Powszechnie wiadomo, że Kościół jest oddzielony od państwa. Krytykantom szczelności tego rozwiązania daję do rozwagi kwestię: Kościół jest oddzielony w konkordacie a kto nie jest rozdzielony? Nierozdzielony jest ateizm. A skoro jest nieoddzielony to automatycznie instytucje państwowe muszą przyjąć ateistyczną podstawę ideową swojego działania. Bo musza mieć jakąś podstawę ideologiczną - co jest oczywiste i nie będę się tu nad tym rozwodził.
Mamy zatem tu dyskryminację oczywistą wynikła z sprytnego zabiegu:
Mamy zatem tu dyskryminację oczywistą wynikła z sprytnego zabiegu:
(4)