Zobacz, jak Polska uczciła swoich bohaterów. GALERIA ZDJĘĆ

 |  Written by Ursa Minor  |  1

Uroczystym apelem poległych i złożeniem kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza uczcili w sobotę w stolicy pamięć żołnierzy podziemia niepodległościowego po 1944 r. członkowie Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".

Uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza były częścią centralnych obchodów święta żołnierzy wyklętych, organizowanych przez komitet. Zrzesza on ponad 90 stowarzyszeń, organizacji oraz środowisk patriotycznych.

W sobotę na pl. Piłsudskiego obecni byli weterani walk o niepodległość, w tym także żołnierze wyklęci, przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, a także żołnierze Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego. W uroczystościach uczestniczyły grupy rekonstrukcyjne oraz licznie przybyli mieszkańcy Warszawy.

Przewodniczący komitetu historyk prof. Jan Żaryn podczas uroczystości nawiązał do wyników prac identyfikacyjnych ofiar komunizmu ekshumowanych na tzw. Łączce na warszawskim Powązkach.

Uczestniczymy w pewnym procesie rozpoznawania życiorysów żołnierzy wyklętych (...). To takie szybkie rekolekcje narodowe, tylko w dziedzinie odzyskiwania wiedzy na temat tego, co stało się na Łączce, co stało się w wielu miejscach w Polsce - ponad 500, które dziś umiemy zidentyfikować - gdzie doczesne szczątki naszych bohaterów zostały pogrzebane

- powiedział redaktor naczelny "wSieci Historii".

Po apelu poległych i złożeniu kwiatów uczestnicy uroczystości - część z nich trzymała portrety żołnierzy wyklętych i biało-czerwone flagi - wyruszyli w pochodzie do Archikatedry św. Jana, aby uczestniczyć w mszy św. w intencji osób, które z bronią w ręku sprzeciwiały się powojennej sowietyzacji Polski.

W ramach sobotnich uroczystości organizowanych przez komitet cześć żołnierzom wyklętym oddano w wielu miejscach stolicy, m.in. przy gmachach b. MBP przy ul. Koszykowej i więzienia mokotowskiego. Żołnierzy wyklętych uhonorowano także na cmentarzu na Służewiu i tzw. Łączce na Powązkach, gdzie znajdują się ich bezimienne mogiły.

Wieczorem od pomnika Romana Dmowskiego na Placu na Rozdrożu aż do ulicy Rakowieckiej, gdzie znajduje się więzienie, w którym katowano i mordowano wielu Niezłomnych, przeszedł marsz zorganizowany przez środowiska kibiców i narodowców, w którym uczestniczyło ok. 2 tysięcy osób. Uczestnicy mieli ze sobą wizerunki Wyklętych i pochodnie.

W kilku miejscach w Polsce odbyły się też specjalne rekonstrukcje walk i wydarzeń związanych z historią Wyklętych.

Obchodzony 1 marca Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych", ustanowiony w 2011 r. przez parlament, upamiętnia wykonanie przez władze komunistyczne wyroków śmierci w więzieniu mokotowskim na siedmiu członkach IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Straceni wówczas zostali: ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, mjr Mieczysław Kawalec, kpt. Franciszek Błażej, kpt. Józef Rzepka, por. Karol Chmiel i por. Józef Batory.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z UROCZYSTOŚCI:

http://wpolityce.pl/galerie/75486-marsze-oficjalne-uroczystosci-pochody-...

5
5 (2)

1 Comments

Obrazek użytkownika Ursa Minor

Ursa Minor
Rozmowa z prof. Witoldem Kieżunem, ekonomistą, żołnierzem Armii Krajowej, uczestnikiem Powstania Warszawskiego.

Stefczyk.info: 1 marca wspominamy walkę Żołnierzy Wyklętych o wolną Polskę. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to okazja do refleksji nad niezłomnymi. Ich testament jest obecnie aktualny, warto o nim pamiętać?

Prof. Witold Kieżun: Jestem zgodny ze wskazaniem Jana Pawła II, który mówił, że budowanie przyszłości musi zawsze odbywać się z pamięcią o przeszłości. Szczególnie o tej przeszłości, która stanowi dokumentację naszej patriotycznej postawy. Nie ulega wątpliwości, że poświęcenie Żołnierzy Wyklętych jest jednym z elementów naszej dumy narodowej. Oni pokazali, że w sytuacji beznadziejnej, w której nie było szans na zwycięstwo – choć panowało zakłamanie ze strony naszych sojuszników, którzy sugerowali, że możliwa jest jeszcze III wojna światowa – oni walczyli i wierzyli, że mogą odbudować autentyczną niepodległość. Ich działanie to olbrzymie poświęcenie, dokumentacja postawy patriotycznej, wiary w zwycięstwo Polski autentycznej, niepodległej, a nie Polski pod nowym zaborem sowieckim. Wyklęci to swego rodzaju legenda, która powinna być dobrze znana. Ci ludzie powinni być przedmiotem naszego wielkiego szacunku.

Jednak do dziś nie wszędzie są tak traktowani. Nie ma na przykład żadnego muzeum Wyklętych, a resort kultury odmówił wsparcia dla budowy takiej instytucji w Ostrołęce. Żołnierze Niezłomni wciąż komuś przeszkadzają?

Postawa Wyklętych była absolutnie nieprzyjazna w stosunku do przedstawicieli dawnego reżimu, środowisk komunistycznych i tych, które nie reprezentowały zdecydowanie patriotycznej postawy, tych środowisk, które uważały, że polskość to nieprzyzwoitość, że polskość to nie jest wartość, o którą należy walczyć. Jest więc zrozumiałe, że Wyklęci są niewygodni. Mamy różnice postaw, one się w sposób wyraźny rysują, na przykład w tego typu decyzjach jak ta dot. Ostrołęki. Nie jesteśmy jednością, jeśli chodzi o postawę dotyczącą przeszłości. Do dziś również różne oceny wywołuje Powstanie Warszawskie. Ono stale jest szkalowane, mówi się, że walka w nim była nonsensowną postawą. Konflikt istnieje do dziś. Najważniejszym obecnie problemem jest odpowiedź na pytanie, jaka postawa jest niezbędna, by nasz kraj się rozwijał, by Polska była krajem samodzielnym, rozwiniętym, na tyle bogatym, by zlikwidować nasze największe bolączki – bezrobocie, emigrację, problemy demograficzne.

Tu też nie ma zgody. Głośne są głosy świadczące, że nie wszyscy chcą, by Polska była samodzielna, a patriotyzm jest stale ośmieszany. Dlaczego tak się dzieje?

Są w Polsce środowiska, które z racji swojej pozycji administracyjnej mają dużo do powiedzenia. One reprezentują postawę niezgodną z działaniem, o którym mówiłem, z rozwiązywaniem problemów. Ten spór, konflikt istnieje. Pytanie która postawa jest właściwa i która ostatecznie zwycięży.

Pana zdaniem która?

Wiele lat spędziłem za granicą, widziałem jak wygląda patriotyzm amerykański, czy francuski. W rocznicę rewolucji francuskiej Paryż jest cały pokryty flagami. Francuzi się cieszą i wspominają, jest defilada wojskowa, wszyscy są dumni. Tak samo w USA. W krajach Północy powszechnie wywiesza się flagi w domach. Takie postawy widać w wielu krajach nam bliskich ideowo, czyli demokratycznych. Nie możemy o tym zapominać, nie możemy odwracać się od naszej przeszłości. Nie możemy dawać tej przeszłości zohydzić. Jest wręcz przeciwnie. Wszystkie wydarzenia, które świadczyły o wielkim poświęceniu dla idei większej, ważniejszej niż osobiste zyski, są godne uznania, pamięci i odpowiedniego szacunku.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

Więcej notek tego samego Autora:

=>>