Mama Łukaszka wpadła do kuchni, kiedy cała rodzina Hiobowskich jadła właśnie kolację. Mama cieszyła się, skakała i klaskała w dłonie.
- Coś się stało? - zapytała w końcu babcia Łukaszka.
- A stało, stało! - zaśpiewała radośnie mama Łukaszka. - Dwóch gejów wzięło w Polsce ślub kościelny!
Zapadła niezręczna cisza.
- W kościele katolickim? - upewniał się tata Łukaszka.
- A jakże, nawet to było w naszej parafii! Wobec proboszcza!
Rodzina była skonfundowana, mama triumfowała do momentu kiedy odezwał się Łukaszek.
- Coś się stało? - zapytała w końcu babcia Łukaszka.
- A stało, stało! - zaśpiewała radośnie mama Łukaszka. - Dwóch gejów wzięło w Polsce ślub kościelny!
Zapadła niezręczna cisza.
- W kościele katolickim? - upewniał się tata Łukaszka.
- A jakże, nawet to było w naszej parafii! Wobec proboszcza!
Rodzina była skonfundowana, mama triumfowała do momentu kiedy odezwał się Łukaszek.
Brak głosów






