuratora Krzysztofa Drygasa zaprzeczają, że ma to związek z planami stawiania zarzutów ministrowi Grabarczykowi. Twierdzą, że prokurator stracił prowadzenie tego śledztwa, bo w ich ocenie, przyjął błędną taktykę zbierania materiału dowodowego i jego oceny.

Według szefostwa ostrowskiej okręgówki, zamierzał stawiać zarzuty, mając niekompletny materiał dowodowy.

Przełożeni byli zdania, że najpierw dowody powinny być poszerzone, a dopiero potem powinna zapaść decyzja o zarzutach. Jak usłyszał reporter RMF FM Krzysztof Zasada, dowody uzupełnione przez nowego referenta, nie dają na razie podstaw, by Cezary Grabarczyk został podejrzanym w śledztwie.

W rozmowie z dziennikarzem RMF FM Markiem Balawajdrem prokurator Drygas przyznał jedynie, że odsunięto go od śledztwa. Jak twierdzi, nie wie jakie było uzasadnienie tej decyzji przełożonych.

Pytany, czy powodem mogą być plany stawiania zarzutów Cezaremu Grabarczykowi, odpowiedział: Proszę o następne pytanie.

Co ważne, eksperci, z którymi rozmawiali nasi dziennikarze, twierdzą wprost, że Cezary Grabarczyk powinien usłyszeć zarzut mówiący o korzystaniu z podrabianych dokumentów. Mówił o tym między innymi na naszej antenie mecenas Jacek Kondracki.

„Świadome wykorzystywanie sfałszowanego dokumentu jest przestępstwem, a Cezary Grabarczyk jak najszybciej powinien złożyć dymisję” - mówi specjalista w dziedzinie prawa karnego, mecenas Jacek Kondracki.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/news-zamierzal-postawic-zarzuty-grabarczykowi-zostal...
0
Brak głosów

2 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Dymisji Grabarczyka na razie nie będzie

Ewa Kopacz nie zdymisjonuje szefa resortu sprawiedliwości, pomimo afery z pozwoleniem na broń. Dopiero, gdy zakończy się prokuratorskie śledztwo, premier zdecyduje, czy Cezary Grabarczyk pozostanie ministrem.

W środku: minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk /Jakub Kamiński   /PAP
W środku: minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk
/Jakub Kamiński /PAP

Kiedy prokuratura da z siebie głos i podejmie decyzję, kto w tej sprawie zawinił i czy była czy też nie było winy ministra Grabarczyka - proszę mi wierzyć, podejmę, tak jak zwykle, bardzo szybkie decyzje - mówi Kopacz. 

O tym, że dymisja ministra sprawiedliwości nie jest rozważana usłyszał już wczoraj w kancelarii premiera nasz dziennikarz Tomasz Skory. Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj zwrócił uwagę w rozmowie z naszym reporterem, że w razie ewentualnej dymisji znalezienie następcy szefa resortu sprawiedliwości będzie bardzo trudne.

Przypomnijmy, że Cezary Grabarczyk poświadczył nieprawdę w dokumencie dotyczącym pozwolenia na broń. Otrzymał zgodę, choć nie zdawał egzaminu praktycznego na strzelnicy. 

Dlaczego opozycja nie składa wniosku o dymisję ministra?

Także opozycja nie składa wniosku o dymisję Grabarczyka. Marcin Mastalerek wyjaśnia, że Prawo i Sprawiedliwość nie rozważa tego, bo arytmetyka sejmowa i tak nie dawałaby mu szans. SLD dopiero jutro będzie się zastanawiać nad ewentualnym wnioskiem. Według mec. Jacka Kondrackiego w ten sposób sprawa zwyczajnie umrze.

Nie będzie żadnej dymisji. Będzie się ciągnęło śledztwo, będą wykonywane rozmaite czynności, zapewne niepotrzebne. Będzie to po prostu trwało, może umrze śmiercią naturalną - mówi. 

Adwokat rozważa też, czy powściągliwość opozycji nie wynika z tego, że ma ona podobne sprawy na koncie: Może podobne, może takie same, w każdym razie jest to bardzo znamienne, że opozycja nie podnosi rabanu. Tym bardziej, że trwa przecież kampania wyborcza, a rzecz dotyczy ministra sprawiedliwości.

Chciał postawić zarzuty, odsunęli go od śledztwa

Przypomnijmy, że jak ujawnili dziś reporterzy RMF FM, od śledztwa odsunięto prokuratora Krzysztofa Drygasa, który rozważał postawienie zarzutów ministrowi. Według szefostwa ostrowskiej okręgówki, miał niekompletny materiał dowodowy. Sam prokurator Drygas w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Markiem Balawajdrem przyznał jedynie, że odsunięto go od śledztwa. Jak twierdzi, nie wie jakie było uzasadnienie tej decyzji przełożonych. Pytany, czy powodem mogą być plany stawiania zarzutów Cezaremu Grabarczykowi, odpowiedział: Proszę o następne pytanie.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dymisji-grabarczyka-na-razie-nie-b...
Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor

Śledczy próbowali zatuszować sprawę Grabarczyka? Znikające dowody i specjalny nadzór nad śledztwem


Fot. YouTube
Fot. YouTube

Sprawa pozwolenia na broń, jakie miał uzyskać w nielegalny sposób minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk rodzi kolejne znaki zapytania. Jak ustalili dziennikarze śledczy portalu tvn24.pl zaniechano przeszukania, nie włączono do dowodów nagrania rozmowy ministra i wyłączono ze śledztwa prokuratora, który chciał rozwiązać sprawę.

Śledczy zainteresowali się sprawą Cezarego Grabarczyka już 3 lata temu. Biuro Spraw Wewnętrznych podsłuchiwało rozmowy skorumpowanych policjantów łódzkiej drogówki. Trop prowadził do Zbigniewa K., naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi, który prowadził rozmowy m.in. z Cezarym Grabarczykiem.

Sprawa jeszcze w 2012 roku trafiła do prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie zajmował się prokurator Krzysztof Kopania. To właśnie on zwrócił się do sądu z wnioskami, by rozmowy mogły zostać uznane za dowód ewentualnych przestępstw. Problem w tym, że wniosek nie dotyczył Cezarego Grabarczyka.

Od 2013 roku sprawą zajmował się prokurator Krzysztof Drygas. To właśnie on wydał decyzję m.in. o przeszukaniu biura poselskiego Cezarego Grabarczyka. Gdy śledczy kończył pracę nad kluczowym etapem śledztwa sporządzając projekt zarzutów wobec naczelnika Zbigniewa K., który miał zamian za korzyść osobistą pomóc Grabarczykowi w otrzymaniu pozwolenia na broń bez zdawania koniecznego egzaminu, polityk PO został ministrem sprawiedliwości.

Wówczas przełożeniu prokuratora Drygasa uchylili podjęte przez niego decyzje w sprawie zarzutów dla Zbigniewa K. i przeszukania u Grabarczyka. 21 listopada 2014 roku śledczemu, który chciał odkryć prawdę na tema powiązań K. i Grabarczyka, odebrano śledztwo.

Dopiero teraz sprawa pozwolenia na broń dla Cezarego Grabarczyka powraca. Ustalenia dziennikarzy śledczych tvn24.pl wskazują, że minister sprawiedliwości znajdował się niemal pod kloszem instytucji państwowych, które pozwalały cieszyć mu się spokojem i swobodą, choć sprawa dotyczy przecież poważnej kwestii – nielegalnego posiadania broni.

http://wpolityce.pl/smolensk/242724-sledczy-probowali-zatuszowac-sprawe-...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>