Prawdziwe problemy z niedostatkiem energii elektrycznej dopiero przed nami. – Jeśli susza przeciągnie się do późnej jesieni i szybko przyjdzie mroźna zima, to będzie katastrofa – ostrzegają eksperci. To wina rządzącej koalicji, która przez lata nie modernizowała branży i wciąż nie ma strategii rozwoju polskiej energetyki.
Jest źle, a może być jeszcze gorzej – tak o stanie polskiej energetyki mówią fachowcy. Przypominają, że wystarczyło kilka tygodni upałów, by poziom rzek drastycznie spadł, przez co elektrowniom zabrakło wody do chłodzenia bloków energetycznych. To z kolei spowodowało konieczność ograniczenia produkcji prądu, a w niektórych elektrowniach nawet chwilowego jej wstrzymania. Polskie Sieci Elektroenergetyczne zmuszone były wprowadzić 20. stopień zasilania i za zgodą rządu ograniczyć dostawy energii do 8 tys. odbiorców. Niestety, sytuacja hydrologiczna nie poprawia się, bo nadciągnęła kolejna fala upałów, a to oznacza, że problemy branży energetycznej prędko się nie skończą.
Ekspert ds. energii dr inż. Tomasz Kowalak na łamach „Pulsu Biznesu” ostrzega, że jeśli deficyt opadów przeciągnie się do późnej jesieni i szybko przyjdzie mroźna zima, rekordowo płytkie rzeki zamarzną do dna i sparaliżują działanie elektrowni cieplnych, które bez wody nie będą miały czym schładzać bloków energetycznych. A tego rodzaju siłownie dostarczają 90 proc. prądu w naszym kraju. Problem jest poważny także dlatego, że Polska zajmuje przedostatnie miejsce w Europie pod względem rocznych zasobów wody przypadających na jednego mieszkańca
Pozostało 51% treści.
http://gpcodziennie.pl/42926-zima-wpolsce-zabraknie-pradu.html#.VeFyZbUufG8
Jest źle, a może być jeszcze gorzej – tak o stanie polskiej energetyki mówią fachowcy. Przypominają, że wystarczyło kilka tygodni upałów, by poziom rzek drastycznie spadł, przez co elektrowniom zabrakło wody do chłodzenia bloków energetycznych. To z kolei spowodowało konieczność ograniczenia produkcji prądu, a w niektórych elektrowniach nawet chwilowego jej wstrzymania. Polskie Sieci Elektroenergetyczne zmuszone były wprowadzić 20. stopień zasilania i za zgodą rządu ograniczyć dostawy energii do 8 tys. odbiorców. Niestety, sytuacja hydrologiczna nie poprawia się, bo nadciągnęła kolejna fala upałów, a to oznacza, że problemy branży energetycznej prędko się nie skończą.
Ekspert ds. energii dr inż. Tomasz Kowalak na łamach „Pulsu Biznesu” ostrzega, że jeśli deficyt opadów przeciągnie się do późnej jesieni i szybko przyjdzie mroźna zima, rekordowo płytkie rzeki zamarzną do dna i sparaliżują działanie elektrowni cieplnych, które bez wody nie będą miały czym schładzać bloków energetycznych. A tego rodzaju siłownie dostarczają 90 proc. prądu w naszym kraju. Problem jest poważny także dlatego, że Polska zajmuje przedostatnie miejsce w Europie pod względem rocznych zasobów wody przypadających na jednego mieszkańca
Pozostało 51% treści.
http://gpcodziennie.pl/42926-zima-wpolsce-zabraknie-pradu.html#.VeFyZbUufG8
(1)
2 Comments
Niepokojące prognozy. Zimą
29 August, 2015 - 10:53
Niepokojące prognozy. Zimą zabraknie nam prądu?
Jeśli susza przeciągnie się do późnej jesieni i szybko przyjdzie mroźna zima, to w Polsce może zabraknąć prądu – ostrzegają eksperci cytowani przez „Gazetę Polską Codziennie”. Przypominają, że wystarczyło kilka tygodni upałów, by poziom rzek drastycznie spadł, przez co elektrowniom zabrakło wody do chłodzenia bloków energetycznych.
Według "GPC", problemy branży energetycznej prędko się nie skończą. Jeśli deficyt opadów przeciągnie się do późnej jesieni i szybko przyjdzie mroźna zima, rekordowo płytkie rzeki zamarzną do dna i sparaliżują działanie elektrowni cieplnych, które bez wody nie będą miały czym schładzać bloków energetycznych - czytamy w gazecie.
Jak przypomina "GPC", dziś moc naszej energetyki to zaledwie 40 GW. W szczytach zapotrzebowania na prąd balansujemy na krawędzi blackoutu, czyli załamania systemu.
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-niepokojace-prognozy-zima-zabraknie-na...
W Polsce zabraknie prądu
29 August, 2015 - 11:00
W Polsce zabraknie prądu
- Jest źle, a może być jeszcze gorzej – tak o stanie polskiej energetyki mówią fachowcy. Przypominają, że wystarczyło kilka tygodni upałów, by poziom rzek drastycznie spadł, przez co elektrowniom zabrakło wody do chłodzenia bloków energetycznych. To z kolei spowodowało konieczność ograniczenia produkcji prądu, a w niektórych elektrowniach nawet chwilowego jej wstrzymania. Polskie Sieci Elektroenergetyczne zmuszone były wprowadzić 20. stopień zasilania i za zgodą rządu ograniczyć dostawy energii do 8 tys. odbiorców. Niestety, sytuacja hydrologiczna nie poprawia się, bo nadciągnęła kolejna fala upałów, a to oznacza, że problemy branży energetycznej prędko się nie skończą.
Ekspert ds. energii dr inż. Tomasz Kowalak na łamach „Pulsu Biznesu” ostrzega, że jeśli deficyt opadów przeciągnie się do późnej jesieni i szybko przyjdzie mroźna zima, rekordowo płytkie rzeki zamarzną do dna i sparaliżują działanie elektrowni cieplnych, które bez wody nie będą miały czym schładzać bloków energetycznych. A tego rodzaju siłownie dostarczają 90 proc. prądu w naszym kraju. Problem jest poważny także dlatego, że Polska zajmuje przedostatnie miejsce w Europie pod względem rocznych zasobów wody przypadających na jednego mieszkańca. – Tymczasem nasz przemysł energetyczny zużywa trzy razy więcej wody niż europejski – podkreśla Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.
Obecna sytuacja to efekt rządów koalicji PO-PSL, która przez lata nie modernizowała branży i nie potrafiła opracować strategii rozwoju polskiej energetyki. Dopiero w tym tygodniu, na dwa miesiące przed wyborami parlamentarnymi, przedstawiła dokument „Polityka Energetyczna Polski”, z którego m.in. wynika, że uruchomienie pierwszego bloku siłowni jądrowej planowane na 2025 r. prawdopodobnie nastąpi cztery lata później.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".
http://niezalezna.pl/70388-w-polsce-zabraknie-pradu