
Krzysztof Karnkowski - blog

Sumiennie, uczciwie pracują posłowie
Nad poprawą całej Polski losów
Lecz niestety zło nie śpi, knuć zawsze gotowe
Na sejm zsyła Sałatkę Chaosu
Zatrzymane w pół biegu dobre, mądre ustawy
Już nie zdąży nikt policzyć głosów
Nocą ciemną terror powraca do Warszawy
Pod postacią Sałatki Chaosu
Już zniszczone marzenia, demokracja umiera
Naród cały w śmiertelnej pułapce
Już piekielna się otchłań pod nogami otwiera
Armagedon przyniesiony w Sałatce

Sprawa Adama Hofmana i jego kolegów była najszerzej omawianym tematem w serwisach informacyjnych, poprzedzających wybory samorządowe. Przebiła się do świadomości społecznej na tyle, że spowodowała wysyp żartów, grafik i memów internetowych. I choć można być pewnym, że tradycyjnie część z nich powstawała w agencjach, zajmujących się kreowaniem wizerunku partii rządzącej, cieszyły się one popularnością odwrotnie proporcjonalną do sympatii wobec byłego posła PiS.

Z Hofmanem afera była taka, że każdy, nawet ci, co to się na co dzień polityką mało zajmują (ot, choćby taki motorniczy, co to pisze jakieś neutralne uwagi z życia na FB, teraz na przykład pisze o biegunce w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, bardzo interesujące) poczuli się w obowiązku wrzucić obrazek, pożartować sobie – i tak pozostanie zapamiętany, choćby afera była dęta. A że swoje zaszkodził, to mało kto, poza braćmi Karnowskimi po nim zapłacze. Ot, taka ironia losu, nie udało się go pozbyć wtedy, kiedy zasłużył, to poleciał za coś, czego być może nie zrobił.




Strony
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- …
- następna ›
- ostatnia »