alchymista - blog

 |  Written by alchymista  |  0
Nagonka na tę książka zaczęła się od oskarżeń, że jest to jedna wielka promocja okultyzmu, magii i zabobonów. Inni podnosili fakt, że uczniowie w książce oszukują nauczycieli, jest ona zatem niewychowawcza, antypedagogiczna. Rzeczywistość jest jednak inna. Ta książka jest do bólu dydaktyczna i niestety aż nazbyt dobrze pokazuje wszystkie patologie szkolne, które teraz, w tych dniach wyległy na ulice polskich miast pod nazwą „Strajk kobiet”.
 
5
5 (2)
 |  Written by alchymista  |  8

Historia Polski, Litwy, Rusi, Rzeczypospolitej i szerzej – Intermarium - toczy się w czytelnych cyklach energetycznych, swego rodzaju „biorytmach”. Wiedza o tym nie jest powszechna, ja sam uświadomiłem sobie o tym dopiero wczoraj, gdy przeglądałem rozmaite źródła dotyczące historii Sejmu I Rzeczypospolitej. Tak, czasem przychodzą takie olśnienia...

5
5 (3)
 |  Written by alchymista  |  0

Dlaczego – mimo licznych kampanii – chrześcijański konserwatyzm nie odnosi w Polsce spektakularnych sukcesów lub odnosi sukcesy pozorne?

5
5 (1)
 |  Written by alchymista  |  0

W sumie jestem zadowolony: do wyborów poszło prawie 62% wyborców. Świadczy to o wyraźnym wzroście zainteresowania demokracją. Wzroście porównywalnym z czasami międzywojennymi, Sejm jest obecnie najbardziej reprezentatywny chyba od wyborów z roku 1928. Cieszę się jak cholera, ale na dnie pucharu jest nieco goryczy i niepokoju.

5
5 (2)
 |  Written by alchymista  |  0

Istnieją dylematy, które naprawdę trudno rozstrzygnąć bez filozofii lub religii. Czy warto harować po 16 godzin na dobę, by w nagrodę pożyć kilka lat dłużej w męczarniach, chodząc od lekarza do lekarza i prawie co roku kładąc się na stole operacyjnym? Czy praca ponad siły rzeczywiście oznacza tworzenie społeczeństwa dobrobytu? Czy dzięki tej prawie niewolniczej pracy silnych i młodych, ludzie słabi i chorzy mają szansę przetrwania? Podstawowy dylemat cywilizacji: być „tylko trochę” czy być naprawdę? A jeśli być – to co to właściwie oznacza?

5
5 (2)
 |  Written by alchymista  |  0

Tuż przed referendum konstytucyjnym 1997 roku znalazłem w skrzynce pocztowej wrzucony mi niechlujnie egzemplarz konstytucji RP. Wydaje się, że dostali ją wszyscy mieszkańcy bloku i może w ogóle wszyscy obywatele – tego nie wiem. Faktem jest, że natychmiast rzuciłem się do lektury. Począwszy od ostrożnego entuzjazmu, który cechuje mnie we wszystkim co robię, wszedłem w fazę zadumy, a następnie zniechęcenia i smutku.

5
5 (2)
 |  Written by alchymista  |  0
Cecha, której najbardziej się bali komuniści w Kaczyńskim, to przede wszystkim nieprawdopodobna wręcz zdolność do zapamiętywania mikro-zdarzeń, ułamkowych gestów, słów-kluczy, twarzy, grymasów.
5
5 (5)
 |  Written by alchymista  |  0

Oglądanie naszych przeciwników i sycenie oczu i uszu ich intelektualną mizerią to podła rozrywka, ale przyznaję, że czasem jej ulegam. Wykształceńcy (wykształciuchy) potrafią dyskutować, to znaczy wykształcenie uniwersyteckie obdarza ich formalnymi umiejętnościami dyskusji, jednak tworzy też obszary tabu, strefy zakazane, na które nawet boją się oni zapuszczać. Dodatkowym ograniczeniem jest kurza pamięć. W efekcie nie wiedzą, o czym mówią, ślizgają się po powierzchni zdarzeń, nie dostrzegając ich istoty.

5
5 (2)
 |  Written by alchymista  |  0

Dokument, którym posługiwał się Maksym Żeleźniak, gdy w 1768 roku wtargnął do Rzeczypospolitej i zgromadził wokół siebie lumpenproletariat, a następnie dokonał grabieży i mordów.

5
5 (3)
 |  Written by alchymista  |  0

W znanym satyrycznym opowiadaniu Stanisława Lema pt. Ze wspomnień Ijona Tichego – tragedia pralnicza, dokonuje się nie tyle bunt maszyn, ale raczej rewolucja myślenia. Ludzie zaczynają postrzegać maszyny jako istoty wyższe i próbują się do nich upodobnić. Aby dodać opowiadaniu dodatkowej mocy, Lem opisuje zmagania amerykańskich prawników z lawinowo rosnącymi problemami definicyjnymi – wszak wszystko w demokracji musi się odbywać lege artis.

5
5 (2)

Strony