
Co muszę przyznać: lwią część roboty odwaliło Ordo Iuris, które zapewniło opiekę prawną uchodźcom ze Szwecji: Rosjaninowi Denisowi Lisovowi i jego trzem córkom, o czym pisałem. Nie wiadomo dalej, jak się sprawa potoczy bo jeśli trafią na nadzwyczajną kastę to różnie może być. W każdym razie sędzina nasze podjęła oczywistą i słuszną decyzję że na razie mają zostać. A najlepiej by było, gdyby spierniczyli do Kaliningradu i niech ich tam szwedzcy oprawcy szukają.








