
Jednym z najbardziej traumatycznych dzieci na koloniach jest wizyta rodziców. Nie no, oczywiście, dzieci tęsknią za swoimi rodzicami, a powitanie sam w sobie jest momentem bardzo radosnym. Pożegnanie jest rzecz jasna smutne, ale nie jest to smutek zbyt głęboki. Jest on podszyty nadzieją na ponowne i spotkanie oraz ulgą. Rodzice wyjeżdżają uspokojeni, że ich dziecko nadal żyje, dziecko pozostaje uspokojone, że rodzice nadal o nim pamiętają.
(2)







