Zgrzyt w "procesie kanonizacyjnym" ks. Lemańskiego?

 |  Written by  |  14
Dziwne! Onet publikuje sążnisty reportaż z Jasienicy, który dalece odbiega od oficjalnej, mainstreamowej linii, "kanonizującej" ks. Lemańskiego:
  http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/modlitwa-za-jasienice/tkc5w

Oto fragment:
 

Pani Stanisława ma 92 lata. Trzydzieści lat temu pozwoliła, by na jej działce wybudowano kościół. Jeszcze wcześniej w jej domu odbywały się lekcje religii. W końcu dopięła swego. Przekazała na rzecz Kościoła tysiąc osiemset metrów własnego pola i osobiście dopilnowała, by jej marzenie się ziściło. Trzy dekady później surowy proboszcz jej parafii, ks. Wojciech Lemański, za karę nie odwiedził jej po kolędzie. Z kolei w Niedzielę Palmową pani Stanisława przekonała się, że w wiosce są ludzie, którzy wcale jej tutaj nie chcą. Gdy w końcu przez sąsiadów nie została wpuszczona do kościoła znajdującego się na jej działce – przeżyła szok.

Pani Stanisława żyje w Jasienicy, niewielkiej wsi w pobliżu Warszawy, gdzie przez lata wszystko toczyło się pod dyktando proboszcza - ks. Wojciecha Lemańskiego.

Znacie Państwo księdza Wojciecha z TVN24: to przedstawiciel Kościoła otwartego, który walczy z ciemnogrodem. Darzy miłosierdziem rozwodników, dzieci z in vitro i celebrytów-satanistów. Toczy wojnę z polskim antysemityzmem. Jest uwikłany w spór z abp. Henrykiem Hoserem, który pewnego dnia nie wytrzymuje i agresywnie pyta Lemańskiego: - "Czy ksiądz jest obrzezany?!".

Ale znacie Państwo księdza Wojciecha także z mediów katolickich: to wywrotowiec, który nie potrafi podporządkować się hierarchii. Walczy z Kościołem i ze swoim ego. Podważa istotę chrześcijaństwa, choć równocześnie marzy, by zostać papieżem. Jest pupilkiem i bohaterem mediów walczących z polskim Kościołem. Dokonuje prowokacji, powołując się na dialog polsko-żydowski. Jest uwikłany w spór z abp. Henrykiem Hoserem, ale podczas ich rozmowy nigdy nie pada słynne pytanie o obrzezanie.

We wsi są tacy, którzy oddaliby życie za Wojciecha Lemańskiego, ale także tacy, którzy mają go dość.

Naprawdę, warto przeczytać!

5
5 (3)

14 Comments

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
niezłym manipulatorem jest. Jakoś mnie to nie zdziwiło wink

Dziwi natomiast coś innego. Dlaczego krytyka ks. Lemańskiego pojawia się na Onecie?
Czyżby główny ściek miał go już dosyć? Może nimi też próbował manipulować? A może murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść???
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika ro

ro
Pewnie jakiś nowicjusz, albo powracający z zagranicy nie przeczytał redakcyjnych wytycznych.

Nawiasem mówiąc o księdzu L. dowiedziałem się od znajomego komunisty i antyklerykała, który nie mógł się nim nazachwycać. I od razu wiedziałem, że to jakiś lepszy numerek z tego księdza.
 
Obrazek użytkownika tł

Onet bardzo szybko koryguje "błędy i wypaczenia" i nie ma tam raczej "nieczytających wytycznych". Ten reportaż przez pół dnia był na headline, a teraz też jest mocno eksponowany.
Obrazek użytkownika tł

Jakoś nie mogę w to uwierzyć. Do tej Środy daleko, a jak dotąd żaden z kościelno-zakonnych renegatów do Canossy nie powędrował... ;-).
Obrazek użytkownika ro

ro
Z drugiej strony - uwierzyć w nawrócenie Onetu?...
Obrazek użytkownika tł

Ależ skądże znowu?! To byłoby podobną naiwnością, jak wiara w pokutne intencje L ;-).
Obrazek użytkownika Tomasz A S

Tomasz A S
Znają ostateczny wedykt? Ani chybi mają wtykę w Kongregacji ds. Duchowieństwa Stolicy Apostolskiej, może u samego kard. Benjamino Stelli? ;-)
Obrazek użytkownika tł

Może po prostu przedwyborczy "Treuga Dei"?

Sam nie wiem, i właśnie dlatego zwracam uwagę na ten tekst.

 
Obrazek użytkownika Tomasz A S

Tomasz A S
Przypomniałeś mi zdarzenie sprzed lat, gdy moja średnia córka pojechała po leciwą moją ciotkę, aby przywieźć ją do nas.
Ponieważ, jak zwykle, jechała dość szybko wyprzedzając naszym maluchem inne samochody, ciotka delikatnie zrobiła jej uwagę: czy nie jedziesz za szybko?
Gosia jej odpowiedziała uspokajająco: nie, to oni jadą za wolno.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>