Komentarze po pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego nie cichną. Jednak coraz częściej narracja dotycząca wczorajszych uroczystości koncentruje się na zachowaniu osób, które pod Katedrą Polową i na Powązkach demonstrowały przeciw uhonorowaniu byłego dyktatora na państwowym pogrzebie.
Jestem zdecydowanie przeciwny zakłócaniu uroczystości pogrzebowych, bo jako człowiek starej daty nie potrafię się na to godzić. Namawiałem raczej,żeby zacisnęli zęby i jakoś to znieśli. (…) Oczywiście nie powiem, żebym nie rozumiał uczuć, które do tak gwałtownych zachowań prowadziły. (…) To wszystko pokazuje, że jesteśmy głęboko w ciemnym zaułku, jeśli chodzi o naszą tożsamość i nie pozostaje nam nic innego jak wzajemne gwizdy i darcie na siebie mordy
— komentuje wczorajsze wydarzenia Rafał Ziemkiewicz.
W podobnym tonie wypowiada się Andrzej Morozowski:
Jak się domyślam, ludzie który na Powązkach zakłócili uroczystości pogrzebowe generała Wojciecha Jaruzelskiego, to byli prawicowi działacze. Cóż, mogę powiedzieć - jak zwykle nasza prawica pokazuje, że co innego robi, a co innego głosi. Takie wydarzenia jak pogrzeb, takie miejsca jak cmentarz, wymagają zachowania godnego, spokojnego. Te głośne wrzaski, gwizdy, buczenie w takim miejscu wydają mi się całkowicie nie pasować do ideologii, którą oni wyznają - poszanowania dla tradycji i chrześcijańskiego podejścia do drugiego człowieka.
Zupełnie inną opinię prezentuje Piotr Semka:
Kwaśniewski wyraźnie witał swoich współtowarzyszy z PZPR, co pokazuj, że to towarzystwo uważa, iż PZPR było świetną organizacją, taką samą jak inne. Więc niech się nie dziwią, że demonstranci protestowali w bardzo ostry sposób. Powiedział, ze walka o dobre imię Jaruzelskiego się toczy. W obu przemówieniach były elementy mistyfikacji i nie dziwię się, że wiele osób przeciwko temu protestuje.
Krytycznie o słowach byłego prezydenta wypowiedział się także Konrad Piasecki
Mówienie o obronie pamięci czy czci generała trochę mi nie odpowiada. Rozumiem, że trudno ważyć nad trumną racje, natomiast wołanie do bronienia Jaruzelskiego przed tymi, którzy chcą mówić o nim rzeczy złe, ale przecież prawdziwe, to jest coś, co było pójściem za daleko.
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/198526-rafal-ziemkiewicz-o-protestujac...
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/198526-rafal-ziemkiewicz-o-protestujac...
1 Comments
Co byłoby,gdyby PRL się nie skończył?Jak wyglądałby ten pogrzeb?
31 May, 2014 - 15:00
Choć III RP to niepoprawne politycznie, w związku z pogrzebem sowieckiego aparatczyka i komunistycznego zbrodniarza Wojciecha Jaruzelskiego warto przeprowadzić eksperyment myślowy… Co byłoby, gdyby PRL się nie skończył? Jak wyglądałyby uroczystości pogrzebowe generała Jaruzelskiego?
Zapewne ceremoniał w szczegółach wyglądałby inaczej, zapewne np. nie zaczynałby się mszą, jednak w istocie byłby podobny. Jaruzelskiego również żegnano by z honorami przynależnymi najwyższym władzom państwowym, a całość okraszanoby kampanią propagandową przypominającą zasługi i bohaterskie czyny Jaruzelskiego. Słowem, byłoby tak samo jak w III RP, tylko głośniej, więcej i bardziej jednoznacznie. Wydaje się, że pogrzeb w III RP i PRLu mógłby się różnić głównie brakiem protestów.
Pogrzeb dyktatora został głośno oprotestowany. W PRLu ci wszyscy ludzie nie mieliby na to szans. Zapewne zostaliby zawczasu wsadzeni do więzień, wymordowani — przez takich jak Jaruzelski, czy zwyczajnie rozpędzeni jeszcze przed początkiem pogrzebu.
Brak transparentów, okrzyków i słów przypominających prawdę o „zasługach” dla Polski i Polaków Jaruzelskiego w czasie jego ostatniej drogi mógłby być najważniejszą różnicą, jaka wystąpiłaby, gdyby PRL trwał do dziś.
Elity dominujące w Polsce właśnie rozpoczynają fetowanie „25-lecia polskiej wolności”. To, co działo się w sprawie pogrzebu Jaruzelskiego nakazuje zapytać, co jest miarą sukcesów i zmian transformacji?
Czy miarą sukcesów polskiej „drogi do wolności” jest możliwość oprotestowania haniebnych, skandalicznych decyzji podejmowanych ponad głowami Polaków przez środowiska władzy? Bo, jak widać, wpływu na decyzję państwa polskiego, który powodowałby działania korzystne dla kraju i wspólnoty, Polacy wciąż nie mają. Sprawa Jaruzelskiego jest tylko jednym z wielu dowodów…
Owocem polskiej transformacji jest również państwowy pogrzeb dla sowieckiego dyktatora, zbrodniarza, zdrajcy Polski i kata Polaków, oraz mechanizmy i atmosfera, które to umożliwiły.
Cóż więcej trzeba, by dość do wniosków, że współczesna Polska ma z PRLem znacznie więcej wspólnego niż się nam mówi? Jak wiele?
http://wpolityce.pl/polityka/198498-mozliwosc-oprotestowania-haniebnych-...